artykuły

Catalyst 10.2 i 10.3 – nowe funkcje oraz słów kilka o przyszłości gier

AMD walczy ze stereotypami

122
21 lutego 2010, 18:00 Mieszko Krzykowski

AMD i twórcy gier razem

Powszechnie uważa się, że NVIDIA znacznie częściej i lepiej współpracuje z twórcami gier. W końcu każdy gracz słyszał o The Way it's Meant to be Played, a logo programu NVIDI-i spotykamy bardzo często na pudełkach gier. A co robi AMD? W sumie obie firmy załatwiają to od lat bardzo podobnie. Każdy twórca gier może się zwrócić do obu firm i poprosić o sprzęt do testowania, o weryfikację, o pomoc inżynierów w optymalizacji kodu, wysłać wczesne wersje gry do przetestowania itp., itd. Oczywiście obu firmom zależy na tym, aby jak najwięcej gier działało jak najlepiej na ich sprzęcie, a twórcom gier zależy na tym, aby ich gry działały jak najlepiej na jak największej liczbie kart graficznych. Tak to wygląda za kulisami i w tej mniej publicznej części kontaktów na linii deweloper – producenci sprzętu (dotyczy to także Intela i części AMD zajmującej się procesorami). W specyficznych przypadkach AMD i NVIDIA zapewniają dodatkowe wsparcie marketingowe i dbają o zaimplementowanie wybranych funkcji, jak PhysX NVIDI-i czy obsługa DirectX 10.1/11 w modelach AMD. Tutaj wszystko zaczyna się trochę komplikować, bo w grę zaczynają wchodzić pieniądze. Nie da się zaprzeczyć, że NVIDIA pakuje w swój program TWiMTBP znacznie więcej środków (nie tylko finansowych) niż AMD, ale też znacznie częściej powstają wątpliwości co do uczciwości niektórych posunięć „zielonych”. Ale my dzisiaj nie o tym piszemy. Po tym przydługim wstępie przechodzimy do konkretu.

Pod koniec ubiegłego miesiąca mieliśmy okazję wziąć w Londynie udział w czymś, co AMD nazwało okrągłym stołem. Był to dość specyficzny okrągły stół, bo w kształcie litery U ;) Eh... no dobrze, miały być konkrety. Oprócz AMD (z Richardem Huddym na czele) przy stole zasiedli przedstawiciele prasy drukowanej i elektronicznej, przedstawiciele firmy Sappphire, Gareth Thomas z Codemasters i Chris Kingsley z Rebellion. Cel spotkania? Porozmawianie o przyszłości gier i pokazanie, że AMD współpracy z ich twórcami się nie boi.

Chyba nikt nie był zaskoczony, że dyskusja rozpoczęła się od tego, jakie fajne są Eyefinity i DirectX 11. Faktycznie obie techniki wydają się mieć przyszłość. Wygląda na to, że nawet NVIDIA w swojej nowej architekturze kładzie spory nacisk na efektywne wykonywanie teselacji, która jest jedną z głównych funkcji DirectX 11. O tym, jaka ta wersja jest fajna, słyszeliśmy wszyscy już sporo, ale w dyskusji najciekawsze wydało nam się omówienie współpracy AMD z Codemasters i Rebellion i to, na jakiej podstawie podejmowana jest decyzja o implementacji danej funkcji. Wszystko zaczęło się prawie rok temu po GDC (Game Developers Conference), na której zostało ujawnionych sporo szczegółów na temat DirectX 11, zarówno ze strony Microsoftu, jak i AMD i NVIDI-i. Takie konferencje są ważne z punktu widzenia biznesowego, ponieważ po nich firmy często zaczynają ze sobą rozmowy na temat ewentualnej współpracy. Tak było i tym razem. Zainteresowanie współpracą z AMD w implementacji DirectX 11 w grach okazało się tak duże, że firma nie mogła porozmawiać na ten temat ze wszystkimi i musiała wybierać, z kim nawiązać współpracę, a z kim nie. Ponoć różnica w porównaniu z DirectX 10/10.1 była kolosalna, bo w przypadku poprzedniego API Microsoftu to AMD musiało szukać chętnych do współpracy, a nie na odwrót. W tym momencie zaczęło się domawianie szczegółów. Oczywiście ostatecznie współpraca była nawiązywana jedynie z tymi, którzy mogli zaimplementować odpowiednie funkcje odpowiednio szybko, i to w tytułach, które miały szansę na wybicie się z tłumu. Deweloperzy musieli dodatkowo pertraktować z wydawcami, czyli z „kasowładnymi”. Dodatkowe linie kodu kosztują i wydawca musi widzieć, że te pieniądze się zwrócą. W dzisiejszych czasach pecety są tylko jedną z platform, na które wydaje się gry, i implementowanie dodatkowych funkcji, które będą działały tylko na nich, musi się opłacać. Dlatego wiele firm odpuściło sobie DirectX 10. Z wypowiedzi przedstawicieli Codemasters i Rebellion wynikało, że przekonanie wydawców do sensowności implementacji DirectX 11 w grach nie było zbyt trudne (a przecież zarówno DiRT 2, jak i Aliens versus Predator już bez DirectX 11 były bardzo drogie w produkcji).

