Użytkowanie
Urządzenie firmy HiFiMAN pomimo imponującej grubości dobrze leży w dłoni i jest dużo wygodniejsze od naszego redakcyjnego iModa. Masa HM-602, o dziwo, nie daje się szczególnie we znaki. Włączenie odtwarzacza trwa dość długo: od momentu zwolnienia przycisku zasilania do chwili, w której pojawia się na ekranie logo producenta, upływa około 7 sekund. Można się do tego przyzwyczaić, ale zdecydowanie jest to coś, co mogłoby zostać poprawione w aktualizacji firmware’u.
Rozmieszczenie przycisków jest poprawne. Działają one miękko, nie zacinają się i nie są głośne. Mamy drobne zastrzeżenia co do działania guzika umieszczonego pośrodku kwadratu do obsługi menu. Jest on nazbyt płaski, dlatego często trzeba go wcisnąć więcej niż raz. To, że regulacja głośności jest analogowa, nie przeszkadza nam, ale wykonanie pokrętła i jego działanie pozostawiają odrobinę do życzenia. Kręcąc w lewą stronę, zwiększamy natężenie dźwięku, co wydało nam się dziwne: w większości przenośnych odtwarzaczy jest na odwrót. Pokrętło mogłoby też być większe, co ułatwiłoby korzystanie z niego. Ponieważ jest ono analogowe, nie ma możliwości zablokowania poziomu głośności, nawet po skorzystaniu z funkcji hold. Na szczęście dzięki topornemu działaniu trudno przypadkowo zmienić głośność, np. gdy urządzenie znajduje się w kieszeni.
Przypisanie poszczególnych funkcji do kwadratowego „krzyżaka” wydało się nam dziwne. Kilka dni schodzi, zanim człowiek się do niego przyzwyczai na tyle, by nie mylić guzików, a i tak trudno mówić o wygodzie. Najbardziej uciążliwe jest przeskakiwanie do następnego utworu. W odtwarzaczach zazwyczaj tę funkcję pełni przycisk po prawej stronie, ale w HM-602 jest on umieszczony na dolnej krawędzi. Co zatem powoduje wciśnięcie prawej krawędzi kwadratu? Dodaje utwór do ulubionych. Ten aspekt naprawdę powinien zostać dopracowany, bo na razie obsługa menu odrobinę irytuje. Podobnie zamieniono miejscami przyciski górny i lewy. Ten pierwszy pozwala wrócić do menu, a drugi umożliwia przeskakiwanie pomiędzy utworami wstecz i przewijanie ich w 10-sekundowych odstępach.
Korzystanie z ładowarki dołączonej do zestawu to najszybszy sposób na uzupełnienie energii akumulatora w odtwarzaczu. Chociaż da się też ładować urządzenie za pośrednictwem kabla mini-USB, ale przebiega to dużo wolniej. Co warto odnotować, HM-602 nagrzewa się niemiłosiernie, gdy jest podłączony do ładowarki. Podczas wielogodzinnego odsłuchu jest odrobinę ciepły w miejscu poniżej ekranu.
Odtwarzacz po podłączeniu do komputera zostaje rozpoznany jako dwudyskowe urządzenie magazynujące, do którego importujemy pliki muzyczne metodą „przeciągnij i upuść”. To najlepsze możliwe rozwiązanie: jest szybkie, proste i nie wymaga korzystania z jakiegokolwiek programu. Pierwszy dysk zawiera pliki wgrane do wbudowanej pamięci, a na drugim znajdują się dane zapisane na karcie SD. Niektórzy użytkownicy narzekają na kiepską współpracę odtwarzacza z kartami pamięci niektórych firm, dlatego warto zapytać producenta o kompatybilność.
- Wstęp
- Opakowanie oraz dodatki
- Dane techniczne
- Budowa – z zewnątrz
- Budowa – wewnątrz
- Użytkowanie
- Menu
- O sposobie testowania i urządzeniach
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Creative Aurvana Live!
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Creative EP-630
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Westone 3
- Testy odtwarzacza – odsłuch muzyczny. Westone ES3X
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Creative Aurvana Live!
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Creative EP-630
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Westone 3
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Westone ES3X
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Logitech Z-5500
- Testy DAC-a – odsłuch muzyczny. Creative Gigaworks T3
- Wnioski po testach
- Podsumowanie
