Dźwięk
Artykuł
Dawid Grzyb, Poniedziałek, 2 maja 2011, 05:48
Niedaleko pada jabłko od gruszy – tak można by sparafrazować znane przysłowie, patrząc na ofertę firmy Corsair: produkty audio tuż obok zasilaczy i modułów RAM. Cena najnowszego zestawu głośnikowego tej firmy, SP2500, jasno daje do zrozumienia, że jego miejsce to wysoka półka. Aby móc należycie go przetestować, postaraliśmy się o przeciwników w zbliżonej cenie i o podobnej konstrukcji. Wybór padł na uznaną w świecie entuzjastów komputerowego audio firmę Microlab i jej najdroższy zestaw 2.1. Żeby było jeszcze ciekawiej, do naszego zestawienia dołączył podobny model Logitecha. Ale w tej batalii udział wziął jeszcze jeden produkt, już raz przez nas doceniony.
Wstęp

O debiucie firmy Corsair na rynku produktów audio pisaliśmy już, że był dość udany. Zestaw słuchawkowy Corsair HS1 był wykonany bardzo porządnie, wręcz pancernie, ale pod względem jakości brzmienia odstawał od ówczesnego rywala, modelu 7H USB firmy SteelSeries. A to właśnie dźwięk jest dla wielu osób kluczowym aspektem przy wyborze dowolnego sprzętu z przetwornikami akustycznymi na pokładzie. Gusta bywają różne i wszystkim się nie dogodzi: dźwięk, który jednemu się nie podoba, dla innej pary uszu może się okazać brzmieniowym Świętym Graalem. Dlatego nie skreśliliśmy z miejsca zestawu słuchawkowego Corsair HS1 nawet pomimo tego, że wydała się nam ona nazbyt płaska, a w efekcie mało „muzykalna”. Ale byliśmy niezmiernie ciekawi, jaki będzie następny krok kalifornijskiego producenta na rynku audio. Inżynierzy firmy nie kazali nam długo czekać.

Model SP2500 to kolejna próba pokazania się od muzycznej strony. Rynek jest pełen zestawów głośnikowych 2.1, które nie kosztują dużo. Ale zanim jeszcze otrzymaliśmy sprzęt do testów od swojego dostawcy, przeczuwaliśmy, z jak drogim produktem będziemy mieć do czynienia. Niewiele się pomyliliśmy, zresztą nie odkryjemy Ameryki, pisząc, że Corsair to firma, która się ceni.  

Okolica około 700 zł nie jest tak bogata w komputerowe zestawy głośnikowe jak niższe segmenty. Ale całkiem pusto tam nie jest, na co dowodem są produkty takich firm, jak: Creative, Edifier, Microlab. Wybór tej ostatniej nie był przypadkowy. Sprzęty Microlaba cieszą się sporym zainteresowaniem i całkiem dobrą opinią, którą zawdzięczają m.in. głośnej serii kolumn Solo. Ponieważ Logitech również jest firmą znaną z komputerowych zestawów audio, zadbaliśmy o to, aby w naszym porównaniu znalazł się jeden produkt z jej katalogu.

Jakiś czas temu na łamach PCLab.pl ukazał się artykuł poświęcony m.in. modelowi Creative Gigaworks T3, który otrzymał nasze wyróżnienie, głównie za jakość dźwięku. Aby nasz test był kompletny, postanowiliśmy dołączyć do porównania i ten zestaw. Ponieważ pisaliśmy już o jego budowie, tym razem jedynie testujemy go na tle pozostałych trzech.

Ocena artykułu:
Ocen: 19
Zaloguj się, by móc oceniać
nietopyrz (2011.05.02, 06:12)
Ocena: 6

0%
Dawidzie (nie masz nic przeciwko?), miałeś może okazję posłuchać Gigaworksów t3 i jakoś je ustosunkować do powyższych modeli?
Duży plus za zdjęcia 'wnętrzności'.

PS Nie spodziewałem się, że 'piraci' zestaw wypadnie tak dobrze.
PS2 Kiedy test kolejnych głośników Microlaba? Teraz już chyba nic nie stoi na przeszkodzie oprócz chęci.

@down
Właśnie czytam i faktycznie coś jest:P Dobrze, że mogę edytować posta :)
pila (2011.05.02, 06:13)
nietopyrz, nie czytałeś artykułu :P Znajdziesz w nim odpowiedź na swoje pytanie.
Flora (2011.05.02, 06:56)
Ocena: 11

0%
'głośnik wysokotonowy to zaledwie 2,5-centymetrowy przetwornik, którego moc RMS wynosi 16 W' - a na zdjęciu widać napis 40-50W. Nie pasowało do 56W? Przecież to moc wzmacniacza.

'Nie mamy też zastrzeżeń co do jakości lutowania. Widać, że ktoś się postarał, ...' - to 'lutowanie' wykonywane jest w fabryce produkującej głośniki. Producent kolumn korzysta jedynie z zaciskanych na kablu końcówek.

'Co ciekawe, ze względu na bi-amping nie użyto zwrotnic pasywnych ...' Zwrotnice stosuje się do sygnału mocy, wychodzącego z wzmacniacza. W przypadku bi-amplingu są to filtry pasmowo przepustowe na wejsciu wzmacniacza.

'jakość łączenia ścieżek na płytce drukowanej...' taa :D

Przepraszam, ale dalej nie dotrwałem.
^target (2011.05.02, 07:33)
Ocena: 9

0%
Kondensatory marki Tbor, Chang lub inne no-name to jakaś porażka, zwłaszcza przy wzmacniaczu klasy D. Jeśli w sprzęcie, który zdarza mi się naprawiać znajduje się takowe, z reguły wymiana na dobry low ESR rozwiązuje wszystkie problemy. Ogromne ilości kleju widoczne praktycznie we wszystkich przedstawionych układach dodatkowo utrudniają prace serwisowe. Radiatory z płaskownika Al w zasilaczu będą skuteczne tylko przy dobrej wentylacji - czyt. dużej głośności i częstych ruchach membrany głośnika.
glodomorr (2011.05.02, 09:00)
Ocena: 2

0%
bardzo podobny test z charakterystykami częstotliwościowymi (po rosyjsku)

http://www.ixbt.com/multimedia/acoustic-ro...-apr-2011.shtml
*Konto usunięte* (2011.05.02, 10:05)
Ocena: 5
Moim zdaniem model H-200 jest nieopłacalny. Za 20 zł więcej możemy mieć już H-300 z 8'subwooferem i podwójnymi głośnikami średnio-tonowymi w każdej satelicie. Jedynie białe membrany satelitek bardziej mi sie podobają.
gaaazzz (2011.05.02, 10:53)
Ocena: 4

0%
Trochę dziwne że sprzęt do testów to dokładnie to samo co IXBT wcześniej dostał...
hajapackage (2011.05.02, 11:07)
Ocena: 2

0%
Brakuje mi zdjęcia jak wygląda pomieszczenie odsłuchowe z ustawionym zestawem (wystarczy pierwszy z brzegu, bo i tak wszystkie są 2.1..). No i może troszkę to zbyt czepialskie ale fajnie by było jakbyście mieli jeszcze jakieś stereo za te 700zł (może używki na allegro). Tak w ramach ciekawości. Bo osobiście jestem pewny przewagi normalnego sprzetu 2.0.
*Konto usunięte* (2011.05.02, 11:11)
Ocena: 1
Najbrzydszym wizualnie jak dla mnie jest zestaw corsair jednak jestem strasznie ciekawy jak to gra.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Forum
Facebook
Ostatnio komentowane