Później rozmowa zeszła na temat „konsolizacji” i tego, co czeka rynek gier na PC. Czarne chmury już od jakiegoś czasu zbierają się nad tą platformą i ciężko powiedzieć, jak to się zakończy i na ile niszowym zjawiskiem będzie PC przeznaczony do grania. W trakcie dyskusji głównie była mowa o trzech elementach, którymi pecety mogą się bronić przed konsolami. Pierwszym jest zestaw dodatkowych funkcji w grach, których nie ma w konsolach, takich jak Eyefinity. Im więcej będzie takich technik, tym więcej osób może się zwrócić ku pecetom. Takie Eyefinity może teraz wygląda trochę abstrakcyjnie, ale niedługo trzy monitory 22-calowe mogą kosztować około 1000 zł, a wtedy zainteresowanie tego typu rozwiązaniami może znacznie wzrosnąć. Druga kwestia jest dość oczywista: jakość obrazu. Wprawdzie konsole na początku swego cyklu życia często są wydajniejsze niż pecety, ale dość szybko sytuacja się odwraca. Sony bardzo by chciało, aby cykl życia konsoli wynosił 10 lat. A to bardzo dużo czasu na rynku komputerów osobistych: około siedem – osiem generacji kart graficznych. Trzeci aspekt to... dość nielubiana w naszym kraju cyfrowa dystrybucja gier. Okazuje się, że jesteśmy trochę w tyle na tym polu, zapewne ze względu na dość niską, jak na Europę, średnią przepustowość łącza internetowego. Za granicą rozwiązania takie, jak Steam czy EA Store, są popularne. W sumie trudno się nie zgodzić z tym, że to może pomóc pecetom. Łatwy i szybki dostęp do tanich gier (na przykład w sklepie EA cyfrowe wersje są zawsze tańsze od pudełkowych, a na Steamie bardzo częste są świetne promocje), których później często nie trzeba instalować, to krok w dobrym kierunku. Gry na konsole zawsze będą droższe od gier na PC, więc ułatwienie w ten sposób dostępu i obniżenie cen wydaje się w tym momencie strzałem w dziesiątkę.

Na koniec dyskusja zeszła na trochę niespodziewany temat: granie na... zintegrowanych układach graficznych. Czy to ma prawo bytu? Ze strony AMD odpowiedź brzmiała, że z przyczyn technicznych zintegrowane układy zawsze będą musiały być sporo słabsze. TDP takich układów musi być odpowiednio niskie i nie można sobie pozwolić na zbytnie skomplikowanie laminatu płyt głównych dodatkowymi ścieżkami, bo to zwiększa koszty. Z punktu widzenia twórców gier skalowanie jakości obrazu w dół też ma jakąś granicę, związaną również z finansami. Jeśli wydaje się grę, która ma być ładna i bronić się grafiką, to przygotowywanie wersji modeli i tekstur do bardzo słabych komputerów jest nieopłacalne, nie ma większego sensu. Wszyscy wiedzieli, w jakim kierunku zmierza rozmowa, i ktoś musiał zadać w końcu to pytanie: a co z Llano, czyli pierwszym procesorem AMD ze zintegrowanym układem graficznym? Czy umieszczony tam układ umożliwi w miarę sensowne granie? Zapadła krótka cisza, panowie z AMD wymienili się spojrzeniami i chyba telepatycznie się dogadali, który z nich będzie mówił. Odpowiedź na tak zadane pytanie mogła być tylko jedna: dowiecie się we właściwym czasie. Jednak dzielni dziennikarze nie odpuścili i nastąpiły dalsze, trochę bardziej dyskretne pytania. Jedno z najciekawszych brzmiało: czy AMD nie boi się, że jeśli wprowadzi procesor z wydajnym układem zintegrowanym, to „pożre” sporą część swoich produktów, takich jak układy zintegrowane z chipsetem i niższe modele desktopowych kart graficznych. Tak zadane pytanie pozwoliło AMD powiedzieć coś więcej. Jeden z przedstawicieli firmy powiedział, że nie obawiają się czegoś takiego, ponieważ przede wszystkim trzeba iść do przodu i wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów. Strach przed takim „kanibalizmem” może być zgubny i krótkowzroczny (Richard Huddy, były pracownik 3dfx, wspomniał, że między innymi to zgubiło tę firmę). AMD uważa, że użytkownicy oczekują dobrego zintegrowanego rozwiązania. Cóż, nic konkretnego, ale zawsze coś. Na konkretne liczby jeszcze trochę poczekamy, a teraz pozostaje przyjrzeć się z lupą zdjęciu rdzenia Llano i spróbować policzyć, ile tam jest upchanych tych jednostek cieniowania.

