Technologie i wydarzenia
Artykuł
Redakcja PCLab.pl, Środa, 9 grudnia 2009, 16:36

Sony Ericsson Xperia X10 dla Grzesia

Drogi Święty Mikołaju!

Do tej pory zachodzę w głowę, w jaki sposób udało mi się zaliczyć lekcje kaligrafii w podstawówce. Jak wiesz, koślawe pismo zawsze przysparzało mi problemów. To stoję na środku marketu, zastanawiając się, jakie informacje własnoręcznie zaszyfrowałem na liście zakupów, to obserwuję skonsternowaną minę kuriera, któremu właśnie podpisałem list przewozowy, i tylko czekam, aż powie standardowe: „Proszę Pana, miało być czytelnie”, to boleję nad tym, że znowu nie doczytałeś treści mojego listu i przyniosłeś mi coś całkiem innego, niż chciałem... A nie, wróć – dekady trochę mi się pomieszały. Przecież już lata całe do Ciebie nie pisałem.

Przy okazji: to nieprawda, że przestałem w Ciebie wierzyć. Może faktycznie puściłem famę, że masz układy z odzieżowym na rogu, ale jestem tylko człowiekiem i miewam chwile słabości! Zresztą co miałem sobie pomyśleć, skoro połowa męskiej populacji naszego osiedla znalazła pod poduszką ten sam model wełnianych skarpet?

Jednak czas płynie i ponownie przepełnił mnie duch Świąt. Poza tym słyszałem, że internet dotarł już do Laponii, więc co mi szkodzi napisać e-maila (adres dał mi syn znajomego administratora – mam nadzieję, że się nie obrazisz).

Wiem, że masz swoje lata, a liczby dioptrii nie można zwiększać w nieskończoność, więc ustawiłem największy możliwy rozmiar czcionki. Tym razem się nie wywiniesz, stary cwaniaku. Chcę telefon! I to nie byle jaki – chcę Xperię X10.


Powinieneś mnie zrozumieć – wszyscy wkoło mówią, że masz najszybsze sanie, najdłuższą i najbardziej siwą brodę, najpojemniejszy wór na prezenty i największą liczbę nieruchomości na kole podbiegunowym. Ja też chcę się czymś wyróżnić, a ten telefon pod wieloma względami jest naj: ma najszybszy procesor (1-gigahercowy Qualcomm Snapdragon – mobilny Quake będzie śmigał, że hej!), najbardziej zaawansowaną nakładkę dotykową (kumple będą pękać z zazdrości, gdy będę jeździł paluchem po wyświetlaczu) i najwyższą rozdzielczość ekranu (854×480 pikseli – będę mógł oglądać po kryjomu filmy HD), który zresztą do najmniejszych nie należy (ma 4 cale) i ustępuje wielkością chyba tylko HTC Touch HD2.

 


Reszta specyfikacji też jest niczego sobie. Znajdziesz w niej między innymi:

  • aparat fotograficzny z matrycą 8,1 megapiksela, autofocusem i lampą błyskową (wprawdzie nie ksenonową, ale do domu będziesz wracał przez Szwecję, więc mógłbyś zagadać z kim trzeba...), w sam raz do robienia fotek choinki;
  • A-GPS – zimą wszystkie drogi wyglądają tak samo, więc nawigacja będzie jak znalazł;
  • akcelerometr – żebym wiedział, w którą stronę kopać, gdy mnie na nartach przykryje lawina;
  • czytnik kart pamięci microSD HC – na czymś muszę fotki tej choinki trzymać (a 3000 empetrójek znajdzie się tam tylko przy okazji...);
  • wtyk minijack – będę mógł podłączyć największe słuchawki, jakie znajdę (widzisz – znowu „naj”);
  • Wi-Fi – bym mógł siedzieć na świątecznym czacie nawet tam, gdzie król chadza piechotą;
  • system Android – może w końcu coś wyjdzie z mojej wieloletniej, prawdziwie platonicznej miłości do Linuksa...

Jest jeszcze parę drobiazgów, które na pewno mi się przydadzą (na przykład modem HSPA), ale nie będę Ci nimi głowy zawracał – roboty w grudniu masz i tak sporo, nie? No. Grunt, że wiesz, co przynieść.

 


Aha. Swoją prośbę, Drogi Mikołaju, motywuję tym, że cały rok byłem grzeczny. W pracy w pocie czoła pracowałem, w domu w pocie czoła byczyłem się – wszystko jak Bóg przykazał. A żona prawie wcale na mnie nie narzekała. Zresztą spytaj dzieci – powiedzą, że jestem najlepszym tatą na świecie. A niech tylko spróbują nie... No co, dzieciakom przykrość chcesz zrobić??

Jeśli jeszcze Ci mało, to mogę obiecać, że będę regularnie wynosił śmieci i pamiętał o opuszczaniu klapy tam, gdzie król... Ale to już mamy wyjaśnione. No, w ostateczności postaram się wstawać za... hm... czwartym dzwonkiem budzika. Więcej nie dam rady z siebie wykrzesać, ale oferta chyba i tak jest niezła, co?

I nie zapominaj, że mamy wolny rynek, więc zawsze mogę sobie pójść do konkurencji. Daleko nie mam.

Moment, telefon...

 

Właśnie dzwonił kumpel admin i przepraszał za syna. Młody porozdawał adres mailowy ojca różnym frajerom, a ci zalali staremu skrzynkę prośbami o prezenty i innym „okołogwiazdkowym” spamem. Ażebyś, smarkaczu, rózgę dostał... Albo rózgą!

No ale nadzieja umiera ostatnia, zwłaszcza ta świąteczna. Cóż mi więc pozostaje?

 

...

 

Drogi Dziadku Mrozie...

Grzegorz Pietrzak

 

Ocena artykułu:
Ocen: 22
Zaloguj się, by móc oceniać
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane