artykuły

Wielki test 95 przenośnych odtwarzaczy plików muzycznych

Elektroniczny słowik w garści

131
16 maja 2011, 08:00 Dawid Grzyb

Podsumowaniem w ucho

Jeżeli dobrnąłeś, Czytelniku, do tej ostatniej już strony, przynajmniej wertując wszystkie wcześniejsze, gratulujemy Ci samozaparcia. Może nie zasłużyłeś na pomnik, przynajmniej nie tak okazały jak ten niedawno wybudowany w jednym z polskich miasteczek tuż obok sklepu wielobranżowego, ale przebrnąć przez ten artykuł nie udało się nawet naszemu naczelnemu, a z nieoficjalnych źródeł wiemy, że podchodził do lektury dobrych kilka razy.

Przetestowane modele są bardzo zróżnicowane. Są wśród nich takie, co umieją praktycznie tylko odtwarzać pliki muzyczne. Ale też nie zabrakło multimedialnych „potworów”, w przypadku których ta zdolność to zaledwie dodatek do całej gamy innych, takich jak oglądanie filmów, nawigacja, a nawet możliwość przeglądania internetu. Już zapewne wiecie, że rozrzut jakościowy pomiędzy przetestowanymi przez nas produktami jest naprawdę gigantyczny, a różnica w poszczególnych aspektach czasem tak duża, że aż trudno w to uwierzyć. Co zatem kupić? Pierwsze, nad czym trzeba się zastanowić przed udaniem się do sklepu, to oczekiwania. Następna kwestia, równie istotna, to maksymalna kwota do wydania. Dalej jest już prawie że z górki.

Czy są mi potrzebne dodatkowe „bajery”, czy zadowoli mnie coś, co w zasadzie pozwala słuchać tylko muzyki? Wybranie mocno wyspecjalizowanego sprzętu ma swoje plusy, a te najistotniejsze to cena i gabaryty. Jest na rynku kilka naprawdę niezłych odtwarzaczy tego typu, a część z nich nie ma nawet wyświetlacza. Ale kto zaakceptuje pewne braki takich urządzeń, ten doceni niską cenę i przyzwoitą jakość dźwięku, którą zapewnia kilka z nich. Jeżeli budżet jest mocno ograniczony, a najważniejsza jest jakość dźwięku, warto rozważyć właśnie tę opcję. (Chwilowo pomińmy najdroższe modele w naszym teście, również pozbawione – z wyjątkiem redakcyjnego iModa – obsługi mediów innych niż muzyka).

Następna, zdecydowanie najliczniejsza grupa to tzw. odtwarzacze MP4, które umożliwiają m.in. oglądanie zdjęć czy filmów zapisanych w niektórych formatach. Te produkty nie bez powodu zdominowały rynek. Ich przewagą nad modelami czysto muzycznymi jest większa multimedialność i wygodniejsza obsługa. Jest tak głównie za sprawą kolorowego, dużego wyświetlacza, który do większości osób lepiej przemawia niż monochromatyczny. Swój udział ma w tym także większa liczba obsługiwanych mediów. Cena produktu przez to rośnie, chociaż nie jest to żelazną regułą. Ale po zapoznaniu się z czwartą stroną artykułu już zapewne wiecie, że większość tych wyjątkowo tanich „odtwarzaczy MP4” powinniście omijać szerokim łukiem. Jeżeli ktoś ma do wydania kilkaset złotych, a jego wymagania co do odtwarzanych mediów nie ograniczają się do muzyki, to właśnie na taki sprzęt powinien zwrócić szczególną uwagę, ale musi przy tym pamiętać, że należy on do grupy „podwyższonego ryzyka”.

Do ostatniego worka wrzuciliśmy odtwarzacze PMP. Zazwyczaj mają one pojemną pamięć i dużą przekątną ekranu, są ciężkie, a o ich sile stanowią liczne możliwości. Takie urządzenia są zazwyczaj bardzo drogie i niekiedy nieporęczne, co ma znaczenie np. w środkach komunikacji miejskiej. Ale tę cenę trzeba zapłacić za możliwość komfortowego obejrzenia filmu czy przeczytania e-booka podczas porannej drogi do pracy, szkoły lub na uczelnię. Odtwarzacze PMP często oferują różnorakie aplikacje, które dodatkowo zwiększają ich możliwości. Cena i gabaryty odstraszają, ale ci, którzy się na taki sprzęt decydują, zazwyczaj wiedzą, czego chcą.

