Oprogramowanie
Artykuł
Agnieszka Serafinowicz, Piątek, 11 czerwca 2010, 05:55
W 1987 roku Thomas Knoll, student University of Michigan i posiadacz komputera Macintosh Plus, postanowił rozwiązać problem wyświetlania obrazów w skali szarości na ekranie swojego maca. Napisał program wyświetlający takie obrazy na dwukolorowym monitorze. Projektem o nazwie Display zainteresował się jego brat, John Knoll, który namówił Thomasa, by dodał funkcje edycyjne. Obaj zaczęli rozwijać program, który w roku 1990 został wydany na platformę Macintosh pod nazwą Adobe Photoshop 1.0. Dwie dekady później na rynku pojawił się pakiet Adobe Creative Suite 5 Master Collection, zawierający obok kilkunastu innych 12. generację tego, który kiedyś opracowali bracia Knoll. Postanowiliśmy sprawdzić, co oferuje najnowsza wersja najpopularniejszego składnika pakietu.

Zawartość pakietu i wymagania

 

 

Najnowsza seria aplikacji Adobe Creative Suite 5 jest oferowana w pięciu zróżnicowanych pakietach: Adobe CS5 Design Standard, Adobe CS5 Design Premium, Adobe CS5 Production Premium, Adobe CS5 Web Premium oraz najbogatszym Adobe CS5 Master Collection. Tym razem Adobe zrezygnowało z wydania pakietu Web Standard, argumentując, że nie spotkał się on z odpowiednim odbiorem. Oprócz ogromu nowych funkcji Adobe wreszcie dostrzegło potencjał 64 bitów i moc drzemiącą we współczesnych układach graficznych, tworząc oprogramowanie, które pozwoli profesjonalistom szybciej wykonywać skomplikowane prace.

 


W skład zestawu Adobe Creative Suite 5 Master Collection wchodzą zaktualizowane wersje znanych z poprzedniego wydania 14 aplikacji, oprócz tego pojawił się jeden zupełnie nowy produkt: Adobe Flash Catalyst CS5. Nie można pominąć także czterech nowych usług online, do których dostęp nabywca otrzymuje po kupieniu pakietu. Oprócz znanej wcześniej usługi Acrobat.com wprowadzono cztery nowości: Adobe BrowserLab, Adobe CS Review, Adobe Story oraz SiteCatalyst NetAverages.

Postanowiliśmy przetestować najpopularniejszy program – Photoshop. Staraliśmy się skupić na najbardziej istotnych cechach tej aplikacji, wybierając to, co w stosunku do poprzednich edycji zmieniło się w bardzo dużym stopniu lub jest zupełną nowością.


Zachęcamy do samodzielnego przetestowania nowinek w Adobe CS5. Producent udostępnia nieodpłatnie wersje próbne wszystkich pakietów. Wystarczy zarejestrować swoje konto Adobe ID (rejestracja jest bezpłatna) i pobrać instalacyjne pliki 30-dniowej wersji. Paczka instalacyjna składająca się z dwóch plików: pakietu danych oraz niewielkiego programu inicjującego dekompresję i instalację, zajmuje 4,45 GB. Nie trzeba obawiać się przerw w trakcie pobierania, ponieważ proces pobierania jest kontrolowany nie przez przeglądarkę, lecz przez Akamai Download Manager – aplikację WWW obsługującą wznawianie pobierania.

 

Na początek kilka słów o wymaganiach. Każdy, kto chociaż raz próbował edycji dużych plików w Photoshopie czy montażu filmów w Premiere Pro, doskonale zdaje sobie sprawę, że dla tych aplikacji nie istnieje pojęcie „zbyt dużej pamięci”. Warto jednak podjąć istotną kwestię dotyczącą systemu operacyjnego. Teoretycznie z narzędzi zawartych w pakiecie Adobe CS5 Master Collection można korzystać na komputerze działającym zarówno pod kontrolą 32-bitowego, jak i 64-bitowego systemu operacyjnego. Jednak w praktyce użytkownicy 32-bitowych Windows nie będą mogli wykorzystać w pełni nowego oprogramowania. Adobe Premiere Pro CS5, Adobe Encore CS5 oraz Adobe After Effects CS5 wymagają 64-bitowego systemu operacyjnego Windows Vista lub Windows 7. Na 32-bitowych systemach programy te nawet się nie zainstalują. Na mało popularnej w naszym kraju 64-bitowej wersji Windows XP co prawda się zainstalują, ale nie będzie można ich uruchomić. Stąd już na wstępie dość oczywisty wniosek: jeżeli korzystasz z 32-bitowego systemu operacyjnego, przesiądź się na 64 bity. W przeciwnym razie, kupując którykolwiek z pakietów z najnowszej serii Adobe Creative Suite 5, zapłacisz (i to słono!) za coś, z czego nie będziesz mógł w pełni skorzystać. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość firmie Adobe: użytkownicy 32-bitowych systemów, którzy kupią najnowszy pakiet z programami wymagającymi 64-bitowych systemów, nie będą całkowicie pozbawieni realizowanych przez te programy funkcji, a to za sprawą dostarczanego razem z Master Collection oraz Production Premium dodatkowego krążka DVD z pakietem o nazwie 32-bit Support Package. Ów pakiet to nic innego jak 32-bitowe wersje Premiere Pro CS4 i After Effects CS4.

 

Ocena artykułu:
Ocen: 16
Zaloguj się, by móc oceniać
chartkor (2010.06.11, 06:27)
Ocena: -3

0%
Szkoda że to tylko rzut oka bo przydałoby się trochę więcej konkretnych informacji, jak i testów. Szczególnie ciekawi czy Photoshop wreszcie będzie potrafił zrobić użytek z mocy obliczeniowej CUDownych kart graficznych. Z moich obserwacji wynika że mój E8500 dużo lepiej sobie radzi w PS 4 niż GTX260.
No nic, w sumie to ten artykuł zmotywował mnie do pobrania triala (wreszcie), bo link na tacy był podany (ech te lenistwo :E ) to sam sprawdzę jak tam się grafy sprawdzają.
I witam panią Agnieszkę z powrotem, tak BTW ;)
lukas (2010.06.11, 06:57)
Ocena: 1

0%
Wygląda trochę na reklamę, ale przeczytałem i jest ok.
bartoszmilewski (2010.06.11, 07:43)
Ocena: -1

0%
Jak osoba siedząca za klawiaturą będzie dupą to nawet Photoshop 5 nic nie zadziała. Dobry fachowiec osiągnie zamierzony efekt nawet na CS1
gregus30 (2010.06.11, 07:57)
Ocena: 4

0%
tak, osiaganie... ale z cs5 zrobi to samo 3x szybciej ;)
Navajolak (2010.06.11, 08:23)
Ocena: 2

0%
Jak osoba stojąca/siedząca/leżąca za aparatem będzie dupą, to nawet dobry fachowiec z CS5 nie pomoże.
Kujtek (2010.06.11, 08:46)
Ocena: -2

0%
Sprawdźcie kto jest autorem tego arta :E
OverRide (2010.06.11, 08:56)
Ocena: -4

0%
Haha,

czyli co? Jednak czytalo sie ok? ;]
Killer:) (2010.06.11, 09:07)
Ocena: 5

0%
Jak to mówia:
Może to jej urok, może to Photoshop :)
Silny Ogór (2010.06.11, 09:09)
Ocena: 4

0%
Polscy amatorzy nie martwią się ceną, bo korzystają z edycji RS. Wiedzą o tym ludzie z Adobe, ale jęku nie robią, bo dzięki temu wychowują sobie kolejne pokolenie użytkowników. Jeśli ktoś będzie zarabiał pieniądze za pomocą ich softu to prędzej czy później i tak łyknie licencję.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane