Podsumowanie
Zasilacz ma aż cztery złącza do zasilania karty grafiki, więc w każdej konfiguracji multi-GPU z pewnością się sprawdzi. Także wzmocniona do 45 A (w porównaniu z 38 A w modelu 580 W) obciążalność linii +12 V z pewnością pomoże w budowaniu prądożernych konfiguracji. W przeprowadzonych przez nas testach prądowych zasilacz spisywał się dobrze: napięcia nie przekraczały norm nawet przy maksymalnym obciążeniu. System odpinania kabli identyczny jak w innych zasilaczach Be quiet! jest dobrze przemyślany i wygodny – jedynie ośmiopinowa wiązka EPS mogłaby znaleźć się w standardowej konfiguracji zamiast czteropinowej.
Be quiet! StraightPower 600 W PCGH Edition jest produktem wprowadzonym okolicznościowo, jako seria limitowana. W przeszłości Be quiet! wygrywał w plebiscycie na najlepszego producenta zasilaczy wśród czytelników magazynu PC Games Hardware, więc postanowiono stworzyć produkt z myślą o nich, czyli w zdecydowanej większości graczach. Biel zasilacza i okablowania z pewnością może się podobać. Także koszulki wyglądają znacznie lepiej od tradycyjnych siateczkowych oplotów. Właściciele recenzowanej przez nas kilka miesięcy temu obudowy Fractal Design Define R2 mogą odetchnąć z ulgą – oto zasilacz, który nareszcie będzie pasował (wbrew pozorom) do ciemnego wnętrza z białymi akcentami w postaci wentylatorów. Warto jednak przy tym zadbać, aby również pozostałe przewody w obudowie były białe, bo pomarańczowe kabelki SATA Gigabyte'a lub czerwone MSI będą się gryzły z bielą „taśm” Be quiet!.
Wszystko to w sugerowanej cenie 449 zł, czyli nieodbiegającej znacznie od zasilaczy podobnej klasy (z trzyletnią gwarancją). Dlatego uznajemy ten model nie tylko za stylistyczną ciekawostkę na zatłoczonym rynku.
Dostarczył:


Z jednym by sobie poradził. Z dwoma już nie.
Estetyczny. To nadal ten sam lekko zmieniony GHN, co standardowo E7 CM? Różni się czymś jeszcze poza wyglądem (i nieznacznie mocą)?