eClicto kontra iPad
Z eClicto może rywalizować nowy produkt Apple'a, czyli iPad, który jest przedstawiany również jako wygodny czytnik książek elektronicznych. Różnice pomiędzy tymi produktami są kolosalne, a więc i czytanie na nich książek przynosi bardzo różne doznania.
W skrócie: zalety iPada koncentrują się w tych miejscach, w których skupiają się wady eClicto. iPad działa błyskawicznie, ma efektowne, pływające menu i pozwala natychmiastowo wyświetlać wszelkiego rodzaju teksty i grafikę, dynamicznie je przewijać, a nawet odtwarza wbudowane wideo. Ma duży ekran, ale jest znacznie cięższy niż tradycyjny czytnik e-booków. Całkiem nieźle nadaje się do czytania książek po ciemku, choć zdaje się, że męczy oczy podobnie jak laptop czy komputer stacjonarny. iPad praktycznie nie nadaje się do czytania książek w dzień na otwartym terenie – liczne odblaski bardzo przeszkadzają, sprawiając, że użytkownik częściej widzi siebie i odbijające się w ekranie niebo niż tekst książki. Ponadto iPad, którego cena w Polsce jeszcze nie jest znana, jest znacznie droższy niż eClicto.
W naszym przekonaniu porównywanie eClicto z iPadem jest jak porównywanie iPada z pecetem. Tak jak iPad i komputer PC mają pewną wspólną funkcjonalność, tak eClicto i iPad dzielą niektóre funkcje. iPad pozwala bardzo wygodnie przeglądać internet, ale wykonywanie w sieci kilku czynności naprzemiennie (np. przeglądanie stron i używanie komunikatora) jest utrudnione w porównaniu z pecetem lub zupełnie niemożliwe. Tak samo jest z eClicto: świetnie nadaje się do czytania jednej książki, ale przeglądanie różnych plików jest bardzo niewygodne.
iPad i eClicto to dwa zupełnie odmienne urządzenia i wybór powinien się opierać na ocenie potrzebnej funkcjonalności. Jeśli ktoś chce korzystać z internetu i czasami poczytać e-booki, niech wybierze iPada, zwłaszcza jeśli lubi cyfrowe komiksy. Jeśli chce tylko czytać powieści – niech sięgnie po eClicto.
