Technologie i wydarzenia
Artykuł
Redakcja PCLab.pl, Środa, 30 grudnia 2009, 05:45

Nazywam się „7”, Windows 7

Wspominając miniony rok, na pewno nie można zapomnieć o pojawieniu się systemu Windows 7, a może raczej o wydarzeniach, które to poprzedziły. Nowy system operacyjny Microsoftu został zadziwiająco dobrze przyjęty przez rynek, i to jeszcze zanim na niego trafił. Częściowo dzięki zabiegom ze strony Microsoftu, częściowo dzięki samym użytkownikom i problemom z Windows Vista sukcesywnie rósł szum medialny wokół najnowszego dziecka firmy z Redmond.

W kwietniu zeszłego roku w sieci zaczęło pojawiać się coraz więcej wzmianek o nowym systemie. Wtedy też dowiedzieliśmy się o wersji Milestone 1.

Jak było z Windows Vista – wszyscy wiemy. Jednym z głównych problemów był brak sterowników do sprzętu napisanych pod nowy system. Microsoft najwyraźniej wziął sobie to do serca, ponieważ na ponad rok przed wprowadzeniem Windows 7 nakazał producentom przygotowanie sterowników współpracujących z najnowszym systemem. Mieli oni zacząć testy wraz z pojawieniem się pierwszej wersji beta. Niedostosowanie się do tego „nakazu” mogło skutkować brakiem certyfikatu zgodności z obydwoma tymi systemami. Czy przyniosło to skutek? Nie możemy na pewno stwierdzić, że to dzięki temu ze sterownikami problemów było o wiele mniej. Producenci sprzętu wiedzieli, że użytkownicy będą przenosili się do Windows 7, musieli zatem przygotować działające i stabilne sterowniki, choćby w obawie przed utratą rynku.

Pierwsze doniesienia o dniu wprowadzenia Windows 7 mówiły o początku 2010 roku. Wtedy jeszcze o najnowszym systemie z Redmond nie wiedzieliśmy zbyt wiele. Windows Vista sprzedawał się gorzej, niż oczekiwano, a wieści o Siódemce mogły jedynie pogorszyć te wyniki. We wrześniu zeszłego roku pojawiły się jednak zaskakujące informacje, jakoby miało to nastąpić już 3 czerwca bieżącego roku. Większość Czytelników, choć podchodziła sceptycznie do tej informacji, wiązała z nią nadzieje. Niestety, Vista okazała się systemem, powiedzmy, nie najlepszym i sporo użytkowników, którzy powrócili do wysłużonego już Windows XP, czekało właśnie na Siódemkę.

Wrzesień zeszłego roku przyniósł nam pierwsze zrzuty ekranu z Windows 7 w wersji „Milestone 3”. W komentarzach zgodnie zauważyliście, że wygląda „to” prawie jak Vista. Ale przecież ciężko jest wywnioskować cokolwiek na podstawie kilku obrazków z systemu, a tym bardziej mówić o wyższości jednego systemu nad drugim. Następne, wrześniowe informacje mówiły o pierwszej wersji beta w grudniu zeszłego roku, a wersję RTM (nieoficjalnie) zapowiadały na okres przed świętami rok później.

Październik zdominowała informacja o oficjalnej nazwie systemu Windows 7, która okazała się identyczna z nazwą roboczą :)

Listopad ubiegłego roku przyniósł informacje, że nowy system będzie nastawiony na multimedia. Choć w komentarzach jakiegoś szczególnego entuzjazmu z Waszej strony nie było, jasno było widać, że informacja o wbudowanej obsłudze (bez instalacji dodatkowych kodeków) sporej liczby formatów plików audio i wideo zdecydowanie przypadła Wam do gustu.

