Internet i sieci
Artykuł
Marcin Karbowniczek, Niedziela, 22 listopada 2009, 13:10
Jakiś czas temu zaczęły się pojawiać bezprzewodowe routery i punkty dostępowe Wi-Fi zgodne ze standardem „N”, ale w wersji „Lite”, czyli o teoretycznej przepustowości do 150 Mb/s. Są to zazwyczaj niedrogie urządzenia przeznaczone dla użytkowników prywatnych, którzy mają nowe laptopy wyposażone w karty sieciowe w standardzie 802.11n. Jednym z takich routerów jest ZyXEL NBG-417N. To ciekawe połączenie: prosty sprzęt o rozbudowanej funkcjonalności.

Wygląd

Testowany router ma nieduże wymiary i został wykonany z białego plastiku. Jest bardzo ładny, połyskuje w świetle i ma zaokrąglony przód.

 

Na froncie, a w praktyce na górnej ściance, znajdują się zielonkawe diody informujące o stanie routera. Sygnalizują one podłączenie zasilania oraz przepływ informacji, oddzielnie przez interfejs bezprzewodowy i każdy z kablowych.

 

Z tyłu wyprowadzono złącza: zasilania, WAN, anteny i czteroportowy przełącznik LAN. Ponadto znajduje się tam przycisk do resetowania routera. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że w routerze zastosowano porty 100-megabitowe, podczas gdy zdecydowana większość konkurencyjnych produktów zawiera interfejsy gigabitowe. W efekcie z testowanym ZyXEL-em teoretycznie szybciej można komunikować się bezprzewodowo niż kablem ethernetowym. Jak się można domyślić, jest to tylko teoria, która nie znajduje potwierdzenia w praktyce.

NBG-417N jest dostarczany w niewielkim, szaro-niebieskim pudełku.

Oprócz samego urządzenia w zestawie znajduje się zasilacz, antenka, płyta CD, instrukcja użytkownika oraz kabel sieciowy. Zasilacz warto pochwalić za wymiary – jest bardzo mały, znacznie mniejszy niż zasilacze routerów sprzed kilku lat, a zarazem mniejszy od większości routerów obecnie dostępnych na rynku. Kabel ethernetowy dostarczony w zestawie jest dowodem pomysłowości producenta w dziedzinie cięcia kosztów. Zamiast zwyczajnego kabelka kategorii 5e producent dołączył krótki (około 1 m) i bardzo cienki kabelek czterożyłowy, zakończony złączami pasującymi do gniazd modularnych określanych jako RJ-45. Być może nie wszyscy Czytelnicy wiedzą, ale w tradycyjnym kablu ethernetowym tak naprawdę tylko cztery żyły służą do przesyłania sygnału, choć odpowiednie ułożenie i podłączenie pozostałych czterech gwarantuje, że sygnał zostanie przesłany na wymaganą odległość 100 m. W tym przypadku producent uznał, że wystarczy kabel czterożyłowy. Miał rację – wystarczył.

Ocena artykułu:
Ocen: 6
Zaloguj się, by móc oceniać
jonasz (2009.11.22, 13:24)
Ocena: 0

0%
W tej cenie lepszym wyborem będzie TP-LINK TL-WR941N
EDIT: W sumie nie dałem żadnego uzasadnienia :-) Takie sprzęty jw. kupiłem już w ilości pięć sztuk i jak na razie sprawują się bez zarzutu. W tym jeden w miejscu gdzie znacznie droższe dlinki i linksysy gubiły sygnał. TP-Link ma też aż trzy anteny (odłączane). Można powiedzieć, że to 'na pokaz', ale chyba jednak nie. Niestety nie mam możliwości przetestowania szybkości w warunkach porównywalnych z procedurą testową zastosowaną w artykule, ale kopiowanie plików multimedialnych ;-) pomiędzy dwoma laptopami z kartami wi-fi 'n' na tym sprzęcie jest zdecydowanie szybsze (do 20 MBytes/s).
Telvas (2009.11.22, 14:01)
Ocena: 0