Jeśli dylemat, co kupić, wciąż nie jest rozstrzygnięty, proponujemy zdać się na nasze wyróżnienia.

  • Do 100 zł. W tym przedziale cenowym nie udało się nam znaleźć urządzenia, które zasługiwałoby na naszą rekomendację. Bardzo niewiele zabrakło modelowi Vedia A10, który zapewnia niezłą jakość dźwięku i kosztuje niewiele, ale wciąż ponad 100 zł, co w połączeniu z niepewną budową nie pozwoliło go wyróżnić.
  • 101–200 zł. Dwa produkty w pełni zasłużyły na naszą nagrodę. Cowon E2 otrzymuje rekomendację PCLab.pl głównie dzięki bardzo dobremu, ocieplonemu brzmieniu, często lepszemu od dużo droższej konkurencji. Nationite NaNite N2, jedna z największych niespodzianek w teście, jest solidnie wykonany, ma gniazdo kart pamięci i przede wszystkim naprawdę dobrze gra. Mało tego, połączenie NaNite N2 i towarzyszących mu słuchawek okazało się wyjątkowo synergiczne, a to nieczęsto się zdarza. Obydwa nagrodzone modele mają też bardzo przyzwoity korektor brzmienia – BBE. Każdy z nich to bardzo dobry wybór, doskonała broń w walce z wszędobylską tandetą. Może nie rekomendacja, ale chociaż wzmianka należy się też odtwarzaczowi Vanquish Volt polskiej firmy Pentagram. Ma on bardzo dużo zalet, ale zawiodło nas jego brzmienie. Nieco inaczej było z modelem MP330 firmy Transcend, któremu w zdobyciu rekomendacji przeszkodził uciążliwy interfejs.
dla odtwarzacza Cowon iAudio E2
dla odtwarzacza Nationite NaNite N2
  • 201–300 zł. Jest bardzo dużo urządzeń, które mieszczą się w tym przedziale cenowym. Z czystym sumieniem możemy przyznać swoje rekomendacje jedynie dwóm. SanDisk Sansa Fuze i Sandisk Sansa Clip+ zasłużyły na zielony znaczek PCLab.pl z kilku powodów: naprawdę nieźle grają, mają gniazda kart pamięci, przyzwoity interfejs i można w nich zainstalować oprogramowanie RockBox. Dwóm innym niewiele brakowało do nagrody. Apple iPod shuffle 6G to bardzo solidny, łatwy w użyciu i dobrze przemyślany sprzęt, ale pod względem brzmienia ustępuje konkurencji. Nie będzie złym wyborem dla kogoś, kto wykonanie i gabaryty przedkłada nad jakość dźwięku. Muzzio Vibro firmy Vedia też wypadł dobrze. Spodobał się nam jego szybki interfejs oraz wykonanie, ale i tym razem jakość dźwięku nie zachwyciła.
dla odtwarzacza SanDisk Sansa Clip+
dla odtwarzacza SanDisk Sansa Fuze
  • 301–400 zł. O modelu Cowon iAudio 9 już jakiś czas temu pisaliśmy na łamach PCLab.pl. Porównując go z innymi, doszliśmy do wniosku, że to dobry wybór. Jego interfejs jest odrobinę „przekombinowany”, ale działa zadziwiająco szybko i płynnie, a jakość dźwięku jest naprawdę dobra. Do tego sprzęt jest bardzo lekki i świetnie leży w dłoni.
dla odtwarzacza Cowon iAudio 9
  • 401–500 zł. Tylko jeden produkt z tego przedziału wypadł na tyle korzystnie, aby otrzymać naszą rekomendację. Cowon Audio D2+ to wyjątkowy odtwarzacz. Jest odrobinę nieporęczny, niektórym wyda się toporny w obsłudze, a jego cena w dalszym ciągu jest dość wysoka, mimo że minęły lata od czasu, gdy się pojawił. Ale dźwięk, jak to u Cowona, jest co najmniej dobry, a opcje jego korekcji to prawdziwa ekstraklasa. Ponadto czas działania jest długi, można użyć RockBoksa, jest gniazdo kart pamięci. Nie jest to sprzęt dla każdego, ale kto zdoła przyzwyczaić się do odrobinę pokracznej konstrukcji i kilku pomniejszych wad, ten będzie zadowolony.
dla odtwarzacza Cowon iAudio D2+
  • 501–600 zł. W tym przedziale żaden produkt nie okazał się na tyle dobry, aby zasłużyć na nagrodę. Spodobała się nam jakość dźwięku odtwarzacza Nationite S:Flo2, ale jego cena jest wygórowana, a interfejs mocno kuleje. Mamy nadzieję, że to się niedługo zmieni. Model H120 firmy iriver również brzmi bardzo dobrze. Jednak czas płynie nieubłaganie. Dostępność tego odtwarzacza jest znikoma i to jedyny powód, dla którego postanowiliśmy go nie nagradzać.
  • 601–700 zł. Niestety, nie znalazł się żaden kandydat godny wyróżnienia.
