artykuły

Ubuntu 11.04 – alternatywna do Windows darmowa opcja, czyli Linux jak narkotyk

Pomarańczowy jest lepszy

455 5 maja 2011, 08:48 Tomasz Kurzak

Ubuntu zainstalowane, co teraz?

Kiedy instalator zakończy działanie, a oczom użytkownika ukaże się pulpit, komputer z punktu widzenia większości typowych użytkowników będzie w pełni gotowy do pracy.

Świeżo zainstalowany system zawiera programy do odtwarzania plików audio (Banshee), wideo (Totem) oraz graficznych (Shotwell), pakiet biurowy LibreOffice, przeglądarkę internetową Firefox oraz wiele innych narzędzi. Ubuntu jest także bogato wyposażone w aplikacje systemowe umożliwiające optymalizację oraz konserwację systemu. Jednak tak jak każdy system operacyjny, tak i ten po zainstalowaniu potrzebuje kilku ostatnich szlifów, aby mógł przemienić się w prawdziwy diament i dopasować się do wszystkich potrzeb i upodobań użytkownika.

Narzędzie, które w tym pomaga, to Centrum oprogramowania Ubuntu. Za pomocą tej aplikacji użytkownik może dodawać programy i usuwać je z systemu. W podstawowej konfiguracji Centrum oprogramowania Ubuntu oferuje ponad 33 tys. pozycji możliwych do pobrania z internetu. Tę liczbę można bardzo szybko zwiększyć, instalując w systemie dodatkowe repozytoria, za pomocą których udostępniane jest oprogramowanie. Każda z dostępnych aplikacji jest opatrzona krótkim opisem (niestety, większość z nich jest w języku angielskim) oraz oceną wystawioną przez korzystających z niej użytkowników. Nowością w Centrum oprogramowania Ubuntu jest możliwość wypróbowania programu bez instalowania go, a to dzięki działaniu w chmurze. (Ta funkcja wymaga doinstalowania pakietu qtnx. Niestety, nie wszystko da się przetestować w ten sposób).

Centrum oprogramowania Ubuntu (kliknij, aby powiększyć)

Canonical od pewnego czasu wzbogaca Ubuntu o dodatkowe funkcje. Jedną z nich jest usługa Ubuntu One, która pozwala na synchronizację plików i ustawień oraz udostępnianie muzyki i filmów. Także te opcje są dostępne dzięki tak popularnej ostatnio chmurze. W podstawowej wersji Ubuntu One oferuje 2 GB na serwerach Canonical, ale to miejsce może zostać odpłatnie powiększone o dowolną liczbę pakietów. Usługa jest w pełni zintegrowana z systemem. W tak newralgicznych katalogach, jak Dokument, Obrazy i Muzyka, wyświetla się wstęga proponująca zsynchronizowanie ich za pomocą Ubuntu One. Dodawanie innych jest możliwe po wciśnięciu prawego przycisku myszy i wybraniu odpowiedniej opcji w menu kontekstowym. Ubuntu One to odpowiednik opisywanych przez nas usług Dropbox i MS Skydrive.

Ubuntu One (kliknij, aby powiększyć)

Kilka słów o działaniu systemu

Natty Narwhal działa wydajnie i stabilnie. W domyślnej konfiguracji nie przytrafiły nam się przykre niespodzianki w postaci błędów w funkcjonowaniu programów, restartów czy problemów z wyświetlaniem grafiki. Dość strome schody wyrosły przed nami, kiedy zaczęliśmy bawić się menedżerem okien Compiz i sprawdzać jego możliwości. Tutaj ujawniły się problemy z wyświetlaniem dekoracji okien po włączeniu niektórych dodatkowych efektów graficznych, choć nie dotyczy to użytej przez nas karty Nvidii. Także samo Unity było bardzo oporne pod względem dostosowywania interfejsu. Włączanie zaawansowanych efektów bardzo często kończyło się błędem, a jedynym sposobem jego naprawienia było wylogowanie użytkownika lub ponowne uruchomienie komputera. Ogromnym minusem jest brak obsługi techniki Optimus w komputerach wyposażonych w karty graficzne Nvidii oraz Intela. Ubuntu nie umożliwia nawet ręcznego przełączania się między kartami w celu zwiększenia wydajności lub oszczędzania energii.

6