artykuły

Wielki test słuchawek dokanałowych – 51 modeli

Życie jest zbyt krótkie, by używać kiepskich słuchawek

140
30 sierpnia 2010, 11:00 Dawid Grzyb

Rodzaje przetestowanych słuchawek

Gromadząc sprzęt do swojego testu porównawczego, kierowaliśmy się dwoma czynnikami: ceną słuchawek oraz ich rodzajem. Pułap cenowy określiliśmy na około 200–500 zł. Słuchawki w tym przedziale są powszechnie uznawane za dość drogie. Logicznie rzecz biorąc, produkty kosztujące w granicach 200 zł powinny zapewniać lepszą jakość dźwięku niż te, które kosztują 100 zł albo mniej. Z kolei produkty znajdujące się bliżej naszej górnej granicy powinny zapewniać dźwięk lepszy niż ten, którym mogą się pochwalić słuchawki z początku naszego przedziału. Ale praktyka często pokazuje coś zupełnie innego, co też sprawdziliśmy w swoim teście. Doszliśmy do wniosku, że trzymanie się sztywno przedziału cenowego też nie jest najlepszym rozwiązaniem. Na rynku dostępnych jest kilka produktów, które znajdują się poniżej, ale jakością dźwięku potrafią zawstydzić modele nawet kilka razy droższe. Takie produkty też opisujemy – warto na nie zwrócić uwagę. Zdarzyły się też słuchawki, które przekroczyły ustaloną przez nas górną granicę. Chcieliśmy się przekonać, jak wypadną w konfrontacji z naszym modelem odniesienia.

Typ produktów, który wzbudził nasze zainteresowanie, to słuchawki dokanałowe, które poniekąd stały się standardowym dodatkiem do przenośnych odtwarzaczy plików muzycznych, telefonów komórkowych oraz kilku innych urządzeń multimedialnych. Zdecydowana większość modeli obecnych w naszym teście to słuchawki właśnie tego typu, ale znalazło się kilka, które różnią się od nich budową. Niektóre osoby nie korzystają z „dokanałówek”, ponieważ te mogą powodować dyskomfort podczas użytkowania albo zbytnio izolują słuchacza od dźwięków otoczenia. Aby użytkownicy, którzy nie korzystają ze słuchawek dokanałowych, nie zostali całkowicie pominięci, zdecydowaliśmy się przetestować kilka modeli typu dousznego, które nie są inwazyjne dla ucha.

 

Po lewej zwieńczenie słuchawki dokanałowej, a po prawej – dousznej. Różnica w budowie jest bardzo duża

Różnica pomiędzy dwoma typami przetestowanych przez nas słuchawek jest duża z dwóch powodów: ze względu na skuteczność izolacji odgłosów otoczenia oraz typ przetwornika. W modelach dousznych nie jest stosowany przetwornik zbalansowany, a przenośne słuchawki niewielkich rozmiarów, które zapewniają najlepszy dźwięk, są oparte właśnie na nim. Izolacja odgłosów zewnętrznych w przypadku produktów dousznych jest mniejsza o dobrych kilka decybeli, ponieważ korzystając z nich, nie jesteśmy w stanie dobrze uszczelnić kanału słuchowego – słuchawka typu dousznego jest wprowadzana jedynie na sam jego początek.

Modele dokanałowe, które znalazły się w naszym teście, też różnią się od siebie pod względem zawartości obudowy. Najczęściej spotykany jest przetwornik dynamiczny, którego magnesy przeważnie są wykonane z neodymu. Średnica głośnika dynamicznego w słuchawkach dousznych i dokanałowych jest różna, ale zasada działania – taka sama. Rozwiązaniem droższym jest zastosowanie przez producenta przetwornika zbalansowanego typu BAD (ang. Balanced Armature Driver). Słuchawki wykorzystujące taki rodzaj miniaturowego głośnika są znane jako IEM-y (ang. In-Ear Monitor). Są to produkty powszechnie wykorzystywane do celów odsłuchowych przez muzyków występujących na scenie oraz entuzjastów chcących cieszyć się wysoką jakością dźwięku. Najdroższe słuchawki typu IEM wykorzystują nawet kilka zbalansowanych przetworników oraz zwrotnic, co przeważnie jest rozwiązaniem bardzo drogim, choć często wartym swojej ceny.

Niektóre firmy umożliwiają dostosowanie słuchawek tak, aby idealnie pasowały do ucha użytkownika. Aby kupić takie słuchawki, należy udać się do audiologa i wykonać odcisk części małżowiny usznej oraz kanału słuchowego. Następnie należy wysłać silikonowe formy do jednej z firm, która umożliwia dostosowanie IEM-ów. Takie słuchawki są używane przez bardzo wielu muzyków, którzy podczas koncertów chcą mieć zapewniony odsłuch świetnej jakości oraz odpowiednią izolację od otoczenia. Audiofile patrzą przychylnym okiem na takie rozwiązania, ponieważ często zapewniają one zadziwiająco dobrą jakość dźwięku i nie są tanie, co znacznie zawęża grono ich użytkowników i czyni je produktami luksusowymi. Czego to człowiek nie zrobi, by się wyróżniać z tłumu...

 

Podwójne zbalansowane przetworniki TWFK firmy Knowles Electronics

Słuchawki wykorzystujące zbalansowany przetwornik nie są pozbawione wad. Nawet najtańsze IEM-y często są parokrotnie droższe niż słuchawki oparte na zwykłym przetworniku wykorzystującym magnesy neodymowe. Słuchawki tego typu są bardzo uzależnione od izolacji, która im jest lepsza, tym lepszy zapewnia dźwięk. W produktach tego typu pojawiają się też problemy z równowagą odtwarzanego pasma, czyli większą wyrazistością jednej jego części kosztem drugiej. Ale istnieją firmy, które przez lata dopracowywały swoje jednoprzetwornikowe produkty. Takie modele też zaprezentujemy w artykule. Dźwięk słuchawek opartych na zbalansowanym przetworniku w porównaniu z produktami wykorzystującymi magnesy neodymowe często jest też bardziej uporządkowany, bardziej naturalny, lepszy pod względem szerokości sceny muzycznej i nie tak przeładowany basem. Separacja poszczególnych instrumentów oraz wyrazistość ich brzmienia też są często lepsze w dousznych monitorach. Warto też pamiętać, że niektóre IEM-y można kupić stosunkowo tanio.

2