Beczka miodu, tu i ówdzie łyżka dziegciu
NEX-5 jest bez wątpienia interesującym urządzeniem. Wygoda użytkowania, jak na tak małą liczbę przycisków, jest wzorowa, a świetna matryca sama w sobie jest powodem, aby wziąć ten model pod uwagę. Obiektyw „kitowy” wybija się ponad standardy w swojej klasie, a „naleśnika” wcale nie trzeba kupować. W internecie bez trudu można dostać korpus ze standardowym obiektywem w cenie nieprzekraczającej 1900 zł.
Jednak mimo prostoty obsługi i mnogości funkcji raczej nie polecilibyśmy NEX-a zupełnie początkującemu użytkownikowi. Ten model najlepiej sprawdzi się w rękach świadomego fotografa, który lubi eksperymenty, a przede wszystkim chce zawsze mieć pod ręką aparat zdolny robić zdjęcia nie gorzej niż dobra lustrzanka. Jeżeli tylko zaakceptuje się ograniczenia NEX-a, wynikające z typu konstrukcji i sposobu implementacji różnych funkcji, można z niego wyciągnąć naprawdę dużo. Mnie marzy się NEX z konwerterem na gwint M39 i dwa–trzy stare szkła firmy Leica.

- wymiary
- solidność wykonania
- dobry obiektyw 18–55
- fenomenalna matryca
- pomysłowa, wygodna obsługa
- duże możliwości eksperymentowania z „optyką” innych firm
- świetna jakość filmów
- dużo ciekawych opcji dla początkujących
- cena
- jakość zdjęć z obiektywu 16/2.8
- krótki czas działania na baterii
- niestandardowe podłączenie lampy błyskowej
- bardzo mały wybór obiektywów systemowych
- brak karty pamięci w zestawie
- mało opcji dotyczących filmowania
- Wstęp
- Technikalia
- Fox in the box
- Przyciski i gniazda
- Ergonomia i jakość wykonania
- Tryby fotografowania
- Funkcje przycisków
- Najważniejsze ustawienia
- Jakość obrazu – szumy
- Obiektyw 18-55/3.5–5.6
- Obiektyw 16/2.8
- Zdjęcia
- Lampa błyskowa
- Filmowanie
- Dołączone oprogramowanie
- Dostępne akcesoria
- Beczka miodu, tu i ówdzie łyżka dziegciu

Do tego cena na poziomie dobrej klasy lustrzanki i marny wybór optyki nie zachęcają.
P.S. sprawdzanie rozdzielczości obrazu fotografując literki 'n' na monitorze mnie rozwaliło!
ISO 1600 całkiem dobrze wygląda
Z założenia system miał być niejako mniejszym i tańszym uzupełnieniem lustrzanki, żeby można było go zabrać wszędzie tam gdzie lustrzanka jest niepraktyczna.
Niesyty każdy dodatkowe akcesoria do NEXa swoje kosztuje
Ale teraz to ja już czekam na pelnoklatkowego NEX-7.
* - późno w sensie, że test taki kawał czasu po premierze
Choć szczerze mowiąc, w tej cenie wolałbym chyba jednak którąś z normalnych Alf