artykuły

MSI GeForce N480GTX Lightning – nie tylko dla podkręcaczy

Szybki jak błyskawica

30 3 grudnia 2010, 05:18 Mateusz Brzostek

MSI Afterburner i inne przydatne programy

Karty MSI z pewnością część swojej popularności zawdzięczają Afterburnerowi. Jest to program przeznaczony do podkręcania kart graficznych i monitorowania parametrów ich działania, stworzony przez autora słynnego niegdyś RivaTunera. Odkąd jego umiejętności zaczęli doceniać producenci, RivaTuner nie jest już aktualizowany, ale Afterburner kontynuuje jego tradycje. Co najważniejsze, programu udostępnianego i rozwijanego przez MSI można używać z kartami dowolnej marki. Oczywiście, przede wszystkim obsługiwane są konstrukcje MSI, ale karty referencyjne – a czasem nawet niereferencyjne – innych producentów również można w ten sposób podkręcać. EVGA (Precision), ASUS (SmartDoctor), Sapphire (Trixx) – patrzcie, jak to się robi. Dzięki otwartej „polityce” MSI Afterburner jest teraz najpopularniejszym programem do podkręcania kart graficznych, choć wiele innych ma podobną funkcjonalność.

Kliknij, aby powiększyć

Afterburner umożliwia wykorzystanie jednej z najważniejszych funkcji N480GTX Lightning, czyli programowej regulacji trzech napięć: GPU, pamięci i generatora sygnału zegarowego. W wersji 2.0 pojawiła się w programie rozwijana zakładka, w której można je ustawić. Dzięki temu Lightning jest chyba jedyną kartą z ostatnich generacji, której podkręcanie – nawet ekstremalne – nie wymaga żadnych modyfikacji elektrycznych.

Przy tej okazji nie możemy nie wspomnieć o pewnej cesze, która odróżnia GTX-y 480 od wszystkich starszych kart graficznych. Otóż podobnie jak procesory Intela układy graficzne Fermi w swojej najwyższej odmianie (GTX 580, GTX 480, GTX 470, GTX 465) mają unikatowe kody VID (ang. Voltage Identification – kod podawany układowi zasilania na płycie oznaczający pożądane napięcie zasilania). To pierwszy raz, kiedy zastosowano taki zabieg. Do tej pory zdarzały się serie produkcyjne kart działających z obniżonym lub podwyższonym napięciem, ale nigdy nie zależało to od konkretnego egzemplarza. Powód tej zmiany jest prosty: chęć zwiększenia uzysku. Gdyby NVIDIA musiała przyjąć jeden poziom napięcia dla wszystkich kart, to albo byłoby po prostu mniej kart zdolnych działać z zadanym taktowaniem (gdyby to wspólne napięcie było niskie), albo spora część kart marnowałaby niepotrzebnie energię (gdyby napięcie było za wysokie). Dzięki unikatowym kodom VID co prawda zwiększa się koszt produkcji, ale jest to znikoma zmiana przy liczbie GPU „uratowanych” dzięki temu zabiegowi. Różne domyślne napięcie w poszczególnych egzemplarzach jest obok różnic w metodach testowania jednym z powodów, dla których każdy portal uzyskuje inne wyniki w testach ilości energii pobieranej przez flagowe modele Fermi. Niestety, NVIDIA nie uznała za stosowne pochwalić się tą nowością, a recenzenci, którzy otrzymali po jednym egzemplarzu karty, nie mieli powodu podejrzewać, że karty nie są wszystkie takie same. Kod VID jest zapisany w BIOS-ie karty graficznej i może zostać zmieniony przez wprawnego użytkownika. Niereferencyjne karty, których BIOS-ów nie tworzyli inżynierowie NVIDI-i, nie muszą podlegać tej regule – wszystkie egzemplarze tego samego modelu mogą mieć takie samo napięcie zasilania.

Jak łatwo się domyślić, egzemplarze o niższym VID teoretycznie bardziej nadają się do podkręcania. Jeśli przy niższym napięciu mogą działać z zadaną częstotliwością, to zwiększenie napięcia (dopóki wytrzyma to układ chłodzenia), powinno dać odpowiednio szybsze zegary. Oczywiście, trudno ferować wyroki, nie mając dokładnych danych zdobytych na dużej próbce kart. Dlatego wspomnianą zależność potraktujcie jako wskazówkę, a nie fakt.

W określeniu, jakie napięcie w trybie 3D ma karta, pomoże Wam drugi program przydatny w podkręcaniu układów Fermi: NVIDIA Inspector.

Kliknij, aby powiększyć

W zakładce Overclocking, po wybraniu stanu energetycznego P0, na suwaku w dolnej części okna aplikacji ustawi się domyślne napięcie danego egzemplarza w trybie 3D. Oprócz funkcji diagnostycznych NVIDIA Inspector może służyć jako narzędzie do podkręcania referencyjnych kart. W odróżnieniu od innych programów ten nie ma ograniczenia długości suwaków – jeśli coś będzie użytkownika ograniczać podczas podkręcania, na pewno nie będzie to niedopracowany interfejs użytkownika. Jak widać na zrzucie ekranu, nasza referencyjna karta miała domyślne napięcie 1,063 V. Zdecydowanie nie jest to GPU z górnej półki – wśród „referentów” można natrafić na procesory o VID 0,985 V. N480GTX Lightning był zasilany napięciem 1,056 V.

5