Menu
O menu modelu HM-602 można by w telegraficznym skrócie napisać, że jest skromne i poręczne. Ale też toporne w porównaniu z produktami firmy Apple. Odrobinę przypomina wyglądem oprogramowanie RockBox, czyli alternatywny system operacyjny, który uchodzi za jeden z najlepszych, jednak nie może poszczycić się aż taką funkcjonalnością. Płynność działania menu jest dość dobra.
Menu główne składa się z 14 zakładek, a użytkownik na ekranie widzi połowę z nich. Nie zabrakło podstawowych opcji, takich jak ulubione, odtwarzanie muzyki wg nazw artystów i albumów, lista ostatnio odtwarzanych utworów, wyświetlanie ich wg tagów ID3. Jest też opcja przeglądania zawartości karty SD oraz danych zapisanych w pamięci wewnętrznej urządzenia, a także zmiany kolejności odtwarzania (losowo lub wg numerów) oraz liczby powtórzeń utworu (One, Once, All). Zwolennikom ingerowania w brzmienie oddano do dyspozycji siedem gotowych ustawień korekcji dźwięku oraz jedno, które należy samemu skonfigurować. Suwaków equalizera jest zaledwie pięć – naszym zdaniem za mało.
Ekran odtwarzania jest w porządku, chociaż brakowało nam informacji o następnym utworze w kolejce. Nie ma też funkcji fade-in, czyli stopniowego zwiększania głośności, ale to możemy przeboleć. Szkoda, że nie pomyślano o opcji crossfade, czyli płynnym przechodzeniu pomiędzy utworami, i możliwości odtwarzania muzyki bez jakichkolwiek przerw. Trzeba jednak przyznać, że przerwy w tym przypadku są naprawdę krótkie.
Ostatnią opcją jest aktualizowanie mediów znajdujących się na obydwu nośnikach pamięci. To tak naprawdę zresetowanie zawartości odtwarzacza, co wymusza odświeżenie jej. Przydaje się, kiedy do pamięci urządzenia zostają wgrane nowe treści, które nie chcą się wyświetlić. Zamiast włączać i wyłączać sprzęt, wystarczy wybrać odpowiednią opcję z menu, odczekać chwilę – i wszystko powinno działać jak należy.
Dostępne ustawienia nie są przesadnie rozbudowane: opcji jest zaledwie sześć. Pierwsza z nich umożliwia wyświetlenie informacji o systemie (o dziwo, nie ma wśród nich danych o ilości wolnego miejsca!). Następna pozwala dostosować zawartość wyświetlaną w głównym menu, na przykład ukryć to, z czego się nie korzysta. Można też określić czas, po którym następuje wygaśnięcie ekranu oraz wyłączenie urządzenia. Zabrakło regulacji podświetlenia. Ostatnie dwie opcje to wybór języka (nie jest dostępny polski) oraz tapety menu.
Niestety, aby obydwa dyski urządzenia zostały poprawnie wyświetlone, przed podłączeniem sprzętu do komputera należy go wyłączyć, w przeciwnym razie będzie on mapował nowe zasoby w nieskończoność. Takie firmy jak Apple mają nieporównywalnie większe możliwości dopracowania oprogramowania w swoich odtwarzaczach niż niewielka manufaktura, ale jesteśmy przekonani, że aktualizacje wiele poprawią.
- Wstęp
- Opakowanie oraz dodatki
- Dane techniczne
- Budowa – z zewnątrz
- Budowa – wewnątrz
- Użytkowanie
- Menu
- O sposobie testowania i urządzeniach
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Creative Aurvana Live!
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Creative EP-630
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Westone 3
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Westone ES3X
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Creative Aurvana Live!
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Creative EP-630
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Westone 3
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Westone ES3X
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Logitech Z-5500
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Creative Gigaworks T3
- Wnioski po testach
- Podsumowanie
