Dźwięk
Artykuł
Grzegorz Pietrzak, Poniedziałek, 8 lutego 2010, 06:00
Domowa sieć lokalna, film 1080p w telewizorze połączonym z domowym serwerem multimediów, korzystanie z klawiatury i myszy komputerowej – wszystko to bez plątaniny kabli. Mimo że urządzenia bezprzewodowe (ang. wireless) na dobre zadomowiły się w naszej codzienności, wydaje się, że stoimy dopiero na skraju ery bezprzewodowości (istnieją już działające prototypy urządzeń zasilanych bezprzewodowo, więc najlepsze dopiero przed nami). Nieco bardziej konserwatywne podejście wykazywali do tej pory producenci sprzętu audio, którzy twierdzili, że kabel lepiej mieć, niż nie mieć, i z drobnymi wyjątkami kurczowo trzymali się tej zasady. Czy słusznie?
W obecnych czasach informacja jest cenniejsza niż waluta. Nie powinno więc dziwić, że katalizatorem galopującego postępu cywilizacyjnego jest chęć uzyskania dostępu do ogólnie pojętych treści – zawsze i wszędzie. Branża IT chcąc nie chcąc musiała dać się ponieść wiatrom technicznych zmian i zaczęła „ubezprzewodowiać” wszystko co popadnie. Oczywiście należy pamiętać o firmach związanych z rynkiem audio dla profesjonalistów i zaawansowanych amatorów, które od wielu lat mają w swojej ofercie chociażby bezprzewodowe zestawy słuchawkowe (jak seria RS Sennheisera), jednak należy je traktować raczej jako ciekawostkę. Wysokie ceny, dyskusyjna funkcjonalność i jakość dźwięku mimo wszystko gorsza niż w wielokrotnie niekiedy tańszych urządzeniach przewodowych okazały się blokadą uniemożliwiającą popularyzację tego typu sprzętu. Producenci stricte „komputerowi” też nie mieli z górki. Logitech i Creative już cztery lata temu zaliczyły romans z techniką bezprzewodowego przesyłu audio, którego owocami są między innymi opisywane przez nas zestawy głośnikowe Z-5450 Digital i GigaWorks G550W. Nie były to jednak flagowe urządzenia tych firm, a jedynie produkty wzbogacające ich dorobek – swoista jazda próbna, pokazująca, że branża komputerowa ani nie chce, ani nie może sobie pozwolić na pozostanie w tyle na trasie o nazwie wireless.
Pod koniec ubiegłego roku Creative zaprezentował nowy zestaw głośnikowy ze swojej flagowej stereofonicznej serii GigaWorks T – model Creative GigaWorks T20W Series II. Nowe GigaWorksy to w zasadzie kolumienki T20 Series II z wbudowanym odbiornikiem RF, czyli już druga próba odświeżenia zaprezentowanego w roku 2007 modelu GigaWorks T20. Od momentu wprowadzenia do sprzedaży GigaWorksów G550W minęły cztery lata, czyli szmat czasu w branży IT. Sprawdzimy, czy komputerowe zestawy głośnikowe dojrzały już na tyle, by z odciętą „pępowiną” mogły być realną konkurencją dla zestawów przewodowych.
Ocena artykułu:
Ocen: 8
Zaloguj się, by móc oceniać
avalanche (2010.02.08, 06:18)
Ocena: -1

0%
Fajny sprzęt, ale osobiście za bez przewodowy bym się nigdy nie wiol.
PiotreQ! (2010.02.08, 08:38)
Ocena: -2

0%
spoko , ale ja mam kompa do wierzy podłączonego 2x80W i jakoś nie chce mi się montować pierdziawek dookoła mnie :E
maik (2010.02.08, 08:40)
Ocena: 0

0%
przy takiej cenie można sie by było spodziewać czegoś 'bardziej'
jako audiofil raczej bym omijał takie fajerwerki... Co wzmacniacz z kolumnami łączy (przewód) człowiek niech nie rozdziela :E
eXospeed (2010.02.08, 08:41)
Ocena: 3

0%
Calkiem ciekawe, ale moim zdaniem jest to taka polowiczna bezprzewodowosc, poki trzeba glosniki jeszcze pod zasilanie podlaczyc :)
FlashMan (2010.02.08, 09:08)
Ocena: 0

0%
Mam te głośniki. Bardzo ładnie grają. Idealne dla małych pokoi.

Bas jest rzeczywiście nienachalny, z 'profesjonalizmem' basu to subiektywna ocena. Ale się zgodzę z fortepianową powłoką na froncie obudowy, widać upaćkane odciski palców :D

Ale to są drobiazgi w sumie. Co do powyższego modelu, w życiu nie wziąłbym tej wersji. Stanowczo za droga.
beowulf (2010.02.08, 09:25)
Ocena: 0

0%
Mimo wszystko - nie skuszę się.
Zostało zasilanie i połączenie kolumienek 'ze sobą' - czyli tylko jeden kabel mniej.
Jako dodatkowe głośniki ('za ścianą, w sypialni";) mogłoby sprawić się całkiem nieźle, ale jako podstawowy zestaw zapotrzebowania na bezprzewodowe głośniki 'nie czuję' (w końcu głośników raczej nie przenosimy - kable zawsze można jakoś w miarę rozsądnie ułożyć a zyskujemy jednak lepszej jakości dźwięk i niższą cenę).
-Vice- (2010.02.08, 09:28)
Ocena: 0

0%
Moja firma brawo Creative!!! Cena zbyt wysoka ale w podobnej cenie są Logitech-a na kablu z jakimiś nikomu niepotrzebnymi pierdołami i ozdobnymi pudełkami za które się płaci, więc jak miałbym dopłacić już to właśnie do tych Creative-a, mam głośniki Creative ze średniej półki od 5 lat i jak do tej pory grają tak jak przy zakupie a mimo że są pod kompa to używałem ich nawet w aucie :P
prosiacek (2010.02.08, 09:42)
Ocena: 0

0%
Również mnie ten zestaw nie przekonał... Mam T3000 od paru lat i brzmią IMHO bardzo przyzwoicie. Zresztą jeśli będę zmieniał, to raczej na Microlab 6c albo 7c - duże, ale grają zajebiście. :]
PCMarek (2010.02.08, 09:53)
Ocena: 5

0%
hmm, wielka mi bezprzewodowość, zamiast kabelka z 'dźwiękiem' trzeba dociągnąć kabelek z prądem. No, może jako drugie głośniki, gdzieś w kuchni czy innej łazience :) Instalujesz do lokalnego gniazdka i już gra. Albo w ogródku przed domem (ale wówczas przydały by się w nich akumulatory, czyli cena idzie w kosmos ). Jako głośniki główne jestem sobie w stanie je wyobrazić u kogoś kto ma tylko laptopa: wracasz do domu, siadasz na kanapie, rozkładasz laptopa, naciskasz play... i gra. I to pod warunkiem że zadziała to na wbudowanej karcie wi-fi i dźwiękowej, bez wtykania zewnętrznych akcesoriów
niko123 (2010.02.08, 10:06)
Ocena: 2

0%
Wole zestaw w drewnie Geniusa 5+1 za 399zł
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane