artykuły

Alpha Protocol – komputerowy, mało liniowy erpeg

Typowy tajniak pełen nietypowych rozterek

18
19 czerwca 2010, 06:00 Dawid Grzyb

Znajoma grafika i znajomy dźwięk

Niestety, grafika w Alpha Protocol  jest po prostu brzydka. Od samego początku widać, z jakim silnikiem mamy do czynienia. Zrzuty ekranu nie kłamią: Unreal Engine 3.0 po raz kolejny. I nie byłoby w tym nic złego, bo to przecież znakomity silnik, gdyby nie to, że to kolejna oparta na nim gra, która wygląda tak słabo. Przede wszystkim w Alpha Protocol  w oczy rzuca się niska rozdzielczość tekstur. Druga część gry Mass Effect, choć używa tego samego silnika, wypadła pod tym względem dużo lepiej.

W Alpha Protocol niekiedy widać odrobinę za dużo efektów HDR, które potrafią ograniczyć widoczność podczas działania na terenach silnie nasłonecznionych. Dodatkowo postaciom oraz przedmiotom brakuje szczegółów, co zwraca uwagę głównie podczas przerywników filmowych, które są renderowane przy użyciu silnika gry. Nie wymagamy teselacji elementów otoczenia w takich grach, ale kanciaste głowy i kończyny powinny być już wyłącznie reliktem. Największym problemem jest ograniczony teren działań. Nie ma niewidocznych ścian, ale poczucie przestrzeni jest znikome. Nawet wędrując leśną ścieżką, nie da się nigdzie zboczyć, bo „naturalna” ściana drzew albo skały uniemożliwiają obranie innej drogi niż ta, która została z góry zaplanowana przez projektantów poziomów. Niestety, ten typ po prostu tak ma. Ponadto gra uderza sterylnością otoczenia. Liczba „dekoracji” terenu jest niewielka, a gracz nie może zniszczyć nawet tych nielicznych elementów krajobrazu, które wręcz się o to proszą. Są wyjątki, takie jak wybuchające beczki, ale to w zasadzie wszystko.

Z drobiazgów wymieńmy usterki związane ze zderzaniem się przedmiotów, czego przykładem jest choćby magazynek przebijający rękę Michaela. Liczymy, że zostaną one wyeliminowane w łatkach.

Za to oprawa dźwiękowa jest bardzo dobra. Głosy postaci występujących w grze są dobrze nagrane i dobrane. Słuchając rozmów głównego bohatera z tymi niezależnymi, ma się wrażenie, że to film. Trzyma nas w tym przekonaniu trzymająca filmowy poziom oprawa muzyczna. Utwory przygrywające w tle podczas wykonywania misji kojarzą się z dobrym kinem akcji i bardzo pasują do wydarzeń na ekranie.

7