Budowa
Waga urządzenia jest bardzo niewielka: tylko 75 g. Zen X-Fi 2 najbliżej pod tym względem do modelu Cowon D2+, chociaż obydwa urządzenia wyraźnie różnią się rozmiarami. Front X-Fi 2 znacząco różni się od poprzedniego odtwarzacza serii X-Fi – przede wszystkim zrezygnowano z obsługi za pomocą przycisków. Posunięcie ryzykowne, bo tradycyjne rozwiązania mają więcej zwolenników niż dotykowy panel. Ale zupełnie z przycisków nie zrezygnowano, jest choćby włącznik z boku urządzenia. Inny znajduje się na prawo od wyświetlacza. Została do niego przypisana funkcja powrotu do menu głównego niezależnie od tego, co dzieje się na wyświetlaczu.
Front urządzenia wygląda ładnie – pod warunkiem że ktoś lubi taką czerń
Front urządzenia jest w kolorze „fortepianowej” czerni. Dodatkowo dookoła obudowy biegnie srebrna krawędź – niestety, wykonana z plastiku. Bardzo możliwe, że srebrna warstwa dość szybko zacznie się wycierać, obnażając przy okazji brzydki plastik. Szkoda, że krawędzie nie zostały pokryte bardziej trwałym materiałem. Sprzęt na pierwszy rzut oka wygląda całkiem ładnie. Z przodu został umieszczony 3-calowy ekran dotykowy TFT LCD, który wyświetla 262 tys. kolorów. Jego rozdzielczość jest całkiem przyzwoita: 400×240 pikseli. Wielkość wyświetlacza jest zbliżona do ekranu iPoda Touch, ale pod względem rozdzielczości odtwarzaczowi bliżej do modelu Nano 5G firmy Apple. W prawym górnym rogu widać logo urządzenia. Odrobinę niżej został umieszczony guzik menu głównego, a w prawym dolnym rogu – mały głośnik.
Zarówno materiał, jak i kolor spodniej warstwy urządzenia nie spodobały się nam
Tył urządzenia został wykonany z szarego plastiku i prawdę mówiąc, kompletnie niczym się nie wyróżnia. Nie spodobał się nam z powodu materiału, który został użyty. Szary plastik wygląda naszym zdaniem mało elegancko, ale należy pamiętać, że w przypadku przenośnych odtwarzaczy jest to wyłącznie kwestia gustu. Na pewno szczotkowane aluminium znacznie zwiększyłoby atrakcyjność sprzętu, ale trudno spodziewać się go przy tej cenie.
Na dole umieszczono tylko jeden guzik – do resetowania urządzenia
Na górnej krawędzi zamontowano wyłącznik, slot kart microSD oraz mikrofon
U góry odtwarzacza znalazło się miejsce dla kart microSD, ukrytego mikrofonu oraz wyłącznika. Spodobał nam się slot karty pamięci, ponieważ dzięki niemu urządzenie można dość tanio rozbudować o dodatkowe gigabajty. Dół sprzętu to tylko jeden przycisk, służący do resetowania urządzenia. Lewy bok jest kompletnie gładki. Po prawej stronie odtwarzacza znalazło się gniazdo słuchawkowe 3,5 mm oraz mini-USB, które służy do ładowania urządzenia oraz komunikacji z komputerem.
Lewa strona jest pusta
Prawa krawędź to dwa najważniejsze gniazda: mini-USB oraz jack 3,5 mm
Ponieważ interfejs modelu Zen X-Fi 2 jest dotykowy, nie możemy stwierdzić, że czegoś zabrakło. Zazwyczaj urządzenia tego typu mają dodatkowo przyciski do regulacji głośności oraz całkowitego wyciszenia. Ale jeżeli interfejs dotykowy jest intuicyjny i sprawny, ich brak nie powinien być dla nikogo problemem. Jednak urządzenia dotykowe mają to do siebie, że z interfejsu nie da się korzystać, gdy odtwarzacz znajduje się w kieszeni. Sprzęt dobrze leży w dłoni, jego poszczególne elementy są dokładnie dopasowane do siebie.
Odtwarzacz dobrze leży w dłoni
- Słowo wstępu
- Opakowanie oraz dodatki
- Budowa
- Dane techniczne
- Użytkowanie
- Menu
- Dołączone oprogramowanie
- Konkurencja nie śpi
- Możliwości wyświetlaczy
- Skromna galeria
- Nasze postrzeganie świata przez pryzmat efektów X-Fi
- Odsłuch muzyczny – Creative EP-630
- Odsłuch muzyczny – Creative Aurvana Live!
- Odsłuch muzyczny – Westone 3
- Podsumowanie
