Podsumowanie
Przygotowując się do testów dysków twardych firmy Western Digital z serii Caviar Black, zastanawialiśmy się, czy będą one mogły rywalizować z najwydajniejszymi przedstawicielami pozostałych firm produkujących konstrukcje talerzowe. Testy te miały na jakiś czas zamknąć pewien wątek: który spośród trzech głównych producentów ma najszybszą pięćsetkę. Jest to obecnie najpopularniejsza kategoria, bo nie dość, że takie dyski są bardzo wydajne, to jeszcze można je kupić w całkiem przystępnych cenach.
Nie będziemy ukrywać, że wydajność obu dysków firmy Western Digital mocno nas zaskoczyła. Z jednej strony bardzo dobrze spisał się model o pojemności 2 TB (możemy zdradzić, że był testowany jako pierwszy), który starał się dotrzymać kroku najszybszym dyskom talerzowym, czasami nawet je wyprzedzając. Z drugiej strony jesteśmy mocno rozczarowani postawą modelu WD Caviar Black 500 GB. Dysk zachowuje się bardzo chimerycznie. W większości wypadków wlecze się on w końcu stawki, by czasami zaskoczyć pojedynczym dobrym rezultatem. Nie możemy zrozumieć, dlaczego Western Digital zdecydował, że w 500 GB modelu będą montowane dwa 250 GB talerze, a nie jeden 500 GB. Jak widać na przykładzie wersji 2 TB, wyprodukowanie takich talerzy nie jest dla WD problemem. Jednotalerzowa pięćsetka na pewno byłaby szybka i nie odstawałaby tak wyraźnie od reszty stawki.
Najnowsze dyski serii Caviar Black podczas pracy osiągają temperaturę zbliżoną do rywali z firmy Seagate. Poza zasięgiem pozostaje Samsung Spinpoint F3 500 GB. Niestety, obie konstrukcje WD są dosyć głośne, zwłaszcza w spoczynku. Pod obciążeniem różnica w stosunku do innych dysków nie jest już tak wyraźna. Jeżeli komputer jest chłodzony pasywnie lub wentylatory w obudowie działają bardzo cicho, to czasami da się usłyszeć charakterystyczny terkot dysku. Nie jest to dźwięk bardzo przeszkadzający w pracy, ale aby go całkowicie wyeliminować, trzeba albo bardzo dobrze wyciszyć obudowę (np. matami), albo włączyć muzykę.
Ostatnia kwestia to cena. WD Caviar Black 500 GB to wydatek rzędu 200 zł. To dużo. Za szybszego, cichszego i chłodniejszego samsunga F3 o identycznej pojemności trzeba zapłacić około 25 zł mniej. Właściwie nie wiadomo, czym dysk Western Digital miałby walczyć z urządzeniami pozostałych producentów. Zupełnie inaczej jest w przypadku Caviara Black o pojemności 2 TB. Samsung w tej kategorii nie ma żadnego przedstawiciela (modele 2 TB są produkowane jedynie w serii Eco Green F3). Za 875–900 zł możemy kupić właśnie 2 TB dysk WD lub rywala firmy Seagate, model Barracuda XT, który również ma 64 MB pamięci podręcznej, a oprócz tego interfejs Serial ATA 6 Gb/s. Głównym kryterium będzie więc wydajność obu dysków, a pod tym względem jest bardzo różnie.

- Brak
- Słaba wydajność
- Głośny w spoczynku
- Cena

- Niska temperatura pracy
- Niezła wydajność
- Głośny podczas spoczynku
- WD Caviar Black 500 GB i WD Caviar Black 2 TB
- Zestaw testowy
- Testy – HD Tach RW
- Testy – HD Tune Pro
- Testy – CrystalDiskMark
- Testy – Iometer
- Testy – X-bit labs File-Copy Test
- Testy – PCMark Vantage
- Testy – 3DMark Vantage, Adobe Photoshop CS4, uruchamianie systemu
- Testy – Call of Duty: World at War, Crysis Warhead, Wiedźmin
- Testy – WinRAR, kopiowanie, wielozadaniowość
- Testy – temperatura, głośność
- Podsumowanie

