artykuły

Wielki test słuchawek dokanałowych – 51 modeli

Życie jest zbyt krótkie, by używać kiepskich słuchawek

140
30 sierpnia 2010, 11:00 Dawid Grzyb

Sleek Audio SA1

Amerykańska firma Sleek Audio jest mało znana w Polsce. Jest to jeden z tych producentów słuchawek, którzy stawiają na jakość, a nie ilość, przynajmniej w założeniu. Firma ma w swojej ofercie dosłownie pięć produktów, ale tylko trzy z nich są dostępne dla przeciętnego Kowalskiego. Pozostałe dwa wymagają dostosowania do użytkownika, z czym łączy się wizyta u audiologa. SA1 to najnowsze słuchawki firmy i jednocześnie najtańsze w katalogu. Przetwornik umieszczony w środku drewnianej obudowy jest dynamiczny. Słuchawki są dość lekkie i niewielkie, a użytkowanie ich nie sprawia problemów. Przewód sygnałowy jest elastyczny, ale też cienki i podatny na uszkodzenia, ale na szczęście da się go wymienić. Użyte w SA1 materiały są dobre, ale jakość wykonania pozostawia odrobinę do życzenia. Słuchawki są zbudowane z metalu i drewna. Już po kilku chwilach naszą uwagę zwróciło chwiejące się metalowe gniazdo umieszczone w drewnianej obudowie, co nie wróży sprzętowi długiego żywota. SA1 w uchu wyglądają nieźle, filtry można wymieniać, ale zabrakło nam w tym wszystkim solidności. Spodobało się nam porządne etui oraz liczba dodatkowych wkładek.

Najmłodszy produkt w rodzinie amerykańskiej firmy Sleek Audio

Dodatki są w porządku: kilka różnych wkładek, wymienne filtry oraz solidne etui

Materiał użyty do budowy słuchawek jest nietypowy

Wizytówką firmy Sleek Audio jest m.in. to, że słuchawki w pewnym stopniu dają się rozebrać


Wtyk 3,5 mm jest prosty i został pozłocony

Rozgałęzienie zostało wykonane po części z metalu

Pierwszy raz spotykamy się z użyciem drewna w obudowie słuchawek dokanałowych

W modelu SA1 zastosowano dynamiczny przetwornik

Sleek Audio SA-1
czułość 110 dB
impedancja 25 omów
pasmo przenoszenia zróżnicowane
długość przewodu 1,2 m
masa 8 g
wtyk pozłacany, prosty
przewód sygnałowy symetryczny
typ przetwornika dynamiczny
typ słuchawek zamknięte

Testy – odsłuch muzyczny

Apple/RWA iMod Video 5.5G + wzmacniacz RSA p-51 Mustang
  • Tony niskie. Były głębokie, ale odpowiednio krótkie i nie przysłoniły pozostałej części pasma.
  • Tony średnie. Były wyraźnie cofnięte, a ich brzmienie – płaskie i bez wyrazu.
  • Tony wysokie. Były dobrze zaakcentowane, naturalne i tylko niekiedy płaskie.
  • Efekty przestrzenne. Szerokość sceny muzycznej była wyjątkowo mała.
  • Separacja instrumentów. Przeciętna; podczas żwawych nagrań słuchawki brzmiały dość chaotycznie.
Apple iPod touch 3G
  • Tony niskie. Basy były miękkie, niezbyt głębokie, dość spokojne, nienapastliwe, nie charczały.
  • Tony średnie. Był to najbardziej słyszalny fragment całego pasma, chociaż odrobinę za bardzo odsunięty od słuchacza.
  • Tony wysokie. Były średnio słyszalne i często też dość płaskie.
  • Efekty przestrzenne. Dźwięk był przez większość czasu dość bliski słuchaczowi, skupiony w środku, ale rozlokowanie poszczególnych instrumentów wydało się nam dobre.
  • Separacja instrumentów. Bez rewelacji. W akustycznych nagraniach było dobrze, ale szybsze i cięższe pozostawiały sporo do życzenia. 
Cowon E2
  • Tony niskie. Były zrównoważone, miękkie, dynamiczne, dość szybkie i niezbyt głębokie.
  • Tony średnie. Partie wokalne były dobrze słyszalne i odpowiednio oddalone od słuchacza, ale gitary grały za blisko.
  • Tony wysokie. Były bliskie i odpowiednio miękkie, ale czasem „uciekały”.
  • Efekty przestrzenne. Do zaakceptowania – wydały się nam lepsze niż w parach z iModem i iPodem Touch 3G.
  • Separacja instrumentów. Słaba.

Naszym zdaniem

SA1 na żadnym polu nie okazały się wyjątkowe, były jedynie przyzwoite. Słuchawki najlepiej poradziły sobie w parze z Cowonem E2, ale konkurencja nie śpi. Po prostu za cenę SA1 można dostać dużo więcej.  

Sleek Audio SA1
Zalety
  • Dają się demontować
  • Elegancki wygląd
  • Możliwość wymiany filtrów
Wady
  • Przeciętnie wykonane
  • Cena
Do testów dostarczył:Sonus Mobile
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 199 zł
46