Grudzień przyniósł nam ciekawy świąteczny prezent: do sieci wypłynęła pierwsza wersja beta nowego systemu. Microsoft najwidoczniej bardzo się przyłożył do prac nad nim, bo wersja ta była na tyle udana, że sporo użytkowników zaczęło jej używać do codziennej pracy. Wersje wcześniejsze, które wypłynęły do sieci, raczej do tego się nie nadawały :) Sprzedaż Visty ciągle była poniżej oczekiwań, a do internetu „wyciekły” informacje o możliwości bardzo taniej aktualizacji Visty do Windows 7. Microsoft najwyraźniej obawiał się kolejnego spadku zainteresowania Vistą, bo wprawdzie styczniowych doniesień nie potwierdził, ale też im nie zaprzeczył.

Druga styczniowa informacja, już ciekawsza, to zniesienie limitu 2,5 miliona testerów wersji beta. Publiczne udostępnienie pierwszej wersji testowej (które nastąpiło 7 stycznia) było przewidziane dla ograniczonej liczby użytkowników. Zainteresowanie systemem było jednak ogromne i Microsoft zdecydował się na zniesienie limitu całkowicie, innymi słowy każdy mógł pobrać i zainstalować udostępniony system. Po pierwsze, dzięki temu Microsoft mógł się pochwalić zainteresowaniem nowym systemem (ciężko oceniać, czy nie był to zamierzony „chłyt materkindody”, czy też faktycznie nikt się nie spodziewał aż takiego zainteresowania). Po drugie, każdy mógł pobrać system z pewnego źródła i dostać do niego klucz (wersje udostępniane np. w sieciach p2p były w dużej mierze zainfekowane szkodnikami, bo zainteresowanie nowym systemem nie mogło pozostać bez echa i po ciemnej stronie internetu). Dowiedzieliśmy się także, że drugiej wersji testowej systemu nie będzie – planowane było upublicznienie wersji RC (ang. Release Candidate).

Entuzjastów Siódemki przybywało coraz więcej. Pojawiły się pierwsze programy do tuningowania systemu. Ciężko jednak mówić o nich jako o aplikacjach faktycznie przyśpieszających system, który z założenia miał być szybki (a nie był jeszcze ukończony). W sieci można było już znaleźć doniesienia np. o instalowaniu Windows 7 na komputerach typu Ultra Mobile PC (na których bardzo dobrze się sprawował). O mocnym zainteresowaniu systemem świadczyły także informacje o kolejnych programach antywirusowych działających pod kontrolą Windows 7 oraz wypływanie kolejnych wersji do sieci – na bieżąco mogliśmy zapoznawać się ze zmianami, które następowały w systemie.

W lutym bieżącego roku doczekaliśmy się zapowiedzi udostępnienia wersji RC wszystkim zainteresowanym w kwietniu (informacja nieoficjalna), przy czym „wszystkim” znaczyło dosłownie: wszystkim :) Takie posunięcie było nowością ze strony Microsoftu. Prace nad systemem musiały iść zadziwiająco sprawnie, ponieważ dowiedzieliśmy się także o planowanym przesunięciu wprowadzenia systemu na jesień bieżącego roku. Chyba nikogo to nie zdziwiło, ponieważ to czas, w którym liczba sprzedanych komputerów rośnie, a jeśli dodatkowo na części z nich byłby Windows 7, Microsoft byłby bardziej niż zadowolony :)

W marcu istniała już dość pokaźna liczba sterowników do nowego systemu. Można by nawet zaryzykować stwierdzenie, że pewni producenci próbowali konkurować między sobą, kto napisze lepszy sterownik do swojego sprzętu. Oczywiście my, użytkownicy, jedynie na tym skorzystaliśmy.

A teraz pytanie do Was, drodzy Czytelnicy: co działa skuteczniej niż darmowa reklama? Zgadza się: darmowy skandal! No i skandal, opisany tutaj, wybuchł w kwietniu. Chodziło o to, czy multimedialny z założenia system takim pozostanie czy nie zablokuje niezależnych kodeków. Te obawy zrodziły się na podstawie wersji systemu, które nie zostały udostępnione publicznie i były jeszcze wczesne. Wersje zamknięte mają to do siebie, że mogą być niedopracowane w pewnych miejscach lub niekompletne przez wprowadzane zmiany. No ale szum medialny był! Uspokajająca była informacja, że wersja RC pojawi się w maju, ale krótko potem można było zapoznać się właśnie z tamtą, gdyż (chyba nikogo to nie zdziwi) wyciekła do sieci :)

