artykuły

Wielki test słuchawek dla graczy

Requies non aeterna - wszystkie odgłosy śmierci

217
14 grudnia 2009, 06:00 Dawid Grzyb
Ustawienia kart dźwiękowych oraz typy słuchawek

Do testu zebraliśmy 36 słuchawek przeznaczonych dla graczy. Spośród nich można wyodrębnić kilka grup.
  • Słuchawki komunikujące się z komputerem poprzez interfejs USB 
Do tej grupy można zaliczyć wszystkie te słuchawki, które nie wymagają karty dźwiękowej do działania, a jedynie wolnego gniazda USB w komputerze. Do zalet takich słuchawek można zaliczyć prostotę obsługi, ponieważ nie wymagają one instalowania sterowników. Podłączamy sprzęt do odpowiedniego portu i w większości przypadków system operacyjny bez naszej pomocy zainstaluje urządzenie – i już możemy grać. Do wad należy zaliczyć cenę, która często nie jest adekwatna do możliwości sprzętu, oraz brak oprogramowania, które umożliwiałoby ingerowanie w dźwięk. Producenci starają się wychodzić użytkownikom słuchawek USB naprzeciw i obecnie są dostępne modele, które umożliwiają zmianę brzmienia zarówno dźwięku dobywającego się z głośników, jak i własnego głosu. Ponadto, jeżeli ktoś ma dobrą kartę dźwiękową, kupienie takich słuchawek do komputera stacjonarnego nie jest dobrym pomysłem. Użytkownicy komputerów przenośnych mogą taką opcję rozważyć.
  • Słuchawki stereofoniczne
Zdecydowanie najliczniejsza grupa. Zaliczają się do niej modele zakończone pojedynczym wtykiem 3,5 mm. Słuchawki 5.1 oraz USB to stosunkowo młode wynalazki, z ostatnich lat, kierowane do bardziej wymagających użytkowników, a historia stereofonicznych liczy kilka dekad. Zalety słuchawek stereo to naprawdę długa lista. Gracze zdecydowanie częściej sięgają po produkty stereofoniczne firm będących na rynku bardzo długo niż po takie wynalazki jak słuchawki USB, nawet pomimo tego, że te ostatnie są kierowane głównie do graczy. Najlepsze pod względem brzmienia i najdroższe słuchawki to właśnie modele stereofoniczne, ale tę informację należy potraktować jako ciekawostkę. Największą wadą słuchawek stereofonicznych jest to, że potrzebują odpowiedniego źródła, aby mogły ujawnić pełnię swoich możliwości, a zaletą to, że przy takim źródle te możliwości będą zdecydowanie większe od innych rozwiązań. Ostatnim zdaniem wkroczyliśmy na tereny sprzętu audio, tylko pozornie mało związanego z komputerami. Wiadomo jednak, że słuchawki oraz źródła, takie jak odtwarzacz płyt kompaktowych i karta dźwiękowa, wspólnie decydują o efekcie, który słyszymy. Jaki z tego wniosek? Słuchawki A mogą zagrać bardziej synergicznie z jakąś kartą niż słuchawki B. Większa synergia sprzętu oznacza lepsze wrażenia słuchowe. Ale czy prawdą jest, że dobre słuchawki marnują się w połączeniu z tanią kartą zintegrowaną? Przekonamy się. Należy też pamiętać, że dobre słuchawki stereofoniczne będą znacznie bardziej uniwersalne niż te, które są kierowane do graczy. Pozostaje jeszcze kwestia wyboru odpowiedniego modelu. W każdym przedziale cenowym aż roi się od stereofonicznych słuchawek.
  • Słuchawki wielokanałowe
Ta grupa liczy zdecydowanie najmniej modeli. Słuchawki wielokanałowe zamiast dwóch membran mają sześć albo osiem, odpowiednio po trzy albo cztery ukryte w jednej muszli. Jaki jest sens takiego rozwiązania? Zanim odpowiemy na to pytanie, należy wspomnieć, że słuchawki wielokanałowe są podobnie jak sprzęt USB produktami kierowanymi do graczy. Po co zatem pakować po parę głośników do jednej muszli? Chodzi o pozycjonowanie dźwięku. Precyzyjne pozycjonowanie to bardzo ważny element dla gracza przez duże G. Nie jesteśmy przeciwnikami nowych pomysłów, ale słuchawki wielokanałowe nie mają zbyt wielu zalet. Częściej stwarzają więcej problemów, niż przysparzają radości, a ich zastosowanie jest w gruncie rzeczy ograniczone do gier. Główną zagrywką marketingową jest rzekomo niezwykle dobre pozycjonowanie dźwięku, lepsze niż w konstrukcjach stereofonicznych. Zgłębiliśmy to zagadnienie, a o wynikach naszych testów przeczytacie nieco dalej. Słuchawki wielokanałowe wymagają do działania odpowiedniej karty dźwiękowej, ale akurat ten warunek spełnia teraz każda karta, nawet zintegrowana z płytą główną. Każde słuchawki mające więcej niż dwa głośniki nie będą się nadawały do podłączenia np. do telewizora lub odtwarzacza plików muzycznych. No i pozostaje kwestia ceny, która potrafi niemiło zaskoczyć.
Słuchawki możemy też podzielić ze względu na ich budowę. W naszym teście znalazły się trzy rodzaje konstrukcji:
  • Słuchawki zamknięte. Najczęściej spotykany typ. Podstawowym zadaniem tych słuchawek jest dostarczyć dynamiczny dźwięk słuchaczowi, izolując dźwięki otoczenia od jego ucha. Wentylacja małżowiny usznej jest słaba, ale dużo zależy od zastosowanego materiału nauszników uszczelniających. Zdecydowanie największą wadą tych słuchawek obok wentylacji jest zależność dźwięku od stopnia przylegania słuchawek do głowy. Model zamknięty to rozwiązanie dla tych, którzy nie chcą, aby osoba znajdująca się w tym samym pomieszczeniu słyszała dźwięk wydobywający się ze słuchawek. Dlatego to często idealny wybór na ulicę.  
  • Słuchawki otwarte. Budowa otwarta oznacza, że osoby przebywające z nami w jednym pomieszczeniu całkiem wyraźnie słyszą to, co my słyszymy. W słuchawkach tego typu głośnik jest umiejscowiony blisko ucha słuchacza, a przyleganie nie ma wpływu na barwę dźwięku, który w wyniku budowy brzmi bardzo przestrzennie. Poza tym ucho tak się nie grzeje dzięki dobrej wentylacji.