Seagate trochę się męczy z Samsungiem ale Seagate jedzie na chwiejnym wózku o nazwie niezawodność, już kółka ledwo co się trzymają.
i jestem zadowolony spory skok w wydajności w porównaniu ze starym :
ps. podpięty pod SATA2 ale myślę że SATA3 dużo nie zmieni ...
Żeby nie było - samsungi f3 to świetne dyski i nic im nie ujmuję. Sigejty to cienizna i na prawdę w głowę zachodzę jak duża firma zdecydowałą się firmować takiego bubla.
Nie zgadzam się, nie uogólniaj aż tak bardzo. Barracuda to najtańsza seria, jest naprawdę wiele innych modeli tego producenta, jedne mniej udane, inne bardziej, ale pakowanie całej firmy do jednego worka ze szrotem jest krzywdzące i może wprowadzić innych czytelników w błąd.
[/quote]
rozmawiamy o mainstreamowych dyskach konsumenckich 7200 dostępnych w sklepach. nie twierdzę że 15k rpm sigejt to kiszka, mówię że 7200.12 i .11 to słabe dyski wyraźnie odstające od konkurencji na każdym polu, wyjątkowo zawodne, nie-ciche, o kosmicznym czasie dostępu, w ogólnym podsumowaniu do typowo domowych zastosowań najwolniejsze. I nie ratuje ich cena bo nie oszukujmy się 10zł nie robi nikomu różnicy. taki dysk można kupić tylko przy braku świadomości jego wad, nie sądzę żeby ktokolwiek świadomie kupił 7200.12 skoro pod ręką ma choćby F3.
I wracając do wd:
black jednot. 500gb, raid,
http://media.photobucket.com/image/WD5001A..._Raid_0_Vol.png
na 100% wydajność pojedynczego dysku będzie lekko lepsza niż połowa wydajności raid, seek będzie też minimalnie krótszy.
jak mawiają amerykanie wheres ur god now ?
Posiadam 5 dysków twardych WD:
caviar 250 GB,
caviar blue 500 GB,
2 dyski caviar green 1TB
i zewnętrzny WD passport 120 GB
Z żadnym z nich nie miałem nigdy problemów.
W ostatnim czasie przeżyłem już 4 pady dysków WD więc przechodzę na samsungi.
Ja nie chce wd - miałem dwa i oba padły.
Dla mnie to czy dysk ma gwarancje czy nie ma tak naprawdę marginalne znaczenie.
Co za różnica czy ma gwarancje skoro gdy padnie to danie i tak szlag trafi.
W ramach gwarancji na dysk twardy powinno być nieodpłatne odzyskiwanie danych z padniętego dysku.
Tak generalnie to zawsze trzeba mieć kopie zapasową
Co do ważności gwarancji - wyobraźmy sobie że jesteś właścicielami dysku z 3 letnią gwarancją i w 4 roku użytkowania dysk pada. Nie mamy też pieniędzy na nowy. Pozostaje nam pokochać Slaxa albo jakiś system Live CD.
A teraz ta sama sytuacja z dyskiem z 5 letnią gwarancją. Po 14 dniach dostajemy albo naprawiony za darmo stary dysk i komputer działa albo (co jest bardziej prawdopodobne) dostajemy nowy dysk i komputer działa nawet lepiej niż wcześniej. Gwarancja to rzecz niesamowicie ważna, szczególnie dla kogoś kto ma mniej pieniędzy, i nie można jej ot tak pomijać.
Dla mnie to czy dysk ma gwarancje czy nie ma tak naprawdę marginalne znaczenie.
Co za różnica czy ma gwarancje skoro gdy padnie to danie i tak szlag trafi.
W ramach gwarancji na dysk twardy powinno być nieodpłatne odzyskiwanie danych z padniętego dysku.
mialem dokupic 2 samsungi f3 do raid ale coraz bardziej mysle nad kupnem 40tki od intela
poszukaj sobie testów F3 w HD tech/Tune i się przekonasz, że czas dostępu jest zależny od sztuki, innym na 500GB F3 nie przekracza on 13-14ms, widocznie na pclab trafiła się jakaś słabsza sztuka .
taki rozrzut w ramach serii? Niedobrze...