artykuły

Wielki test 95 przenośnych odtwarzaczy plików muzycznych

Elektroniczny słowik w garści

131
16 maja 2011, 08:00 Dawid Grzyb

Olimpiada – te najgorsze z najgorszych

Aby równowaga w przyrodzie została zachowana, po przyznaniu nagród trzeba jakoś „wyróżnić” te produkty, które nie zasłużyły na nie. Tyle że zamiast złota, srebra i brązu przyznaliśmy, odpowiednio, aluminium, plastik i tekturę.

Kategoria „Ten najdroższy”

Przesadna cena jest zazwyczaj postrzegana jako wada, ale niektórzy kierują się tylko nią: im droższy sprzęt, tym lepiej. Jak mówią – co kto lubi. Na pierwszym miejscu uplasował się nasz referencyjny iMod. Ale kwota, którą podaliśmy w tabeli podsumowującej, obejmuje nie tylko samo urządzenie, ale także koszt modyfikacji: specjalnego kabla oraz wzmacniacza, który nie należy do najtańszych. Miejsca drugie i trzecie przypadły produktom firm HiFiMAN i Colorful nie bez powodu. Jakość dźwięku jest wyjątkowo dobra i w głównej mierze właśnie za to płaci się ponad 2 tys. zł.

Kategoria „Ten największy”

Model A3 jest nie tylko ciężki, ale też duży. Te dwa czynniki decydują o tym, że sprzęt praktycznie nie sprawdza się jako odtwarzacz przenośny. Pozostałe dwa mają ten sam problem, jednak są odrobinę lżejsze i mniejsze.

Kategoria „Najdroższe dane”

Odtwarzacz iFP-890 firmy iriver pominęliśmy celowo. Jest to tak stary sprzęt, że przyznanie mu „nagrody” w tej konkurencji można by przyrównać do kopania leżącego. Jeszcze kilka lat temu pojemność rzędu 1 GB to był rarytas, a my doskonale pamiętamy te czasy. Produkty firmy HiFiMAN zajęły aż trzy miejsca na „podium”. Po prostu płacąc za odtwarzacz tysiąc złotych lub więcej, spodziewamy się przynajmniej kilkunastu gigabajtów, a nie dwóch. To prawdziwy strzał we własne kolano dla modelu HM-601, którego nie usprawiedliwia nawet gniazdo kart pamięci.

Kategoria „Najgorszy wyświetlacz”

W naszym teście pojawiło się sporo odtwarzaczy, których wyświetlacze są przeszkodą w użytkowaniu sprzętu, a nie pomocą. Ale kilka spośród nich zasłużyło na specjalną wzmiankę. Dwa modele firmy Manta, które uplasowały się na antypodium, mają dokładnie takie same, przeraźliwie słabe ekrany. Drugie miejsce należy się dwóm urządzeniom firmy iBOX. Odtwarzacz firmy Colorful również nie mógł zostać pominięty. Tragiczne kąty widzenia to przypadłość, od której sprzęt za sporo ponad 2 tys. zł powinien być wolny.

Kategoria „Ten najmniej pojemny”

Bezsprzecznie „zwycięzcą” jest produkt firmy Media-Tech. Brak wbudowanej pamięci to jedno, ale brak karty pamięci w zestawie to już przesada. Zero gigabajtów w dowolnej postaci to najgorszy możliwy wynik. Plastik postanowiliśmy przyznać dwóm odtwarzaczom. Dwa gigabajty są jeszcze do przełknięcia, ale jeden to stanowczo za mało nawet dla kogoś, kto sporadycznie korzysta z takiego sprzętu. Model iFP-890 po raz kolejny został świadomie pominięty z powodu znikomej dostępności, wieku i innych niż dziś trendów w czasach jego świetności. Podobnie postąpiliśmy z modelem U10.

Kategoria „Ten najcięższy”

Te urządzenia, które zdobyły antymedale za rozmiar, zostały również nagrodzone, i to w tej samej kolejności, za wagę. Ale z doświadczenia wiemy, że rozmiar odtwarzacza jest większym problemem niż jego masa.

