artykuły

Empik Oyo, Iriver Story i Cover Story oraz Onyx Boox 60 – test czterech czytników książek elektronicznych z e-papierem

Teraz książki się e-czyta

51
11 stycznia 2011, 23:35 Marcin Karbowniczek

Sposób użytkowania

Czytanie książek na Iriver Story jest wygodne. Ekran jest całkiem jasny i bardzo czytelny, a całość wygodnie trzyma się w dłoni, szczególnie w ułożeniu poziomym. Przyciski „nawigacyjne” są intuicyjnie rozmieszczone, co więcej, producent sprawił, że można użyć licznych klawiszy klawiatury, by jednym ruchem wydać wiele poleceń. Niestety, są one zupełnie mylnie oznaczone, a najbardziej problematyczne jest to, że pełnią różne role w zależności od formatu otwartego pliku. Przykładowo w niektórych dokumentach do zmiany orientacji ekranu używa się klawisza po lewej stronie od spacji. Został on oznaczony ikonką, która symbolizuje obrót ekranu. Niestety, w większości dokumentów nie działa, wtedy do obracania ekranu należy użyć... spacji.

Problematyczne jest również powiększanie. Byłoby wygodniej, gdyby w obrębie klawiatury zmieszczono jeden przycisk powiększania i jeden pomniejszania i sprawiono, by każdorazowe ich naciśnięcie, odpowiednio, powiększało lub pomniejszało czcionkę lub obraz. Zamiast tego jest jeden przycisk, który powoduje wyświetlenie kilku lup o różnej wielkości, z których za pomocą kursorów trzeba wybrać tę właściwą, a następnie potwierdzić wybór, wciskając Enter. Liczba lup jest różna w zależności od formatu pliku, a w przypadku PDF-ów w lewym górnym i prawym dolnym rogu ekranu zamiast lup pojawiają się dwa rogi służące do ustalenia miejsca, które zostanie powiększone do rozmiaru wyświetlacza.

Funkcja notatnika działa tak sobie, gdyż klawiatura reaguje na polecenia zbyt wolno, by osoba wprawnie pisząca na komputerze mogła wygodnie z niej korzystać.

12