Konstrukcja – prowadzenie przewodów, system chłodzenia cieczą, dodatki
Obudowa ma aż osiem dużych, gumowych przepustów na stelażu, do którego montujemy płytę główną. Jest także otwór w samym rogu jakby specjalnie pod wtyczkę EPS ośmiopinową. Jak widać, wszystko zdaje egzamin bardzo dobrze; miejsca między stelażem a bocznym panelem jest całkiem sporo: gruba wiązka zasilająca ATX mieści się bez żadnego problemu, nie trzeba niczego upychać ani układać. Tyłem można też poprowadzić przewody do dysków twardych.
Od przodu wygląda to bardzo dobrze – żadne kable nie wchodzą w wentylatory i nie zaburzają przepływu powietrza. Byłoby jeszcze ładniej, gdyby zasilacz miał odpinane okablowanie – wtedy dałoby się uzyskać idealny porządek bez żadnych kompromisów. Przepusty są odpowiednio miękkie i, co ważne, nie wypadają podczas przekładania kabli.
Do obudowy producent dołącza trzy rodzaje śrubek, gumowe podkładki, kilka opasek zaciskowych do przewodów oraz parę kluczyków. Jest także „szybka” instrukcja. Jak na obudowę tej klasy, to jednak trochę mało, choć trzeba pamiętać, że w standardowym zestawie dostajemy regulator obrotów wentylatora.
- Corsair Graphite 600T z zewnątrz, jakość wykonania
- Konstrukcja – montaż komponentów
- Konstrukcja – prowadzenie przewodów, system chłodzenia cieczą, dodatki
- Wentylacja – układ fabryczny i możliwości modyfikacji
- Wentylacja – filtry, siatki, regulacja
- Zestaw testowy i metodyka testów wentylacji
- Testy wydajności i głośności systemu wentylacji
- Podsumowanie
