Funkcjonalność, czyli składamy peceta
Pewna jest śmierć, podatki oraz mała ilość miejsca w obudowach formatu SFF. Produkt firmy SilverStone również nie popisuje się na tym polu, chociaż nie uważamy, że jest źle. Montaż podzespołów przebiegł praktycznie bezproblemowo, chociaż zdarzyło nam się użyć siły. Otwieranie obudowy nie jest ani skomplikowane, ani czasochłonne. Ale wspomniany brak szybkowkrętów skojarzył nam się z randką z osobą zupełnie inną od tej, której fotki widzieliśmy w internetowym dziale z anonsami towarzyskimi. Nic to, niezrażeni tą drobnostką przystąpiliśmy do dalszej pracy. Następny krok to zdemontowanie poziomo umieszczonego wentylatora, co jest dziecinnie proste i sprowadza się do odkręcenia jednego wkrętu.
Montaż platformy Mini-ITX również przebiegł szybko i bezboleśnie. Ułożenie płyty głównej na odpowiednim miejscu i przykręcenie jej nikomu nie powinno sprawić trudności. Radiator i wentylator, których użyliśmy do chłodzenia procesora, to wyjątkowo niska konstrukcja. Należy też pamiętać, że w tym przypadku najlepiej na radiatorze CPU sprawdzi się wentylator montowany horyzontalnie, czyli tak jak fabryczny Air Penetrator. Sposób montowania karty graficznej wymusił na nas wymyślenie sposobu na upchnięcie radeona do środka. Udało się, ale pomiędzy końcem karty a frontem obudowy nie ma nawet milimetra wolnej przestrzeni. Mniejsza o to, HD 5970 wszedł :) Żeby było zabawniej, ta karta nie zmieściła się do obudowy typu full tower, modelu Antec P183. To znaczy zmieściła się, ale dopiero po wyjęciu kosza dysków twardych, a to już są półśrodki. Karty, które mają ciepłowody z boku, też się zmieszczą, ale wówczas należy chwilę pogimnastykować się z fabrycznym wentylatorem w obudowie. Najważniejsze jest to, że weszła także najszybsza karta „zielonych”.
Przewody zasilania karty graficznej będą wymagały silnego zagięcia w przypadku układów, w których gniazda zasilania będą zamontowane inaczej niż w naszym testowym radeonie. Oczywiście, sporo też zależy od długości karty graficznej, ale przewody zasilające zakończone ośmio- i sześciopinowymi wtykami nie są szczególnie elastyczne. Podłączenie wszystkich kabli nie jest problemem, ale należyte uporządkowanie ich wymaga odrobiny wyobraźni. Przestrzeń pomiędzy fabrycznym wentylatorem a układem chłodzenia CPU musi być wolna od przewodów. Skoro tak, to wypada je gdzieś poupychać i właśnie to najbardziej drażni podczas montowania całej jednostki, bo wolnej przestrzeni jest mało. W przypadku rezygnacji z napędu optycznego problem sam się rozwiąże, bo można zdemontować przeznaczoną na niego półkę i odpowiednio zagospodarować nowo powstałą przestrzeń. W przeciwnym razie najrozsądniejszym rozwiązaniem jest 2,5-calowy dysk twardy. Ilość miejsca przewidziana dla 3,5-calowych nośników jest dość duża i można tam ułożyć kilka przewodów.
Mimo że odrobinę ponarzekaliśmy, montaż kompletnej jednostki przebiegł dość szybko i bez większych przeszkód. Należy pamiętać, że zdecydowaliśmy się na najdłuższą obecnie dostępną kartę graficzną, co również przełożyło się na ilość miejsca do naszej dyspozycji.
