artykuły

MSI Big Bang Fuzion – test jedynej płyty głównej z układem Lucid Hydra 200

Jak MSI pogodziło ATI i NV. Czy warto być mediatorem?

83
19 lutego 2010, 05:00 Tomasz Jadczak, Mieszko Krzykowski

Podsumowanie hydrowej gimnastyki

W tym momencie kontakt z Hydrą pozostawia spory niesmak. Oczekiwania były duże, głównie za sprawą obietnic twórców układu. Miało być multi-GPU w końcu zrobione dobrze, bez profili, działające i „przezroczyste” dla gier. Niestety, rozwiązanie to jest na razie dalekie od tego, aby można je było nazwać gotowym. Nasze testy, zamiast pokazać, jak ta technika działa, sprawdzały, jak nie działa. Jest niewiele gier, które bezproblemowo działają z Hydrą. Najmniej problemów stwarzają te oparte na Unreal Engine i Source. Niestety, nie jest to sztywna reguła i nawet tutaj zdarzają się potknięcia i zgrzyty. No i powiedzmy sobie szczerze: do gier na silniku Source i UE3 multi-GPU nie potrzebujemy, bo świetnie sobie z nimi radzą pojedyncze karty ze średniej półki. A im bardziej zaawansowana graficznie gra, im bardziej skomplikowane algorytmy oświetlenia, tym więcej problemów. Tryb DirectX 11 na razie nie jest obsługiwany, a Crysis i inne bardziej wymagające gry często nawet nie chcą się uruchomić. Najmniej problemów stwarzają teraz dwie takie same karty w trybie N. Nadal jest on daleki od ideału, ale widać pewne oznaki poprawnego działania. Próby łączenia dwóch kart różnych generacji kończą się przeważnie niezbyt dobrze. W trybie A często można zaobserwować, że wydajność takiego rozwiązania jest niższa od pojedynczej karty. W trybie N jest trochę lepiej i widać lekki wzrost wydajności w przypadku takiego niesymetrycznego połączenia, ale często można zaobserwować problemy z minimalną liczbą klatek na sekundę, a dodatkowo – z wyświetlaniem obrazu. Tryb X w tym momencie to zwykła ciekawostka, która czasem jakoś działa – z podkreśleniem słów czasem i jakoś.

Po prostu mamy do czynienia z produktem niegotowym. Wygląda to tak, jakby firmy MSI i Lucid zdecydowały się przeprowadzić betatesty na użytkownikach, którzy kupią tę płytę. Sterowniki zdecydowanie wymagają dopracowania, aby technika ta była warta uwagi (a nie mówimy tu przecież o małych pieniądzach), więc absolutnie nie można jej polecić.

Mamy nadzieję, że inżynierowie firmy Lucid nie poddadzą się i będą dalej rozwijać ten projekt. To, jak ta technika działa w grze Batman: Arkham Asylum (tylko o niej można powiedzieć, że Hydra w niej działa), pokazuje, że ma ona potencjał, tylko potrzebuje doszlifowania. Lucid zapowiada na okolice kwietnia wydanie wersji 1.5 swoich sterowników, która ma dodać obsługę DirectX 11 i trzech kart graficznych oraz znacznie poprawić kompatybilność rozwiązania z grami, szczególnie w trybie X. Czekamy z niecierpliwością, bo bardzo nas ciekawi, jaki będzie dalszy los Hydry i firmy Lucid. Gdy ta technika dojrzeje, postaramy się jeszcze raz przeprowadzić testy. Tym razem chcielibyśmy móc sprawdzić, jak to działa, a nie stworzyć następną listę tego, co nie działa. Chyba że się okaże, że to nie choroba wieku dziecięcego, a wrodzona i nieuleczalna.

10