Kategoria „Najgłośniej sycząca elektronika”

Po raz kolejny zaniechaliśmy przyznania antynagród za trzecie miejsce, z dwóch prostych powodów. Po pierwsze, byłoby ich za dużo. Po drugie, piątka w naszej skali jest uciążliwa, ale jeszcze do zniesienia. Dopiero oceny 5,5 oraz 6 oznaczały prawdziwy problem podczas odsłuchu. Nie wiadomo dlaczego na tym polu bardzo słabo wypadł model iFP-890. Liczba niepożądanych, irytujących dźwięków pomiędzy utworami była zatrważająca. O dziwo, gdy grała muzyka, było znośnie, czego nie można powiedzieć o odtwarzaczu Sweex Clipz.

Kategoria „Najmniej wytrzymała bateria”

Cztery godziny po naładowaniu akumulatora to wynik tak śmiesznie niski, że trudno go w ogóle komentować. Pół godziny więcej również nie jest powodem do dumy. Pod tym względem dwa modele firmy Sweex poległy na całej linii. Dwie godziny dłużej to także klęska, a właśnie tyle działa dArk firmy iBOX. O wytrzymałości akumulatora Media-Tech uczciwie informuje na opakowaniu, ale szczerość niczego tu nie zmienia.

Kategoria: „Najwolniejszy transfer jednego pliku z dysku twardego do pamięci odtwarzacza”

Antymedal dla iFP-890 należy traktować z przymrużeniem oka. Wspominaliśmy już, że ten odtwarzacz zapracował sobie na status „dziadka”, więc nie wypada od niego wymagać nie wiadomo jakich prędkości transferu danych. Na miejsca drugie i trzecie zapracowały sobie dwa „budżetowe” produkty i nie jest to dla nas żadne zaskoczenie.

Kategoria „Najwolniejszy transfer wielu plików z dysku twardego do pamięci odtwarzacza”

Tym trzem urządzeniom nie robi różnicy, jakie pliki kopiują. Czy jest to jeden duży, czy kilkadziesiąt niewielkich – idzie im to równie wolno.

Kategoria „Najwolniejszy transfer jednego pliku z pamięci odtwarzacza na dysk twardy”

O ile pierwsze dwa miejsca nie zaskoczyły nas, o tyle pojawienie się na antypodium modelu firmy Sony to ciekawostka. Owszem, NWZ-E443 to dość tani sprzęt, ale szczerze mówiąc, spodziewaliśmy się tu przedstawiciela jakiejś bardziej „budżetowej” firmy.

Kategoria „Najwolniejszy transfer wielu plików z pamięci odtwarzacza na dysk twardy”

I tym razem dwa pierwsze stopnie antypodium nie były dla nas zaskoczeniem. Na najniższy stopień „dumnie” wkroczył umiarkowanie drogi odtwarzacz polskiej firmy Laberg.

Kategoria „Najwolniejszy średni transfer danych z dysku twardego do pamięci odtwarzacza”

Średni czas kopiowania danych do pamięci odtwarzacza nie jest żadnym zaskoczeniem. Tuż za modelem iFP-890 znalazło się  urządzenie pretendujące do miana konsoli (lub odwrotnie), Manta MM279 Gamester.

Kategoria „Najwolniejszy średni transfer danych z pamięci odtwarzacza na dysk twardy”

A jednak są rzeczy, które się nie zmieniają – albo co najwyżej nieznacznie.