0%
W sprzęcie klasy embedded nie można się sugerować zużyciem zasobów sprzętowych, bo przeważnie są one dokładnie dobierane do wymaganej wydajności. Co z tego, że cały czas było zajęte 90% pamięci? Wolelibyście, żeby ruter był 30 zł droższy, a zajętość pamięci cały czas stała na 40%? Bez sensu. Poza tym każdy niewykorzystany MB pamięci to MB zmarnowany. Ruter nie musi się z nikim pamięcią dzielić, więc trzyma wszystkie struktury robocze ciągle w ramie, gotowe do użytku - po co ma go czyścić, jak żaden inny program nie będzie tego potrzebował?

Generalnie narzekania na słaby hardware są w tym artykule bezpodstawne, nie poparte żadnymi argumentami i mało profesjonalne.
fajny Rafałek (2009.11.22, 14:08)
Ocena: 0

0%
Za jakieś 50 zł więcej można mieć Linksysa WAG54G2. Nie lepsza opcja?
Szczota (2009.11.22, 14:34)
Ocena: 0

0%
WAG54G2 jest z modemem ADSL. Wifi w nim jest srednie... nawet nie umywa sie do wiekszosci tplinkow :)

Za 50zl wiecej to mam WRT54GL gdzie mozliwosci routera sa wrecze nieporownywalne. Obsluga vlan, zaawansowany QoS, mozliwosc odpalenia load balance przy dwoch laczach etc
matrix0123456789 (2009.11.22, 14:41)
Ocena: 0

0%
Skąd się wzięły te prędkości? Powinno być 150Mb/s (18MB/s)
Telvas (2009.11.22, 16:30)
Ocena: 0

0%
Szczota @ 2009.11.22 14:34  Post: 318576
WAG54G2 jest z modemem ADSL. Wifi w nim jest srednie... nawet nie umywa sie do wiekszosci tplinkow :)

Za 50zl wiecej to mam WRT54GL gdzie mozliwosci routera sa wrecze nieporownywalne. Obsluga vlan, zaawansowany QoS, mozliwosc odpalenia load balance przy dwoch laczach etc

Na WRT54GL to można sobie wgrać Tomato albo DDR-WRT i mamy funkcjonalność sprzętu kilkakrotnie droższego ;]
Skiner91 (2009.11.22, 17:59)
Ocena: 0

0%
jonasz @ 2009.11.22 13:24  Post: 318570
W tej cenie lepszym wyborem będzie TP-LINK TL-WR941N


mam router tej firmy i nigdy mnie nie zawiódł. Polecam
Dominik18 (2009.11.22, 18:32)
Ocena: 0

0%
Ciekawy artykuł. Dajcie jeszcze jednego plus za odłączana antenka.
Ale i tak niektóre niektóre linksysy (naprzykład WRT54GL-EU czy WAG54G2) z openwrt, DD-WRT czy Tomato są najlepsze ze względu wydajność, jakość i stabilność i masz najdroższego routera domowego ;]
Mam pytanie: jaki firmware testowaliście na ZyXELu?
carbov (2009.11.22, 20:09)

0%
matrix0123456789 @ 2009.11.22 14:41  Post: 318578
Skąd się wzięły te prędkości? Powinno być 150Mb/s (18MB/s)

Z praktyki. Ponieważ transmisja bezprzewodowa jest wrażliwa na masę czynników zewnętrznych, a pakiety zawierają dodatkowe dane do korekcji błędów i dane pomocnicze, wynik realny dla użytkownika jest znacznie niższy niż te teoretyczne 18 MB/s. W zależności od urządzenia, uzyskane w rzeczywistości rezultaty, w identycznych warunkach mogą się znacząco od siebie różnić.
SuperCharger (2009.11.22, 23:08)
Ocena: 0

0%
PCLAB traktuje ludzi jak barany. Slaby sprzet?
Zaloguj się, by móc komentować
Facebook
Ostatnio komentowane