Po oficjalnej części nie mogliśmy się powstrzymać przed zapytaniem Richarda Huddy'ego, kiedy zobaczymy pierwszą grę z informacją w menu opcji graficznych, że skoro masz GeForce'a, to nie masz czego tutaj szukać. Pytanie się spodobało. Richard odpowiedział (w dużym skrócie), że ma nadzieję, iż nigdy, bo to oznaczałoby, że kogoś w zarządzie nieźle pogięło. Później zapytaliśmy jeszcze Garetha Thomasa z Codemasters, kiedy jego zdaniem zobaczymy ray-tracing w grach i czy to jest przyszłość gier. Odpowiedział, że chciałby najpierw w pełni wykorzystać możliwości DirectX 9 i 11 oraz że w tym momencie nie widzi powodu, aby iść w tym kierunku, bo poza fajnymi odbiciami nie zapewnia to niczego nadzwyczajnego przy zachowaniu sensownej wydajności.

A co Wy myślicie o przyszłości gier?

Strona:
Tar-MinyaturZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Tar-Minyatur2010.02.21, 18:14
14#1
Bardzo ciekawie. AMD po kiepskim okresie od premier Core 2 Duo i G80 wiedzie się coraz lepiej. No, i to ostatnie pytanie... Szkoda, że nikt nie zadał podobnego nVidii, kiedy jeszcze nie było za późno.
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2010.02.21, 18:16
25#2
Cóz co tu dużo mówić. Produkty ATI były kiedyś jakby drugiej kategorii przez sterowniki, a w zasadzie przez oprogramowanie... Prędzej czy później wszystko działało poprawnie i dużo wydajniej.... na szczęście ceny były ustalane na podstawie tej pierwotnej wydajności względem konkurenta, więc po jakimś otrzymywaliśmy coś lepszego. Takie przynajmniej ja miałem odczucia.

ATI:)

Teraz to AMD, praktycznie wszystko zmieniło się o 180stopni. Produkty marki ATI nabrały skrzydeł pod względem softu.

Z 'nielinuxowej' polityki zmieniło się bardzo.... To była pierwsza zauważalna zmiana. Później support sterowników co miesiąc. Teraz stery do notebooków. ATI to już nie tylko mocna pozycja ze względu na porządny sprzęt, ale również ze względu na support ze strony producenta, który daje nam co miesiąc sterowniki, a nawet HotFixy w razie jakiś większych problemów.