  • 701-800 zł. Model Cowon Audio J3 zasłużył na naszą nagrodę z kilku powodów. Gra dobrze, choć nie trafił w upodobania naszego testera, był jednym z mniej „zaszumionych” odtwarzaczy w naszym teście, ma bardzo dobrą baterię i gniazdo kart pamięci. Z drugiej strony jego dotykowy interfejs mógłby działać płynniej, a cena mogłaby być niższa. Ale trudno go nie docenić. Alternatywną opcją jest iPod nano 6G firmy Apple. Nie jest tak multimedialny ani nie gra tak dobrze, ale jest solidniej wykonany, lżejszy i mniejszy, a pojemnością pamięci zawstydzi niejednego rywala. To sprzęt przemyślany, funkcjonalny, który znakomicie sprawdza się wszędzie tam, gdzie zawodzą znacznie większe konstrukcje. Prawdę mówiąc, jego największą wadą jest cena, ale nie przeszkodziła nam ona w przyznaniu rekomendacji. Na nasz różowy znaczek zasłużył sobie jedyny model firmy Microsoft w teście – Zune HD. Jest naprawdę udany. Dobrze gra, a jego interfejsu po prostu nie sposób nie polubić. Nawet cena nie wydaje się przesadnie wysoka, jeśli weźmie się pod uwagę jego możliwości. Jednak rekomendacji nie otrzyma, bo nie jest oficjalnie dostępny w Polsce i na razie trudno go kupić. Panie i Panowie z Microsoftu... Może to, że Wasze cacko nas urzekło, choć odrobinę przyczyni się do zmiany tej sytuacji.
dla odtwarzacza Cowon iAudio J3
dla odtwarzacza Apple iPod nano 6G
dla odtwarzacza Microsoft Zune HD
  • 801–900 zł. Również w tym przedziale cenowym nie znalazło się ani jedno urządzenie, które moglibyśmy wyróżnić.
  • 901–1000 zł. Po raz kolejny rekomendacja należy się produktowi firmy Apple. Model classic 6G nie zachwyca brzmieniem, nawet na tle niektórych tańszych odtwarzaczy. Ale prędkość jego działania, pojemność, wytrzymałość baterii i wydajność dysku twardego to aspekty, które przemówią do niejednej osoby – tak jak przemówiły do nas. Większość ludzi wręcz nie ma takiej ilości muzyki, aby zapełnić pamięć tego iPoda. To sprzęt, który nie sprawia jakichkolwiek problemów natury użytkowej, jest solidny i do tego rozsądnie wyceniony, jeśli weźmie się pod uwagę, ile danych mieści. Dlatego należy mu się rekomendacja. A będzie jeszcze lepiej, jeżeli któregoś dnia mądre głowy w Apple'u jednak dojdą do wniosku, że iTunes nie musi być jedynym słusznym wyborem.
dla odtwarzacza Apple iPod classic 6G
  • 1001–1250 zł. Model Cowon iAudio X7 ma niewielką maksymalną głośność, a menu i ekran naprawdę mogłyby być lepsze. Ale mimo tych wad jest świetny. Jest pojemny, brzmi bardzo dobrze, praktycznie nie szumi, a pod względem czasu działania zajął drugie miejsce w naszym teście. Aby w pełni go wykorzystać, trzeba go potraktować jako sprzęt do słuchania muzyki w wysokiej jakości, choć to bezsprzecznie odtwarzacz typu PMP. Funkcje niezwiązane z dźwiękiem potraktowaliśmy jedynie jako dodatki, których mogłoby nie być. Na takie produkty z reguły nikogo nie namawiamy, ale trzymamy dla nich inną nagrodę.
dla odtwarzacza Cowon iAudio X7
  • 1251–1500 zł. Tylko model Apple iPod touch 4G w pełni zasłużył na nasze wyróżnienie. Gdy ostatnim razem o nim pisaliśmy, narzekaliśmy na słaby wyświetlacz. Po cichu liczyliśmy też, że może tęgim głowom zatrudnionym w Apple'u uda się upchnąć do niego kamerę. Wystarczyło poczekać kilka miesięcy, i nasze życzenia zostały spełnione. Model touch 4G nie brzmi tak dobrze jak produkty firm HiFiMAN i Cowon, choć nie zawodzi. Ale w innych aspektach wyprzedza je o całe lata świetlne. Siłą tego odtwarzacza jest jego multimedialność przez duże M, którą doceni każdy, kto będzie miał okazję wypróbować go. Najlepszy wyświetlacz w teście, bardzo nieznaczne syczenie elektroniki, intuicyjna obsługa, pojemna bateria – to tylko niektóre z jego licznych zalet. Jeżeli weźmie się je wszystkie pod uwagę, jego cena wyda się w pełni usprawiedliwiona.
Jedynie na wzmiankę zasłużył najnowszy odtwarzacz firmy Cowon iAudio, model D3. Pod względem jakości dźwięku jest zbliżony do J3 tego samego producenta. Ma bardzo dużo zalet, ale też istotną wadę: powolny interfejs, a w multimedialnym sprzęcie za blisko 1,5 tys. zł on po prostu musi szybko i płynnie działać. Tylko odrobinę mniejszą jest wygórowana cena. Te dwa aspekty skutecznie powstrzymały nas przed przyznaniem nagrody.