  • Słuchawki półotwarte. To połączenie najlepszych cech budowy otwartej i zamkniętej. Słuchawki tego typu bardzo dobrze przenoszą całe pasmo, nie uwydatniając żadnego jego fragmentu. Słuchawki, które uchodzą za najlepsze na świecie, to praktycznie same półotwarte konstrukcje. Pozwalają one zachować kontakt z otoczeniem i odpowiedni poziom wentylacji dla ucha słuchacza.
Znalazł się również rodzynek wśród produktów przetestowanych przez naszego eksperta. Roccat Vire to przedstawiciel słuchawek przenośnych typu dousznego (ang. earbud), no ale skoro producent twierdzi uparcie, że pchełki Vire to produkt dla graczy, sprawdziliśmy również ten model.
Pozostaje kwestia programowej wirtualizacji dźwięku w słuchawkach USB. Słuchawki, które mają tylko po jednym głośniku na muszlę, również dostarczają dźwięk wielokanałowy, ale tylko dzięki oprogramowaniu, nie zaś budowie. Za to SpeedLink Medusa NX 5.1 USB, oprócz tego, że komunikują się z komputerem za pomocą interfejsu USB, są zaopatrzone w sumie w sześć głośników. O tym, jakie słuchawki kupić i dlaczego, dowiecie się z naszego podsumowania. Poniżej znajdziecie omówienie ustawień kart dźwiękowych w parach z poszczególnymi słuchawkami. Wszystkich 36 par zostało przygotowanych przed testem. Ponieważ charakterystyka brzmienia słuchawek wyjętych prosto z pudełka różni się znacząco od modelu wygrzanego, wszystkie były wygrzewane przez co najmniej 10 godzin. Dla niewtajemniczonych: proces wygrzewania (ang. burn-in) sprzętu audio polega na jego dotarciu się. W przypadku słuchawek charakterystyka brzmieniowa na początku zmienia się z każdą godziną użytkowania: sprzęt prosto z pudełka brzmi inaczej niż ten, który ma na swoim koncie kilkanaście bądź kilkadziesiąt godzin używania. Różnice w większości przypadków są subtelne, ale niektóre słuchawki potrafią miło zaskoczyć swoim brzmieniem, gdy damy im trochę czasu na wygrzanie się. Poniżej przeczytacie, jakich programów używaliśmy przy poszczególnych kartach dźwiękowych, w jakich wersjach i ustawieniach. Najpierw garść informacji, które dotyczą ustawień konkretnych produktów.
  • Słuchawki USB. Ponieważ zostaje ominięta karta dźwiękowa, wirtualizacja dźwięku następuje za sprawą elektroniki wewnątrz słuchawek i odpowiednich opcji, które znajdują się w poszczególnych grach.
  • Słuchawki 5.1. W każdej aplikacji jest wybrana ta sama liczba głośników, czyli sześć. Podobna opcja jest włączona w grze, a jeżeli jej nie ma, wówczas pozostaje włączenie opcji przestrzennych, które znaleźliśmy w każdej z przetestowanych gier.
  • Słuchawki stereofoniczne. Tutaj trzeba było nieco pokombinować, aby wszystko działało jak należy. Procedury wirtualizacji w kartach Xonar Essence ST i Creative Sound Blaster Fatal1ty Pro Gamer były do siebie podobne. Z integrą było zupełnie inaczej, ale o tym poniżej.
ASUS Xonar Essence ST
Uaktywnienie wirtualizacji w karcie Firmy ASUS sprowadzało się dosłownie do kilku kliknięć myszką. W przypadku słuchawek stereofonicznych wybieraliśmy wyjście słuchawkowe i dwa kanały. Wisienką na torcie były opcje Dolby Headphone i Direct Sound 3D SG. Nie korzystaliśmy z żadnych gotowych ustawień. W przypadku słuchawek wielokanałowych zakończonych czterema wtykami 3,5 mm wyjście analogowe oraz kanał audio zostały ustawione w tryb 5.1. Włączenie sześciokanałowego dźwięku wymagało również zmiany opcji audio danej gry, jeżeli były dostępne. Podczas rozgrywki w trybie sześciokanałowym nie korzystaliśmy z żadnych technik Dolby ani „upiększaczy” dźwięku, ponieważ najbardziej neutralny wydał się nam dźwięk bez dodatkowej wirtualizacji.
Najaktualniejsza wersja oprogramowania Xonar Audio Center
Panel w obsłudze jest wyjątkowo łatwy i przyjemny
Karta zintegrowana Supreme FX 2
Karta zintegrowana dołączona do płyty głównej z naszej platformy testowej nie ma żadnych narzędzi do wirtualizacji dźwięku. Firma Sonic Focus umożliwiła jedynie wybranie liczby kanałów wyjściowych i zmianę paru opcji korekcji całego pasma. To jest właśnie główna różnica pomiędzy kartami firm ASUS i Creative a przeciętną integrą: brak w tej drugiej takich technik, jak CMSS3D i Dolby Headphone. Przynajmniej nasza ich nie miała. Tak więc jedyne, co nam pozostało, to uaktywnienie odpowiedniego trybu (dźwięk stereofoniczny albo 5.1) w zależności od słuchawek. Bez wirtualizacji, chyba że gra miała odpowiednią opcję w ustawieniach dźwięku.
  • Ciekawostka: karta zintegrowana powodowała tzw. hissing podczas korzystania z większości słuchawek wielokanałowych.
Wersja aplikacji SoundMAX
Program BlackHawk w akcji
Creative Sound Blaster X-Fi Fatal1ty Pro
Podstawową kwestią podczas testów przy użyciu karty firmy Creative było wyłączenie Crystalizera, korektora graficznego oraz efektów EAX. W przypadku słuchawek stereofonicznych interesowała nas tylko opcja CMSS3D Headphone, jako technika wirtualizacyjna, trzeba też było ustawić na wyjściu karty słuchawki. Przed testami słuchawek wielokanałowych uaktywnialiśmy na wyjściu tryb 5.1, a CMSS3D wyłączaliśmy, ponieważ wydawał się nam zbędny, skoro głośników było więcej niż dwa.
Przykładowe ustawienie aplikacji Creative Console Launcher podczas korzystania ze słuchawek stereofonicznych
Najnowsza wersja programu przeznaczonego do obsługi Sound Blastera X-Fi

