artykuły

Apple iPod touch 3G i Microsoft Zune HD – rozstrzygnięcie dylematu

Dwie ciekawe zabawki, a wybór tylko jeden

53
28 czerwca 2010, 06:00 Dawid Grzyb

Menu

Menu w odtwarzaczu Zune HD jest zupełnie inne od tego, które zostało wykorzystane w odtwarzaczu iPod touch 3G. W produkcie firmy Apple mamy do czynienia z interfejsem bardziej pasującym do przenośnego narzędzia pracy niż do muzycznego gadżetu. Po odtwarzaczu Zune HD widać, że jego twórcy postawili na multimedialną prostotę, ponieważ menu główne wygląda prosto i elegancko. Zamiast ikonek są duże, czytelne napisy – to zupełnie inna droga, choć trudno powiedzieć, czy lepsza czy gorsza. Tu sprawdza się bardzo dobrze. Z naszych informacji wynika, że Microsoft jest zdecydowany wykorzystywać tę koncepcję również w innych urządzeniach i systemach.

Ekran, który trzeba przesunąć do góry palcem, aby dostać się do menu urządzenia

Menu główne zostało ciekawie zaprojektowane, a jego działanie jest bardzo płynne i ogólnie zadowalające

Menu główne można przewijać zarówno w pionie, jak i w poziomie. W związku z niewielką liczbą opcji funkcja przewijania w pionowym ustawieniu nie przydała się nam za bardzo. To się zmienia dopiero po kupieniu kilku aplikacji. Poruszanie się po menu sprowadza się do klikania wybranych elementów, które po zaznaczeniu przybliżają się i rozwijają. Wyświetlane zakładki można potraktować jak niezwykle płynne warstwy, które się na siebie nakładają.

Boczne menu z ostatnio używanymi plikami spodobało się nam

Aby wyłączyć urządzenie, trzeba skorzystać z kolorowej zakładki

Przewinięcie menu głównego w poziomie w lewo powoduje przejście do zakładki z ostatnio przeglądaną zawartością. Dość długi pasek różnych ikonek pokazuje m.in. odtwarzany utwór, ulubione witryny, historię ostatnio wykonywanych czynności oraz najnowsze elementy dodane do pamięci odtwarzacza. Spodobało się nam to rozwiązanie, ponieważ wszystkie pliki, z którymi mieliśmy ostatnio kontakt, były wyjątkowo szybko dostępne. Nie ma znaczenia, czy chodzi o filmy, internet czy muzykę – wszystko jest pod ręką.

Menu ustawień jest wyjątkowo skromne

 

Wygaszacz bardzo przypadł nam do gustu

Radio wygląda tak jak całe menu – minimalistycznie

Menu główne jest dość minimalistyczne, jeżeli chodzi o liczbę dostępnych opcji. Odtwarzanie muzyki, filmów oraz zdjęć – to standard. Dodatkowo w urządzenie wbudowano radio cyfrowe, usługi związane ze społecznością użytkowników, internet oraz ustawienia odtwarzacza. Mało tego w porównaniu z iPodem, prawda? Opcje odtwarzacza również nie są szczególnie rozbudowane. Można dowolnie zmieniać ustawienia sieci bezprzewodowej, wyświetlacza, radia oraz zegarka. Znalazło się też kilka opcji dotyczących odtwarzania muzyki, internetu, klawiatury oraz języka. Tych związanych z muzyką jest zaskakująco mało, a przecież Zune HD to przede wszystkim odtwarzacz muzyczny. Można jedynie wybrać korekcję dźwięku oraz sposób wyświetlania wykonawców za pomocą samych albumów lub też albumów z okładkami.

Muzykę można przeglądać według kilku najpopularniejszych kryteriów

Muzykę można też dodać do ulubionych, a nawet wysłać znajomemu

Muzyka jest jedyną funkcją menu, obok której jest wyświetlany dodatkowy znak graficzny. Po kliknięciu w napis muzyka uaktywnia się przeglądarka zawartości odtwarzacza. Utwory skopiowane do jego pamięci można przeglądać według gatunków, albumów, wykonawców, list odtwarzania oraz nazw. Są one oddzielone od siebie kratkami, wewnątrz których znajdują się litery. Naciśnięcie dowolnej kratki zaowocuje przywołaniem całego alfabetu, dzięki czemu można błyskawicznie przejść do wybranych kompozycji.

Menu muzyczne da się lubić

Dodatkowy guzik z boku urządzenia przywołuje proste menu, które pasuje do każdej zawartości odtwarzacza

Naciśnięcie znaku graficznego obok napisu muzyka przywoła funkcje odtwarzacza. Można wtedy ustawić losową kolejność odtwarzania, wybrać opcję powtórzenia utworu oraz oznaczyć go na zasadzie: lubię – nie lubię. Pomiędzy utworami można się poruszać za pomocą guzika z boku urządzenia, który przywołuje proste menu. Można je również uaktywnić, stukając w ekran w czasie odtwarzania muzyki. Da się też zmieniać utwory prostym ruchem palca w poziomie. Bardzo spodobał się nam wygaszacz ekranu, na którym wyświetlana jest nazwa albumu, utworu oraz wykonawcy. Wielkość poszczególnych napisów jest w sam raz. Niestety, osoby przyzwyczajone do korektora dźwięku nie będą zadowolone, bo jest siedem gotowych ustawień. Nie da się podbić wybranej częstotliwości, nawet samych basów.

Klawiatura z literami to świetny sposób wyszukiwania plików muzycznych

Dostępne opcje wystarczają, aby bez frustracji obejrzeć film, parę fotek czy też posłuchać radia. Wątpliwości budzi brak obsługi niektórych popularnych formatów, zwłaszcza tych bezstratnych. Niestety, urządzenie jest wyjątkowo wybredne także co do plików wideo.

Ostatni guzik po prawej stronie to funkcja SmartDJ, czyli „inteligentne” tworzenie listy odtwarzania zależnie od odtwarzanego utworu
14