Kategoria „Wrażenie najmniej solidnej konstrukcji”

Na antypodium znalazły się cztery odtwarzacze, z czego dwa są konstrukcyjnie niemalże identyczne. Najwięcej wątpliwości budzą materiały, które zostały użyte do ich wykonania. Specyficzna budowa modeli MM266 Demon 3 i Foxy powinna być już reliktem przeszłości, a nie jest. Autor publikacji pamięta swój pierwszy odtwarzacz, który był właśnie tego typu i nie wytrzymał próby czasu. Owszem, nie ma sensu uogólnianie, bo nawet ta najdroższa elektronika może się zepsuć. Ale liczba osób, które mają równie negatywne doświadczenia, jest jakimś wyznacznikiem. Na aluminium zasłużył też Pentagram Vanquish Mini. Nie mogliśmy pozostać obojętni wobec jego bardzo kruchej obudowy. Produkt Media-Techa to również wyjątkowo delikatny sprzęt. Drugi stopień na antypodium należy się produktom firmy Sweex, które wprawdzie są (dosłownie) aluminiowe, ale w dalszym ciągu sprawiają wrażenie mało solidnych. Model Mplayer też trafił tam, gdzie trafił, nie przez przypadek. Gałki sterowania aż proszą się o to, aby je oderwać. Jesteśmy pewni, że nie wytrzymają zbyt długo, tym bardziej że budowa modelu sugeruje, do kogo jest on skierowany – do najmłodszych.

Kategoria „Najbrzydszy”

Model Veni jest przerażająco brzydki. Najbardziej nie spodobało nam się podświetlenie ekranu w postaci jednej jedynej diody, którą umiejscowiono przy jego dolnej krawędzi. Przypomina to monochromatyczne wyświetlacze w elektronicznych zegarkach z początku lat 90. Mówiąc dosadniej: podświetlenia nie ma. Po prostu nie mogliśmy przejść obojętnie obok takiego kuriozum. Modele firm Manta i iBOX po raz kolejny trafiły na antypodium właśnie z powodu specyficznej konstrukcji, która naszym zdaniem powinna już odejść do lamusa. Odtwarzacz Cowon iAudio F2 znalazł się na nim, ponieważ wygląda jak kiepsko wykonana zabawka, przypomina imitację telefonu komórkowego skierowaną do najmłodszych. Jeżeli miłość Twojego życia zobaczy Cię z czymś takim w ręku, bardzo możliwe, że przestanie nią być. Również model D2+ do najpiękniejszych nie należy. Ma swój urok, ale wygląda bardzo topornie. Mamy do niego sentyment, ale nie mieliśmy wątpliwości, przyznając mu tekturowy antymedal.

Kategoria „Najgorsze brzmienie”

  • Za dużo ich :)
Liczba odtwarzaczy, które kaleczą uszy, jest zbyt duża. Nieco więcej dowiecie się o nich na następnej stronie.

Kategoria „Ten najgorszy”

