Wentylacja – układ, potencjał, fabryczna obsada
Ostatnio coraz częściej można odnieść wrażenie, że dobre obudowy dla entuzjastów powinny być przede wszystkim stelażami dla jak największej liczby jak największych wentylatorów. Zarówno P183, jak i Define R2 są pod tym względem (na szczęście?) dość konserwatywne, co nie znaczy, że wentylacja kuleje. Wręcz przeciwnie – obie konstrukcje cechują się dość zaawansowanym układem wentylacyjnym. Mamy tu do czynienia ze zrównoważonym systemem, w którym taka sama liczba wentylatorów może pompować powietrze do wewnątrz i odsysać je na zewnątrz. Mowa jednakże o potencjale obudów, którego niestety obaj producenci nie zechcieli wykorzystać w wersjach fabrycznych obudów.
Dwa przednie miejsca na wentylatory w Antecu P183
Wentylacja to także kolejny element Anteca P183, który zdradza podejście jakby rodem ze starej szkoły. Ale to nie zarzut. Podobnie jak w konstrukcjach Lian Li to front jest jedynym miejscem, przez które powietrze jest zasysane do wewnątrz, i temu też podporządkowano rozplanowanie wnętrza. We współcześnie projektowanych obudowach z zasilaczem montowanym na dole tenże pobiera powietrze bezpośrednio spod spodu. Tutaj uniesiono go tak, aby mógł je pobierać z dolnego kanału wentylacyjnego. Istotna jest zatem dla niego przede wszystkim wydajność dolnego, frontowego wentylatora, którego fabrycznie nie ma. W kanale tym znalazł się jeszcze koszyk na dyski, który przy obsadzeniu go trzema – czterema dyskami może wyraźnie podnieść tam temperaturę. Co za tym idzie, zasilacz będzie musiał pracować nieco głośniej, by się odpowiednio schłodzić. Nie jest to zatem rozwiązanie pozbawione wad.
Tylny fabryczny wentylator we Fractal Design Define R2
Twórcy Fractal Design nie mieli żadnych oporów przed tym, by pozwolić zasilaczowi chłodzić się powietrzem czerpanym bezpośrednio z spod obudowy. I wydaje się, że jest to podejście lepsze, bo dzięki temu będzie pracował ciszej. Oczywiście, wymagało to od inżynierów zaprojektowania wentylacji tak, by nie wpłynęło to negatywnie na chłodzenie komponentów. Przyglądając się potencjałowi obudowy, można odnieść wrażenie, że wszystko jest właśnie tak jak należy. Gdy jednak przyjrzeć się fabrycznej baterii wentylatorów, to pewności takiej nie ma. Define R2 wyposażono bowiem w ledwie dwa wentylatory 120 mm, jeden z przodu, drugi z tyłu, które są co prawda bardzo ciche, ale jednocześnie nie są zbyt wydajne (ich rozpiętość obrotów to: 600-950 obr./min). Dwa na możliwych siedem to nie jest dużo. Szkoda, bo nawet jeden dodatkowy wentylator mógłby tutaj mocno zmienić warunki panujące wewnątrz. A tak jest rzeczywiście wyjątkowo cicha, kosztem wydajności chłodzenia. Dobrą wiadomością jest trzypinowe złącze zasilające, wcale nieoczywiste w jednostkach dodawanych do odbudów, pozwalające również monitorować i regulować obroty wentylatora, np. poprzez systemy na płycie głównej. Przewody dodatkowo umieszczono w oplocie.
W Antecu też są co prawda tylko dwa wentylatory, ale oba umieszczono tak, by odsysały powietrze ze środka przez tylną i wierzchnią ściankę. Są to jednostki TriCool, nazwane tak dla podkreślenia ich trzystopniowej regulacji. TriCoole są znacznie wydajniejsze od wentylatorów z konkurencyjnej obudowy. Niestety, już na najniższych obrotach ewidentnie nie należą do cichych, choć nie są wtedy uciążliwe. Przy wysokich obrotach ich głośność jest na tyle duża, że lepiej wykorzystywać ten tryb tylko wtedy, gdy dobre słuchawki pomogą zagłuszyć ten szum. Szkoda też, że wentylatory te podłącza się poprzez zwykły molex, w związku z czym nie ma mowy o żadnym monitoringu czy dalszym zmniejszaniu obrotów.
Tylny i wierzchni wentylator fabryczny w Antecu P183
Jak widzicie, jeśli chodzi o fabryczne wyposażenie, obie firmy mają inne podejście. Nie oznacza to, że jedno jest lepsze od drugiego. Trzeba zdecydować: polegać na zestawie czy dokupić dobrej jakości wentylatory, a jeśli to pierwsze – czy to cisza, czy wydajność wentylacji jest ważniejsza. Bez inwestycji w wentylację lepiej nie montować wewnątrz Define R2 zbyt gorących komponentów, za to chłodny zestaw nie wymaga do pracy od razu Anteców TriCool.
Potęga obu testowanych obudów ujawnia się jednak dopiero w momencie, gdy rzeczywiście obsadzone zostaną wszystkie lub prawie wszystkie otwory wentylatorów. Antec P183 ma cztery miejsca na modele 120 mm, z czego połowa jest fabrycznie uzbrojona. Fractal Design Define R2 ma siedem miejsc, z czego cztery (dwa w wierzchu, jeden na spodzie i jeden na lewym panelu) można obsadzić również wentylatorami 140 mm. Tylko przednie i tylne zostały użyte przez producenta.
- Antec P183 kontra Fractal Design Define R2 – z zewnątrz
- Konstrukcja – format, układ i materiały
- Konstrukcja – wyciszenie, maty, zaślepki
- Konstrukcja – montaż komponentów
- Konstrukcja – prowadzenie przewodów, system chłodzenia cieczą, dodatki
- Wentylacja – układ, potencjał, fabryczna obsada
- Wentylacja – filtry, grille, regulacja
- Zestaw testowy i metodyka testów
- Testy wydajności i głośności wentylacji
- Podsumowanie
