artykuły

Apple iPod touch 3G i Microsoft Zune HD – rozstrzygnięcie dylematu

Dwie ciekawe zabawki, a wybór tylko jeden

53
28 czerwca 2010, 06:00 Dawid Grzyb

Testy – odsłuch muzyczny. Creative Aurvana Live!

RWA iMod Video 5.5G + wzmacniacz RSA p-51 Mustang
  • Tony niskie. Zrobiły na nas wrażenie. Nie były porywająco szybkie, ale realizm, kontrola i mięsistość sprawiły, że na chwilę zapomnieliśmy o swoich preferencjach co do tej części pasma.
  • Tony średnie. Wokale brzmiały dość wyraźnie, czysto i melodyjnie, tylko sporadycznie nie były dostatecznie słyszalne. A przede wszystkim brzmiały realistycznie.
  • Tony wysokie. Owszem, zaznaczyły swoją obecność, ale zrobiły to subtelnie, zwłaszcza w spokojniejszych utworach.
  • Efekty przestrzenne. Były naprawdę bardzo dobre. Ani przez moment nie odnieśliśmy wrażenia, że jest zbyt ciasno. Poszczególne instrumenty były precyzyjnie rozlokowane w wirtualnej przestrzeni.
  • Separacja instrumentów. Była bardzo dobra, nawet w wyjątkowo szybkich i jazgotliwych utworach.
Apple iPod touch 3G
  • Tony niskie. Mimo że było ich dużo, były dobrze kontrolowane, odpowiednio krótkie i jedynie sporadycznie dudniły.
  • Tony średnie. Wokaliści byli wyraźnie słyszalni. Ich głosy były odrobinę ocieplone i łatwo wpadały w ucho.
  • Tony wysokie. Zabrakło im wyrazistości, ale po raz kolejny naszą uwagę zwróciła naturalna prezentacja tego fragmentu pasma.
  • Efekty przestrzenne. Dobre. Scena muzyczna nie była wyjątkowo rozbudowana, ale słuchawki nie grały „w środku głowy”.
  • Separacja instrumentów. Dostateczna. Dało się odróżnić od siebie poszczególne instrumenty, ale to był najsłabszy aspekt brzmienia.
Microsoft Zune HD
  • Tony niskie. Bas był taki, jak lubimy: krótki, zwarty i punktowy. Sporadycznie dudnił, ale tylko wtedy, gdy schodził naprawdę nisko.
  • Tony średnie. Były za bardzo oddalone od słuchacza. Ich brzmienie było płaskie i zdecydowanie zabrakło mu neutralności.
  • Tony wysokie. Nie były szczególnie dobrze słyszalne i odrobinę brakowało im neutralności.
  • Efekty przestrzenne. Dobre, ale nie nadzwyczajne. Przestrzeń roztoczona dookoła słuchacza była dobrze zarysowana, ale bardziej pasowała do skromnego pomieszczenia niż do dużej sali.
  • Separacja instrumentów. Pod tym względem słuchawki CAL! wraz z odtwarzaczem Zune HD dobrały się wyjątkowo dobrze. Bez problemu mogliśmy się skupić na interesującym nas dźwięku.
O wynikach słów kilka
Po raz kolejny nasz redakcyjny „referent” trochę uciekł konkurencji pod względem jakości brzmienia. Tuż za nim uplasował się odtwarzacz ze stajni Apple. Wybralibyśmy go głównie dlatego, że brzmi bardziej naturalnie, co w przypadku słuchawek CAL! ma dla nas zdecydowanie większe znaczenie niż szerokość sceny muzycznej lub separacja. Odtwarzacz Zune HD nie wypadł źle, ale jego brzmienie było nazbyt płaskie.
21