Odtwarzacz firmy Media-Tech jako jedyny w naszym teście okazał się pozbawiony wszelkich zalet, które moglibyśmy wymienić na dole poświęconej mu strony. Gdyby Tołdi miał się wypowiedzieć na temat tego sprzętu, usłyszelibyśmy same wulgaryzmy, a tego nie chcemy publikować. Jednak tuż za produktem Media-Techa czai się cała plejada „gwiazd” podobnego kalibru. Takich urządzeń jest kilkanaście i przez wrodzoną grzeczność nie będziemy ich tu wszystkich wymieniać.
  1. Kilka słów od autora
  2. Krótka lekcja historii
  3. Przetestowane modele oraz ich klasyfikacja
  4. Odrobina prawdy jeszcze nikogo nie zabiła
  5. Metodyka testów
  6. Profil testera i jego lista odtwarzania
  7. Słuchawki odniesienia
  8. Alternatywne oprogramowanie
  9. Punkt odniesienia
  10. Platforma testowa
  11. Apple iPod classic 6G
  12. Apple iPod nano 6G
  13. Apple iPod shuffle 6G
  14. Apple iPod touch 4G
  15. Apple/RWA iMod 5.5G
  16. Colorful Colorfly C4
  17. Cowon iAudio 7
  18. Cowon iAudio 9
  19. Cowon iAudio A3
  20. Cowon iAudio D2+
  21. Cowon iAudio D3
  22. Cowon iAudio E2
  23. Cowon iAudio F2
  24. Cowon iAudio J3
  25. Cowon iAudio U5
  26. Cowon iAudio V5
  27. Cowon iAudio X7
  28. Creative ZEN Mozaic EZ100
  29. Creative ZEN MX
  30. Creative ZEN Style 300
  31. Creative ZEN Touch 2
  32. Creative ZEN X-Fi 2
  33. Creative ZEN X-Fi Style
  34. HiFiMAN HM-601
  35. HiFiMAN HM-602
  36. HiFiMAN HM-801
  37. HiSound Audio Rocoo-A
  38. HiSound Audio Rocoo-B
  39. iBOX dArk
  40. iBOX eXe
  41. iBOX Foxy
  42. iBOX Lunar
  43. iBOX Swanky
  44. iBOX Wee
  45. iBOX Zeal
  46. iriver B20
  47. iriver B30
  48. iriver Clix
  49. iriver E100
  50. iriver E150
  51. iriver E200
  52. iriver E30
  53. iriver E300
  54. iriver E50
  55. iriver H120
  56. iriver iFP-890
  57. iriver Lplayer
  58. iriver Mplayer
  59. iriver P7
  60. iriver S100
  61. iriver SPINN
  62. iriver T5
  63. iriver T6
  64. iriver T60
  65. iriver T8
  66. iriver U10
  67. iriver X20
  68. Laberg nJoy
  69. Laberg TV
  70. Lark Beat
  71. Lark Evo
  72. Manta MM266 Demon 3
  73. Manta MM279 Gamester
  74. Manta MM265 Panoramic
  75. Manta MM284 Sound
  76. Manta MM215 Strider
  77. Media-Tech MT830 3Motion
  78. Microsoft Zune HD
  79. Nationite NaNite N2
  80. Nationite S:Flo2
  81. Pentagram Eon Cineo GOLD
  82. Pentagram Vanquish Fun
  83. Pentagram Vanquish Mini
  84. Pentagram Vanquish Volt
  85. Philips GoGear
  86. Philips GoGear Muse
  87. Philips GoGear RaGa
  88. Philips GoGear Vibe
  89. SanDisk Sansa Clip
  90. SanDisk Sansa Clip+
  91. SanDisk Sansa Fuze
  92. SanDisk Sansa Fuze+
  93. Sony NWZ-A845
  94. Sony NWZ-B152F
  95. Sony NWZ-E443
  96. Sony NWZ-S544
  97. Sweex Clipz
  98. Sweex Veni
  99. Sweex Vici
  100. Transcend MP330
  101. Transcend MP870
  102. Vedia A10
  103. Vedia B6
  104. Vedia Muzzio Tactic HD
  105. Vedia Muzzio Vibro
  106. Zestawienie zbiorcze dla leniwych – wyświetlacze, część 1.
  107. Zestawienie zbiorcze dla leniwych – wyświetlacze, część 2.
  108. Zestawienie zbiorcze dla leniwych. Jak na dłoni
  109. Wykresy zbiorcze – cena
  110. Wykresy zbiorcze – pojemność pamięci
  111. Wykresy zbiorcze – koszt jednego gigabajta
  112. Wykresy zbiorcze – waga
  113. Wykresy zbiorcze – poziom szumów
  114. Wykresy zbiorcze – żywotność baterii
  115. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 1.
  116. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 2.
  117. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 3.
  118. Wykresy zbiorcze – kopiowanie danych, część 4.
  119. Wykresy zbiorcze – średnia prędkość transferu, część 1.
  120. Wykresy zbiorcze – średnia prędkość transferu, część 2.
  121. Olimpiada – te najlepsze z najlepszych
  122. Olimpiada – te najgorsze z najgorszych
  123. Olimpijskie podium
  124. Olimpijskie antypodium
  125. O firmach słów kilka
  126. Dźwięk w telefonie
  127. Podsumowaniem w ucho
122