dla odtwarzacza Apple iPod touch 4G
  • Powyżej 1501 zł. Zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że jest bardzo niewiele osób, które mogą wydać więcej niż tysiąc złotych na odtwarzacz empetrójek, a co dopiero półtora, dwa lub jeszcze więcej. Jednak w naszym teście znalazło się kilka, które kosztują mniej więcej tyle co średniej klasy stacjonarny komputer. Są kierowane wyłącznie do zapaleńców najcięższego kalibru, dla których jakość dźwięku jest najważniejsza. Oni nie patrzą na cenę, rozmiar czy jakość wykonania, a gdy przychodzi do płacenia, robią to z uśmiechem na ustach. Ich interesuje tylko muzyczna nirwana. Nie czas ani miejsce na deliberacje o słuszności wydawania pieniędzy na urządzenie, które tak naprawdę nie oferuje niczego poza bardzo dobrym dźwiękiem. Ale tych kilka produktów swoim brzmieniem przyćmiewa wszystkie inne, które znalazły się w naszym teście.
Kogo stać, niech zwróci szczególną uwagę na modele: HiFiMAN HM-602, HiFiMAN HM-801, Colorful Colorfly C4. Wszystkie mają wbudowane naprawdę niezłe daki i świetnie się sprawdzą jako przenośne, wysokiej klasy karty muzyczne. HM-602 już wcześniej należycie doceniliśmy m.in. właśnie za tę funkcję i nie widzimy powodu, dla którego nie mielibyśmy zrobić tego po raz kolejny. Sprzęt firmy Colorful nagradzamy swoim różowym znaczkiem głównie dlatego, że wygląda znakomicie: urzeka nieco staromodnym wzornictwem i jest solidnie wykonany. Nawet przymykamy oko na irytujący wyświetlacz. Mamy nadzieję, że uda się nam wrócić do dwóch najdroższych, w kilka par uszu uzbrojonych w wysokoomowe słuchawki. Dopiero po bardziej dogłębnych oględzinach będziemy mogli stwierdzić, czy którykolwiek faktycznie jest wart swojej ceny.
dla odtwarzacza Colorful Colorfly C4
dla odtwarzacza HiFiMAN HM-602
Autor dziękuje dwóm osobom, które poniekąd przyczyniły się do powstania artykułu: KHRoNowi oraz OBAR-owi. Że co? Niby komu jeszcze?! Jemu?! Ale... ale... po co?! Ech... nieważne. Tołdi, w drodze wyjątku Tobie też należy się dobre słowo, nawet pomimo tego, że jesteś brzydkim jak noc ogrem. Jeszcze raz dzięki, Panowie (i ogry)!
  1. Kilka słów od autora
  2. Krótka lekcja historii
  3. Przetestowane modele oraz ich klasyfikacja
  4. Odrobina prawdy jeszcze nikogo nie zabiła
  5. Metodyka testów
  6. Profil testera i jego lista odtwarzania
  7. Słuchawki odniesienia
  8. Alternatywne oprogramowanie
  9. Punkt odniesienia
  10. Platforma testowa
  11. Apple iPod classic 6G
  12. Apple iPod nano 6G
  13. Apple iPod shuffle 6G
  14. Apple iPod touch 4G
  15. Apple/RWA iMod 5.5G
  16. Colorful Colorfly C4
  17. Cowon iAudio 7
  18. Cowon iAudio 9
  19. Cowon iAudio A3
  20. Cowon iAudio D2+
  21. Cowon iAudio D3
  22. Cowon iAudio E2
  23. Cowon iAudio F2
  24. Cowon iAudio J3
  25. Cowon iAudio U5
  26. Cowon iAudio V5
  27. Cowon iAudio X7
  28. Creative ZEN Mozaic EZ100
  29. Creative ZEN MX
  30. Creative ZEN Style 300
  31. Creative ZEN Touch 2
  32. Creative ZEN X-Fi 2
  33. Creative ZEN X-Fi Style
  34. HiFiMAN HM-601
  35. HiFiMAN HM-602
  36. HiFiMAN HM-801
  37. HiSound Audio Rocoo-A
  38. HiSound Audio Rocoo-B
  39. iBOX dArk
  40. iBOX eXe
  41. iBOX Foxy
  42. iBOX Lunar
  43. iBOX Swanky
  44. iBOX Wee
  45. iBOX Zeal
  46. iriver B20
  47. iriver B30
  48. iriver Clix
  49. iriver E100
  50. iriver E150
