Technologie i wydarzenia
Artykuł
D. Grzyb, Ł. Marek, P. Pilarczyk, Poniedziałek, 12 marca 2012, 06:00

Xilence

Stoisko firmy Xilence bardziej przypominało miejsce do zawierania umów niż otwartą dla odwiedzających galerię. Owszem, w środku panowie w garniturach popijali kawę i prowadzili spokojną dyskusję, ale na szczęście producent nie zapomniał pokazać nam co nieco ze swoich najnowszych produktów.

 

Gwoździem programu był 1000-watowy zasilacz z serii XQ. Sami przyznacie, wygląda niecodziennie. Przede wszystkim w oczy rzuca się bryła urządzenia, której front został przecięty płaszczyzną. W powstały w ten sposób element wkomponowano dwa wentylatory, chociaż według producenta pozostają one wyłączone do czasu, aż obciążenie wzrośnie 20%. Modularna budowa to już standard, ale odłączana wtyczka 24-pinowa to rzadki widok.

 

Chociaż najatrakcyjniejszym wabikiem wydaje się sprawność zasilacza. Otrzymał on certyfikat 80 Plus Platinum. Jeszcze dwa lata temu byłoby to spore wydarzenie, ale na tegorocznym Cebicie każdy liczący się producent zasilaczy ma w swojej ofercie przynajmniej jeden „platynowy” model.

 

Zaprezentowano również tajemniczą obudowę w formacie mini-ITX. Dowiedzieliśmy się jednak, że produkt widoczny na zdjęciu poniżej jest jedynie prototypem i że na sto procent jego wnętrze zostanie pomalowane na czarno. Chociaż enigmatycznie powiedziano nam też, że to najprawdopodobniej nie jest jedyna zmiana. No cóż, z duszą na ramieniu postanowiliśmy się ulotnić, żeby przypadkiem nie poznać informacji nie dla naszych uszu.

 

Kolejną perełką firmy Xilence był Interceptor Pro. To największa obudowa, jaką było nam dane zobaczyć na targach, i nie wykluczamy, że największa w ogóle. Patrząc na nią, trudno pozbyć się wrażenia, że nawet dla niejednego miłośnika sprzętu może być przesadnie duża.

 

Tak naprawdę zostały pokazane dwa modele Infiltratora Pro. Jeden to „czysty” produkt, bez podzespołów wewnątrz. Drugi to umieszczone w szklanej gablocie cacko, naszpikowane częściami z dobrej półki. Dwie karty graficzne i najprawdopodobniej 1000-watowy zasilacz (oczywiście firmy Xilence) nikogo nie powinny dziwić. Właściwie spodziewaliśmy się czterech układów graficznych. Ale nie zabrakło układu chłodzenia wodnego firmy Innovatek, chociaż blok wodny trafił tylko na procesor. Aż chce się rzec: skromnie...

 

Przy obudowie dla gracza/entuzjasty nie mogło zabraknąć stosownych, nieodstających przeznaczeniem peryferiów. Mysz oraz klawiatura firmy Qpad zostały umieszczone nieopodal przerośniętej skrzynki.

 

Jednym z ciekawszych elementów modelu Infiltrator Pro jest specjalne miejsce w górnej części dla drugiego komputera, typu SFF. Jest to z całą pewnością niecodzienny widok, chociaż osób, które zechcą skorzystać z tego rozwiązania, zapewne będzie bardzo niewiele.

Ocena artykułu:
Ocen: 15
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
O autorze
Paweł Pilarczyk
Absolwent Politechniki Warszawskiej, wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych. Od 15 lat pracuje jako dziennikarz.
Ostatnie publikacje:
Facebook
Ostatnio komentowane