artykuły

HiFiMAN HM-602 – hybrydowa konstrukcja prosto z Chin

Więcej niż przenośny odtwarzacz plików muzycznych

48
26 grudnia 2010, 21:25 Dawid Grzyb

Opakowanie oraz dodatki

Po kilku dniach utarczek z funkcjonariuszami celnymi wreszcie udało się nam odebrać dość dużą paczkę. Opakowanie modelu HM-602 to nie blister ani inny tandetny wynalazek. To solidna szkatułka wykonana z płyt wiórowych, dodatkowo oklejona tworzywem imitującym skórę. Jedyna ozdoba to złote logo producenta.  

Środek też wygląda ciekawie. Piankowe formy, w których leżą poszczególne elementy zestawu, zostały pokryte materiałem imitującym zamsz, co przydaje produktowi elegancji. Aby dobrać się do niektórych akcesoriów, należy wyjąć część pianek. Ale te formy są na tyle solidne i dobrze dopasowane do siebie, że nieprędko się zniszczą.

Duże gabaryty pudełka mogą sugerować mnogość dodatków, ale to tylko pozory. W eleganckiej skrzynce znalazło się wyłącznie to, co powinno. Nie zabrakło kabla mini-USB, ładowarki (oraz stosownej przejściówki) i karty gwarancyjnej. Producent dołączył też ściereczkę oraz porządne, zamszowe etui. I to wszystko. Można zachodzić w głowę, gdzie są słuchawki, ale wcale się nie dziwimy, dlaczego nie ma ich w zestawie. Na model HM-602 nie trafia się przez przypadek. Ci, do których odtwarzacz firmy HiFiMAN jest kierowany, raczej już mają albo wkrótce będą mieli słuchawki zdolne do ukazania pełni jego możliwości. I właśnie dlatego nie uważamy ich braku za wadę. Nie otrzymaliśmy też instrukcji obsługi, ale trafiła do nas wczesna wersja recenzencka sprzętu.

2