Można by powiedzieć, że nie dzwoń do nas to my zadzwonimy do Ciebie:)

-----------------------------
Wspomnieliście o tym, że AMD ma do zrobienia na polu linuxa jeszcze trochę by dogonić NV. To prawda, ale warto wspomnieć, że AMD bije na głowę w MAC OS X produtky NV, gdzie właśnie dzięki sterownikom karta ATI x2600 bardzo długo stanowiła najlepszą ofertę w swej klasie praktycznie nie do przebicia. 4870 bije.rywalizuje z 285 w prawie wszystkich only OS X aplikacjach.
foresteZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
foreste2010.02.21, 18:18
-129#3
Ati jednak ssie nawet mocą elektrowni atomowej już nic mnie nie przekona do ati i radeon :F
PodstavskyZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Podstavsky2010.02.21, 18:24
foreste @ 2010.02.21 18:18  Post: 351216
Ati jednak ssie nawet mocą elektrowni atomowej już nic mnie nie przekona do ati i radeon :F

Siedząc i pisząc takie bzdety sam ssiesz niepotrzebnie z elektrowni.
Oby tak dalej AMD. 2010 zapowiada się niezłym rokiem na poligonie technologicznym.
Następna wymiana kompa i spóbuję czegoś od Zielono-Czerwonych :)
cyrix133Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
cyrix1332010.02.21, 18:25
-126#5
marketingowy bełkot...drepczą w miejscu.......mają słabe cpu intel ich zdystansował i nawet to przyśpieszenie jakie robią teraz nic nie daje...nvidia opanowało cale gpgpu w gpu nadchodzi gf100 który zrobi porządek z hd5, hd6 tez nie da rady bo będzie fermi2 pod koniec roku...coś tam próbują ale o przypomina raczej podrygi koguta bez głowy
DiabolicueZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Diabolicue2010.02.21, 18:36
-8#6
Sony bardzo by chciało, aby cykl życia konsoli wynosił 10 lat. A to bardzo dużo czasu na rynku komputerów osobistych: około siedem – osiem generacji kart graficznych.


haha Gdyby od początku taka była ich polityka, to dzisiaj zostalibyśmy z Nintendo 64 i Playstation one. :F
foresteZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
foreste2010.02.21, 18:37
-50#7
cyrix133 @ 2010.02.21 18:25  Post: 351222
marketingowy bełkot...drepczą w miejscu.......mają słabe cpu intel ich zdystansował i nawet to przyśpieszenie jakie robią teraz nic nie daje...nvidia opanowało cale gpgpu w gpu nadchodzi gf100 który zrobi porządek z hd5, hd6 tez nie da rady bo będzie fermi2 pod koniec roku...coś tam próbują ale o przypomina raczej podrygi koguta bez głowy

racja cyrix nVidia nie olewa klienta :>
Jacek1991Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Jacek19912010.02.21, 18:38
sam mam radeona juz nie pierwszego i nei ostatniego, ale problemy w niektórych grach są, chociażby cienie we Wowie zwiększę poziom i z 200fps spada do 17 :/
ale jestem zadowolony i z czasem mam nadzieje ze będzie tylko lepiej :D
syzyfZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
syzyf2010.02.21, 18:41
cyrix133 @ 2010.02.21 18:25  Post: 351222
....mają słabe cpu intel ich zdystansował ...... nadchodzi gf100 który zrobi porządek z hd5, hd6 tez nie da rady bo będzie fermi2 pod koniec roku...

bełkot ... w swoich klasach procesory amd/intel są porównywalne , a fermi ... napisałeś pod koniec roku ...ekhm którego ???
SunTzuZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
SunTzu2010.02.21, 18:42
Diabolicue @ 2010.02.21 18:36  Post: 351227
Sony bardzo by chciało, aby cykl życia konsoli wynosił 10 lat. A to bardzo dużo czasu na rynku komputerów osobistych: około siedem – osiem generacji kart graficznych.


haha Gdyby od początku taka była ich polityka, to dzisiaj zostalibyśmy z Nintendo 64 i Playstation one. :F


Czemu nie? Gdyby konsole były 'modularne'... PS3 z nową kartą graficzna dostałoby skrzydeł. Gdyby dało się wymieniać kartę graficzną tak jak kieszeń wymiennych dysków to byłoby super. Jednak to by podniosło znacznie ceny konsol, a wiadome jest, że te zabawki mają być jak najtańsze, by zarabiać na grach:)

Gdyby konsole były jak PC nie byłyby konsolam hehe. Dlatego kocham PC. Modularność oraz możliwość kombinowania i omijania problemów oczywiście najlepsze jest podkręcanie to wspaniałe....


Oby żaden z producentów (np. Sony) nie chciał wpisać się na czarną listę, chodź wtedy pewnie będą narzędzia do usuwania czarnej listy:P ... może AMD zrobi czarną listę Vendor ID w pliku TXT:P
Zaloguj się, by móc komentować
3