  51. iriver E200
  52. iriver E30
  53. iriver E300
  54. iriver E50
  55. iriver H120
  56. iriver iFP-890
  57. iriver Lplayer
  58. iriver Mplayer
  59. iriver P7
  60. iriver S100
  61. iriver SPINN
  62. iriver T5
  63. iriver T6
  64. iriver T60
  65. iriver T8
  66. iriver U10
  67. iriver X20
  68. Laberg nJoy
  69. Laberg TV
  70. Lark Beat
  71. Lark Evo
  72. Manta MM266 Demon 3
  73. Manta MM279 Gamester
  74. Manta MM265 Panoramic
  75. Manta MM284 Sound
  76. Manta MM215 Strider
  77. Media-Tech MT830 3Motion
  78. Microsoft Zune HD
  79. Nationite NaNite N2
  80. Nationite S:Flo2
  81. Pentagram Eon Cineo GOLD
  82. Pentagram Vanquish Fun
  83. Pentagram Vanquish Mini
  84. Pentagram Vanquish Volt
  85. Philips GoGear
  86. Philips GoGear Muse
  87. Philips GoGear RaGa
  88. Philips GoGear Vibe
  89. SanDisk Sansa Clip
  90. SanDisk Sansa Clip+
  91. SanDisk Sansa Fuze
  92. SanDisk Sansa Fuze+
  93. Sony NWZ-A845
  94. Sony NWZ-B152F
  95. Sony NWZ-E443
  96. Sony NWZ-S544
  97. Sweex Clipz
  98. Sweex Veni
  99. Sweex Vici
  100. Transcend MP330
  101. Transcend MP870
  102. Vedia A10
  103. Vedia B6
  104. Vedia Muzzio Tactic HD
  105. Vedia Muzzio Vibro
  106. Zestawienie zbiorcze dla leniwych – wyświetlacze, część 1.
  107. Zestawienie zbiorcze dla leniwych – wyświetlacze, część 2.
  108. Zestawienie zbiorcze dla leniwych. Jak na dłoni
  109. Wykresy zbiorcze – cena
  110. Wykresy zbiorcze – pojemność pamięci
  111. Wykresy zbiorcze – koszt jednego gigabajta
  112. Wykresy zbiorcze – waga
  113. Wykresy zbiorcze – poziom szumów
  114. Wykresy zbiorcze – żywotność baterii
  115. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 1.
  116. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 2.
  117. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 3.
  118. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 4.
  119. Wykresy zbiorcze – średnia prędkość transferu, część 1.
  120. Wykresy zbiorcze – średnia prędkość transferu, część 2.
  121. Olimpiada – te najlepsze z najlepszych
  122. Olimpiada – te najgorsze z najgorszych
  123. Olimpijskie podium
  124. Olimpijskie antypodium
  125. O firmach słów kilka
  126. Dźwięk w telefonie
  127. Podsumowaniem w ucho
LabovskyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Labovsky2011.05.16, 08:10
I co by o tym nie mówić, to jest po prostu niesamowity artykuł! Gratulacje Dawid!
kangur88Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kangur882011.05.16, 08:14
Według mnie z z telefonami z mp3, które miały wejście na kartę microSD, oddzielne odtwarzacze mogły odejść do lamusa. Jednakże pojawienie się smartfonów z słabymi bateriami, dobrze rokuje dla grajków mp3.
bl00keRsZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
bl00keRs2011.05.16, 08:18
-23#3
A kiedy jakieś testy 'schładzaczy' kart graficznych czy zasilaczy?!
michu_roztoczZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
michu_roztocz2011.05.16, 08:31
ostatnio mozna bylo poczuc lekki zastuj na labie co mocno mnie zmartwilo, ale widac ze nie obijacie sie tam w redakcji ;) dzieki za ten test, bardzo mi sie przyda :)
LabovskyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Labovsky2011.05.16, 08:36
16#5
bl00keRs @ 2011.05.16 08:18  Post: 478772
A kiedy jakieś testy 'schładzaczy' kart graficznych czy zasilaczy?!