Maj to logo kompatybilności z Windows 7:

Jego zaprezentowanie poprzedziło publiczne udostępnienie wersji kandydującej do finalnej, która dostępna dla wszystkich była od 5 maja. Ta wersja była jeszcze bardziej udana od udanej „bety”. Do tej pory widuję komputery z zainstalowaną wersją RC systemu. Również w maju doczekaliśmy się testów mechanizmów aktualizacji w systemie oraz obszerniejszych informacji o Trybie XP. Doczekaliśmy się też zapewnienia, że system będzie gotowy jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, a niedługo potem – o prawdopodobieństwie wprowadzenia go jeszcze w październiku.

W czerwcu dowiedzieliśmy się, że Windows 7 ukaże się 22 października, i była to informacja pewna. Zaczęło się odliczanie :) Mimo że wersja beta i później RC były bardzo udane, dało się zauważyć niecierpliwe oczekiwanie na RTM, czyli wersję finalną. W tym samym miesiącu mieliśmy też, nazwijmy to tak, nieoficjalnie dostępne kolejne kompilacje systemu. Atmosferę podgrzał spór pomiędzy Microsoftem a Komisją Europejską, która zalecała, aby Windows 7 podczas instalacji pozwalał zainstalować także inne przeglądarki niż Internet Explorer. Microsoft postanowił wprowadzić wersję z literką „E”, pozbawioną Internet Explorera, co nie zadowoliło Komisji. Swoje niezadowolenie z tej decyzji wyrazili też m.in. twórcy przeglądarki internetowej Opera.

Lipiec to trzy ważne wiadomości. Pierwsza dotyczyła planowanego udostępnienia wersji RTM systemu, m.in. partnerom OEM, w sierpniu. Druga to propozycja Microsoftu złożona Komisji Europejskiej, aby zamiast pozbywać się Internet Explorera z systemu (i prowadzić dystrybucję obu jego wersji – z przeglądarką i bez niej), umożliwić wybranie przeglądarki podczas instalacji. Trzecia dotyczyła złamania zabezpieczeń antypirackich systemu – zgadza się, jeszcze przed jego wprowadzeniem :)

W sierpniu pojawiła się wersja RC wyczekiwanego Trybu XP dla systemu Windows 7, czytaliśmy też o kolejnych urządzeniach zgodnych z tym systemem.

Na miesiąc przed ukazaniem się Siódemki Microsoft zaczął wzywać do... organizowania prywatek na jego cześć. Ilu z Was było zainteresowanych? Aby było jeszcze ciekawiej, były dostępne specjalne „zestawy imprezowe”. Niech działa nam! Tuż przed dniem wprowadzenia systemu do sprzedaży informacji o nim pojawiało się coraz więcej, ale nie były one już tak ciekawe jak na początku. Nikogo chyba nie dziwią kolejne wersje sterowników pod Windows 7 czy coraz to nowy zgodny z nim sprzęt.

22 października stało się – świat się zmienił. Tfu, co ja gadam :) Szumnie oczekiwany system pojawił się na rynku konsumenckim i oczywiście odbyły się prywatki na jego cześć. Medialnie było „ciszej” niż w przypadku Visty, ale równie ciekawie. Po opublikowaniu artykułu o Windows 7 byłem lekko zdziwiony, że po takiej ciągłej dawce informacji pisaliście w komentarzach, iż o wielu przedstawionych funkcjach nie wiedzieliście. Pojawiła się oczywiście fala krytyki pod adresem Siódemki, ale przeważały komentarze pozytywne.

Teraz, gdy każdy z Was, kto ma już Windows 7, stopniowo go poznaje, możecie spodziewać się na PCLab.pl dalszych artykułów o tym systemie. Siódemka powoli zdobywa rynek. Ciekawe, jak szybko wyprze wysłużony Windows XP...

Daniel Kukieła

Ocena artykułu:
Ocen: 28
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane