Iriver Story
Story to starszy z czytników Irivera. Jako jeden z niewielu wyposażony jest w klawiaturę, przez co jego obudowa jest najdłuższa ze wszystkich testowanych urządzeń. Na brzegach znalazły się dodatkowo cztery przyciski „nawigacyjne”, a na dolnej krawędzi umieszczono wyłącznik, złącze słuchawkowe i gniazda SD i mini-USB. Z tyłu znajduje się podłużny głośniczek.
Iriver Story dobrze leży w dłoni, a dzięki dłuższej obudowie można go wygodnie trzymać bez zasłaniania palcem ekranu. Niestety, jest on gorzej wykonany niż pozostałe czytniki – obudowa trzeszczy praktycznie za każdym razem, gdy się go chwyci. Poza tym egzemplarz, który dostaliśmy do testów, był miejscami nieco pożółkły i przybrudzony, więc jak podejrzewamy, przeszedł już przez wiele rąk. Nie wpłynęło to jednak na jego funkcjonowanie.
Iriver Story ma 2 GB wbudowanej pamięci flash.