Im więcej takich komentarzy pod tym artykułem, tym później ;)
BogieZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Bogie2011.05.16, 08:41
Jeśli chodzi o telefony w teście - szkoda, że zabrakło iPhone, Galaxy S czy s8500 Wave, chociaż jest bardzo chwalona Nokia. Telefon tak czy siak musimy mieć przy sobie (przynajmniej większość z nas) więc można się pokusić o dołożenie do telefonu, zamiast noszenia 2 urządzeń. Ale @kangur88 ma rację - największe wady to słaba bateria - może nie wytrzymać dnia - słuchaliśmy muzyki to teraz nie rozmawiamy.
kult5Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
kult52011.05.16, 08:49
Klikając w rekomendację Microsoft tune HD przechodzi na stronę z mantą.
Dobry teścik, obszerne porównanie czyli to co tygryski lubią najbardziej :D
HashiZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Hashi2011.05.16, 08:54
Obecność ZuneHD (którego nie było/nie ma w Polsce) a brak Walkmana X-Series (jedynego chyba godnego konkurenta Cowona) - szkoda. Ale z drugiej strony X już trudno dostać gdziekolwiek.
Interfejs, jakość dźwięku, wykonania i wyświetlacz - trudno byłoby znaleźć konkurenta.
Próbowałem znaleźć wady w tym urządzeniu ale dla mnie to biały kruk MP3.
Michał OlberZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Michał Olber2011.05.16, 09:06
-6#9
A ja, jak widzę MP3, to od razu mnie coś trafia. Wiem, że wielu ludzi kojarzy to z muzyką, ale proszę - bądźcie tolerancyjni dla innych formatów. Już format WMV9, AAC HE jest bezstratny i lepszy w porównaniu do tego szajsu zwanego MP3. Do tego brak natywnego testu odtwarzania FLAC, który powinien być z racji tego, iż jest bardzo popularny format wśród audiofili muzycznych, poza tym można go bez problemu odtworzyć pod Linuksem bez potrzeby instalowania dodatkowych kodeków.

Ogółem test fajny, ale wolałbym wiedzieć, jak się sprawują odtwarzacze z FLAC :)
stafferZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
staffer2011.05.16, 09:32
Oki, znalazłem stronę o bateriach, uzupełniłem dane :)

Nie mniej jednak doceniam ogrom pracy - siłą rzeczy taki art. musi powstawać długo, inaczej przy odsłuchu tester (testerzy) dostał by kociokwiku przy próbie wyłapania różnic...
Zaloguj się, by móc komentować
127