artykuły

Creative Zen X-Fi 2 – najnowszy odtwarzacz firmy Creative

Kreatywnej medytacji ciąg dalszy

33
8 maja 2010, 20:00 Dawid Grzyb
Odsłuch muzyczny – Creative EP-630

RWA iMod Video 5.5G + wzmacniacz RSA p-51 Mustang
  • Tony niskie. Dało się słyszeć pewne dudnienie basu, który przysłaniał najwyższe części pasma. Niskie tony były mięsiste, ale też całkiem dynamiczne i zwięzłe. Nie były wyjątkowo głębokie, ale spodobały nam się.
  • Tony średnie. Wokale były nieznacznie odsunięte od słuchacza, ale przydało to brzmieniu realizmu. 
  • Tony wysokie. Najwyższe rejestry były dość dobrze słyszalne. Talerze wybrzmiewały odpowiednio długo, ale ich brzmienie nie rzuciło nas na kolana.
  • Efekty przestrzenne. Rozlokowanie poszczególnych instrumentów w wirtualnej przestrzeni było bardzo dobre. Jeżeli wokalista znajdował się odrobinę po lewej stronie sceny – słyszeliśmy to. Nagrania koncertowe brzmiały wyjątkowo przestrzennie.
  • Separacja instrumentów. To najsłabszy aspekt słuchawek EP-630. Gdy brzmiały utwory rockowe, częstym gościem w naszych uszach był chaos. Separacja była zaledwie do przyjęcia.
Apple iPod Nano 5G
  • Tony niskie. Wyjątkowo płytkie, plastikowe i oddalone od słuchacza, bez dynamiki. 
  • Tony średnie. Wokale były wyraźne, ale zdecydowanie za bardzo oddalone od słuchacza, a przez to ich brzmienie było mało realistyczne. Czasem były zbyt piskliwe, napastliwe.
  • Tony wysokie. Przesadnie wyeksponowane w wolniejszych utworach i przez większość czasu napastliwe.
  • Efekty przestrzenne. Mocno przesadzone. Całe pasmo oprócz wokali znajdowało się niesamowicie daleko od słuchacza.
  • Separacja instrumentów. Przeciętna. Podczas odsłuchu rockowych utworów dało się skupić na jednym instrumencie, ale wymagało to wysiłku, ponieważ scena muzyczna była wyjątkowo mocno odsunięta od słuchacza.
Cowon D2+
  • Tony niskie. Bas był dobrze kontrolowany, mięsisty, dynamiczny i okazjonalnie dudniący. Niskie tony czasem zdawały się tracić kontrolę, ale przez większość czasu było bardzo dobrze. 
  • Tony średnie. Sprzęt bardzo dobrze dał sobie radę z wokalami: brzmiały wyraźnie, czysto i żywo.
  • Tony wysokie. Odrobinę nam zabrakło tego fragmentu pasma, Owszem, było słyszalne, ale nie tak wyraźnie i czysto, jak niższe rejestry.
  • Efekty przestrzenne. Bardzo dobre – zarówno w nagraniach koncertowych, jak i studyjnych było czuć przestrzeń. Tylko sporadycznie wokaliści śpiewali odrobinę za blisko słuchacza.
  • Separacja instrumentów. Poprawna, chociaż w naprawdę „mocnych” i szybkich utworach czasem robiło się chaotycznie. Ale to raczej słuchawki były wąskim gardłem.  
Cowon I9 
  • Tony niskie. Bardzo dobra kontrola, ciepło, dynamika, przyjemne dla ucha – te słowa najlepiej oddają charakter niskich tonów Cowona I9 w połączeniu z „epkami”. Zdarzało się im odrobinę dudnić, ale bardzo rzadko.
  • Tony średnie. Wokale brzmiały bardzo dobrze – wyraźnie i czysto. W nagraniach koncertowych wrażenie robiła ich namacalność.
  • Tony wysokie. Ta część pasma nie została zaniedbana, ale wysokie rejestry raczej były subtelnym dodatkiem, nie zaś podstawą brzmienia.  
  • Efekty przestrzenne. Naprawdę niezłe. Przestrzeń została nakreślona bardzo realistycznie i szeroko. Byliśmy zaskoczeni, skąd dobiegały do nas niektóre odgłosy. 
  • Separacja instrumentów. Bardzo dobra – nie mieliśmy się do czego przyczepić.
Creative Zen X-Fi 2
  • Tony niskie. Były zadowalające – mięsiste, całkiem nieźle kontrolowane i ewidentnie faworyzowane przez tę kombinację odtwarzacza i słuchawek. Tylko sporadycznie dało się słyszeć dudnienie. 
  • Tony średnie. Były słyszalne, ale odrobinę cofnięte przez bas.
  • Tony wysokie. Były słyszalne, ale zdecydowanie najmniej ze wszystkich części pasma. 
  • Efekty przestrzenne. Scena muzyczna wydała się nam dość skromna, ale lokalizacja była całkiem dobra.
  • Separacja instrumentów. Zdecydowanie najsłabszy aspekt brzmienia. Owszem, instrumenty były od siebie odseparowane, ale często zdarzało się, że utwory brzmiały chaotycznie.
O wynikach słów kilka

Pod względem brzmienia najlepszy w naszym zestawieniu okazał się Cowon I9. Drugie miejsce ex aequo należy się redakcyjnemu iModowi oraz Cowonowi D2+. Odrobinę w tyle został odtwarzacz Creative Zen X-Fi 2, a kompletny falstart zaliczył iPod Nano 5G. Model I9 zagrał po prostu świetnie. Słuchawki Creative EP-630 mają to do siebie, że faworyzują niskie tony, a Dziewiątka poradziła sobie z nimi w pięknym stylu. Faworyt tego testu zagrał zauważalnie lepiej od modelu Zen X-Fi 2. Główny bohater artykułu też poradził sobie dobrze, ale dało się usłyszeć, że odtwarzacz lubi niskie tony. Efekt był taki, że w połączeniu ze słuchawkami o podobnych „preferencjach” niskich tonów było odrobinę za dużo.

12