Podsumowanie
Jak to zwykle bywa, przygody agenta Thortona zapowiadały się smakowicie. Z jednej strony fabuła Alpha Protocol jest ciekawa i odpowiednio rozbudowana. Główny bohater jest postacią złożoną, a sam gracz ma udział w tworzeniu jej charakteru. Mnogość wyborów w grze to jej bardzo mocna strona – doceni to niejeden miłośnik typowej szpiegowskiej fabuły. Dobrze też wyszło połączenie elementów RPG z fikcją literacką. Olbrzymim plusem jest też liczba sposobów, na które można ukończyć przygodę. Gra nie jest też zbyt krótka – jednorazowe przejście to dobrych dziesięć godzin.
Czegoś nam jednak zabrakło...
Przede wszystkim Alpha Protocol straszy słabą grafiką. Uważamy, że oprawa wizualna w takich grach ma drugorzędne znaczenie, ale tym razem przesadzono. Użyty silnik wyraźnie się już zestarzał i trzeba było się mocniej postarać, by gra wyglądała choćby przyzwoicie. Brzydkie tekstury oraz kanciastość obiektów skutecznie zaatakują oczy gracza-estety. Razi też mała płynność ruchów głównego bohatera oraz jego wrogów, którzy dodatkowo nie grzeszą inteligencją. Niestety, błędy popełnili również twórcy map, skutecznie ograniczając pole działania głównego bohatera. Poziomy zostały zaprojektowane wyjątkowo liniowo, co pozbawia gracza alternatywnych sposobów wykonania misji. Zabrakło też podstawowej w tego typu produkcjach broni: karabinu snajperskiego (wyjąwszy zaledwie kilka miejsc w scenariuszu), oraz kilku innych, cięższego kalibru. Bronie często zachowują się mało realistyczne, co przeszkadza podczas walki na bliski dystans.
Otrzymaliśmy średni produkt, który miał duże aspiracje. Fabuła oraz elementy RPG nie zdołały przeważyć nad wadami. Mniej więcej w połowie gry bardziej skupialiśmy się na scenariuszu i relacjach z bohaterami niezależnymi niż na wykonywaniu misji. To znak, że coś nie do końca było jak należy. Studio Obsidian miało dobry plan i w części udało się go zrealizować. Mamy nadzieję, że podczas tworzenia następnej gry tego typu uda mu się bardziej dopracować techniczne aspekty.

- Wiele sposobów przejścia gry
- Fabuła i atmosfera
- Zróżnicowani bohaterowie niezależni
- Wyjątkowo odczuwalna nieprzewidywalność fabuły
- Grafika
- Zamknięty, pusty i sterylny teren działań
- Mała liczba broni
- Słaba sztuczna inteligencja
- Powtarzalność misji

Dialogi zawaliste - az chcialbym posluchac polskich
Hmm malo broni? - moze i tak ale mozemy je dosc niezle ulepszac.
Troche krótka giera, ale fabula zgadzam sie kilka razy tak sie diametralnie zmienia wszystko ze filmy sie nie umywaja.
OBSIDIAN górą. !
Pozdrawiam
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
Pozdrawiam
Nie są mało istotne, ponieważ kiepska grafika to TYLKO jeden z kilku słabych elementów w grze. Pisałem o tym.
Pewnie na torrentach jeszcze kinówki nie wrzucili................
Masa migających, zmieniających się cyferek - po 20 minutach wymiękłem na tutorialu.
Nie ma na to poprawki, cracka czy coś, internet pełen jest wściekłych na autorów gry graczy właśnie z powodu tej wpadki.
Gra może i byłaby interesująca ale nie miałem okazji dalej przetestować, sprzedałem używkę.
LOL!? Nie za bardzo rozumiem o co Ci chodzi, zwykła minigierka, która zresztą była banalna wystarczyło nie być ślepym i zrozumieć o co w niej chodzi, a skoro wymiękłeś na tutorialu i to po 20 minut (jakim cudem się tyle z tym męczyłeś!? ;0) to sam nie wiem co o tobie myśleć, tym abrdziej ze później było gdzieś tak 2-3 razy trudniej z tymi minigierkami(jak się nic nie inwestowało w hackowanie itd, bo i czasu było mało, a i te wyrazy(ciąg cyfr i liczb raczej) stawały się krótsze ) i również tylko KILKA razy w ciągu całej rozgrywki nie udało mi się zrobić tej minigierki za pierwszym razem w określonym czasie...
Gra była naprawdę fajna, coś nowego, nietypowego, grafika wystarczająca, zresztą nie ona była ważna. Teren był zamknięty, owszem, ale jak sobie wyobrażacie teren otwarty w takiej grze? Nie można mieć wszystkiego i porównanie tej gry do TES to chyba jakiś przedni żart, równie dobry co ten o minigierce z hackowaniem komputerów, przecież te gry nie mają nic ze soba wspólnego, prócz tego ze niby występuje słowo RPG, tylko całkiem inaczej zrobione, zresztą jak wszystko. Brakowało mi za to większej swobody - brak skakania, wchodzenia gdzie się chce, sporo by to dało nawet przy zamkniętych przestrzeniach, A tak wszystko było wymuszone. Również brakowało mi snajperki, oraz większej integracji z otoczeniem, przy takim terenie i sposobie rozgrywki mogli spokojnie dać wszystko zniszczalne, ruszalne itd. Do tego zwłoki - powinno się je dać ruszać, usuwać i powinny zostawać, utrudniło by to grę, a przy okazji dało trochę realizmu.