Odsłuch muzyczny

Opisane przez nas wrażenia z odsłuchu muzycznego dotyczą różnych typów muzyki. Pamiętajcie, że nasze wrażenia mogą być różne od Waszych, tak samo jak w grach.

Oto lista utworów, których użyliśmy do oceny możliwości poszczególnych słuchawek:

- Joan Jett and The Blackhearts - Crimson And Clover
- Mike Oldfield - Taurus 3
- Mike Oldfield - Outcast
- Tim Skold - Don't Pray For Me
- U2 - No Line On The Horizon
- Nine Inch Nails - 100000
- Nine Inch Nails - Somewhat Damaged
- Nine Inch Nails - Gave Up (hell ye! – wiele razy i się nie znudziło!)
- Einsturzende Neubauten – Hawcubite
- Einsturzende Neubauten – Let's Do It A Da Da
- Varttina – Linnunmieli
  • Wszystkie utwory były zapisane w formatach bezstratnych: FLAC lub WAV, albo były odsłuchiwane z nośnika CD.
Ustawienia poszczególnych kart, takie jak dodatkowe efekty, wyłączyliśmy dlatego, że uznaliśmy je za niekorzystne dla dźwięku w grach. Jeżeli ktoś chce ingerować w oprawę audio za pomocą korektora graficznego albo dodatkowej opcji – proszę bardzo. My przedstawiliśmy tylko jedną, purystyczną drogę, ale jest ich wiele.
Wiedzcie też, że nie będzie żadnej tabelki z wynikami, tylko zwykłe akapity. Takie rozwiązanie wydało nam się logiczne, ponieważ znacznie więcej informacji przekażą Wam słowa niż procenty, punkty i wszelkie tabelki razem wzięte.
7