artykuły

MSI GeForce N480GTX Lightning – nie tylko dla podkręcaczy

Szybki jak błyskawica

30 3 grudnia 2010, 05:18 Mateusz Brzostek

Chłodzenie i podkręcanie ekstremalne

Jak wspomnieliśmy, N480GTX Lightning zrobił wielką furorę wśród ekstremalnych podkręcaczy. Głównym powodem jego popularności było to, jak trudno podkręcało się referencyjnego GTX-a 480. Karta NVIDI-i miała programowe zabezpieczenie przed przegrzewaniem, które mylnie przełączało kartę w tryb 2D, kiedy temperatura spadała poniżej –64 stopni. Sposób ominięcia tego zjawiska, zwanego cold slow, był tylko jeden: użyć specjalnego BIOS-u przygotowanego przez NVIDI-ę. (Ten BIOS został w tajemnicy rozdany „grubym rybom”, reszta entuzjastów została na lodzie). Ponadto układ zasilania wymagał kilku przeróbek, żeby mógł podawać wyższe napięcia i znosić większy prąd.

MSI N480GTX Lightning był od początku wolny od tych problemów. Co nie znaczy, że nie miał swoich własnych. Na przykład wspomniane kondensatory Proadlizer oraz kości pamięci na karcie niezbyt dobrze znoszą temperaturę poniżej –55 stopni. Stosuje się różne rozwiązania tego problemu, na czele z grzaniem płyty drukowanej suszarką do włosów. Do tego punkty pomiaru napięć, przełącznik BIOS-ów oraz mikroprzełączniki sterujące napięciami są umieszczone w strefie, która przy chłodzeniu ciekłym azotem jest najbardziej narażona na zamarzanie. 

Kiedy Lightning do nas trafił, oczywiście nie mogliśmy się powstrzymać przed próbą ekstremalnego podkręcania. Niestety, mieliśmy za mało czasu i mocno ograniczone zapasy ciekłego azotu, więc nie zdołaliśmy pobić żadnych rekordów.

Pierwszy napotkany problem dotyczył kontenera na ciekły azot. Okazało się, że miedziane naczynie odbierające ciepło z rdzenia GPU jest zbyt lekkie i ma zbyt małą powierzchnię oddawania ciepła. Ilość ciepła z procesora Fermi przerosła możliwości naszego kontenera, przez co jeden z testów graficznych w 3DMarku Vantage, rozpoczynany przy temperaturze około –170 stopni, kończył się przy temperaturze GPU rzędu –100 stopni, i to przy ciągłym dolewaniu ciekłego azotu. Warto zaznaczyć, że kontener nie utrudniał w żaden sposób podkręcania Radeona HD 5870. Nie mając wyboru, kontynuowaliśmy podkręcanie mimo tych okoliczności.

Przy użyciu platformy identycznej z zestawem testowym, tylko chłodzonej ciekłym azotem, udało się ukończyć 3DMarki Vantage i 2003 przy następujących częstotliwościach taktowania karty graficznej: rdzeń – 1100 MHz, pamięć – 1100 MHz.

Zanim wyczerpał się ciekły azot, udało się zmusić kartę do ukończenia testów graficznych w 3DMarku Vantage przy częstotliwości rdzenia 1250 MHz.

11