Niedorobiony firmware
W trakcie testów wykryliśmy jednak trochę błędów i niedogodności, z których chyba wszystkie są wynikiem niedociągnięć w firmwarze. Niektóre z nich to tylko drobne uchybienia związane z ergonomią, ale są też takie, które wyraźnie można nazwać błędami. Oto większość z nich.
Reakcja na naciskanie przycisków na pilocie jest zbyt długa – dochodzi do 5 s przy przełączaniu zdjęć. Jest to dosyć irytujące, gdyż nie ma żadnej informacji o tym, czy urządzenie odebrało sygnał z pilota czy nie.
Wiele przycisków pilota nie jest obsługiwanych w poszczególnych trybach działania urządzenia, podczas gdy intuicja mówi, że mogłyby być użyteczne. Dobrym przykładem jest przycisk wyszukiwania, którego można użyć tylko w kilku momentach. Tymczasem naszym zdaniem wygodnie byłoby rozpoczynać w ten sposób wyszukiwanie z praktycznie dowolnego ekranu interfejsu – w końcu czemu nie?
Obsługa menu nie jest w pełni ergonomiczna. To, że za każdym razem trzeba przechodzić przez okienka logowania do serwisu YouTube, nawet jeśli wszystkie potrzebne do tego dane zostały już wprowadzone, tylko przeszkadza. Liczymy na to, że producent w następnej wersji firmware'u zmieni domyślny przycisk, na którym pojawia się kursor, na przycisk potwierdzenia logowania, dzięki czemu oszczędzi użytkownikowi trzech dodatkowych przyciśnięć pilota przy logowaniu się do tej witryny. Tego typu niedoróbek jest bardzo wiele. WD TV Live robi wrażenie sprzętu, który został przetestowany pod kątem błędów, ale nie ergonomii wbudowanego oprogramowania.
Jakość sygnału wideo w trybie analogowym nie jest najwyższa. Oprócz zauważalnych z bliska szumów – zarówno w trybie przesyłu sygnału komponentowego, jak i kompozytowego – problemem jest wyświetlanie przesyłanego analogowo obrazu w rozdzielczości 1080i. Obraz silnie drżał – w efekcie jego jakość była wyraźnie niższa od analogowego obrazu w rozdzielczości 720p.
WD TV Live obsługuje bardzo wiele formatów audiowizualnych. Ich lista jest imponująca i dotąd nie mieliśmy w swoim laboratorium odtwarzacza wideo, który obsługiwałby ich więcej. Filmy generalnie są odtwarzane poprawnie, choć zdarzają się wyjątki. W trakcie testów, które objęły ponad 30 różnych plików wideo oraz liczne pliki wideo i audio, natrafiliśmy na jeden film w formacie QuickTime MPEG-4, w którym odtwarzany dźwięk był opóźniony o około 2 s w stosunku do obrazu, oraz jeden nie do końca poprawnie wyświetlany film w witrynie YouTube (w jakości HD). Obraz chwilami zatrzymywał się na ułamek sekundy, podczas gdy dźwięk był odtwarzany płynnie. Nie jest to duża wada, bo nie przeszkadza zbytnio w oglądaniu.
Pewnym problemem jest także traktowanie plików z rozszerzeniem .dat oraz .iso jako materiałów audiowizualnych. Zindeksowanie zawartości podłączonych nośników Flash USB, które zawierały liczne pliki z takimi rozszerzeniami, poskutkowało wyświetleniem listy setek plików, które WD TV Live uznał za filmy wideo, a które nimi nie były.
Szkoda, że urządzenie nie rozpoznaje plików z rozszerzeniem .hdmov, które czasami jest stosowane do zapisywania plików QuickTime w rozdzielczościach HD.
Innym problemem są błędy w wyświetlaniu zdjęć przesyłanych analogowo. Wygląda na to, że zostaje zakłócona synchronizacja sygnału wideo w momencie, gdy użytkownik porusza się po pasku opcji na górze ekranu. Obraz miga wtedy nieprzyjemnie. Efekt ten jest dużo bardziej widoczny przy przełączaniu się między zdjęciami z wykorzystaniem efektu nakładania obrazów. Cały ekran pokrywa się wtedy szumem złożonym z poziomych linii.
Niewygodna jest również klawiatura ekranowa, używana do wpisywania niektórych danych, takich jak parametry logowania do serwisów internetowych, lub wyszukiwania materiałów audiowizualnych po nazwie lub tagach. Brakuje możliwości wpisywania liter w sposób zbliżony do telefonu komórkowego. Gdyby się uprzeć, dałoby się to zaimplementować w dołączonym pilocie, po prostu nadrukowując dodatkowe opisy.
Brakuje też przycisku zmiany głośności, albo choćby wyciszenia (ang. mute). W celu zmiany poziomu dźwięku trzeba każdorazowo sięgać po pilota od telewizora lub zestawu audio.
Urządzenie generalnie działa sprawnie i bez większych błędów. W trakcie kilkudniowych testów udało nam się je trzykrotnie zawiesić, ale nie były to powtarzalne problemy. Szybkość wbudowanego mikroprocesora jest zupełnie wystarczająca do przetwarzania filmów w wysokich rozdzielczościach, więc nieco zbyt wolne przechodzenie pomiędzy opcjami menu raczej jest wynikiem decyzji programistów niż zbyt niskiej wydajności sprzętu.
Znaleźliśmy także błąd w obsłudze serwisu Live365.com. Po pewnym czasie od rozpoczęcia testów po wybraniu grupy bezpłatnych radiów internetowych urządzenie blokowało się na jednej ze stacji, uniemożliwiając wybranie innych z tej grupy.
Pojawił się też problem podczas odtwarzania materiału wideo z dźwiękiem AC3 w trybie innym niż stereo: dźwięk był słyszalny dopiero po zmianie w ustawieniach wyjścia na analogowe.
Obsługa YouTube'a nie została w pełni poprawnie zaimplementowana. Filmy, które są dostępne tylko po potwierdzeniu wieku odbiorcy, nie są w ogóle wyświetlane – pojawia się komunikat, że urządzenie napotkało problem, który być może zostanie rozwiązany w następnej wersji firmware'u. Ponadto po zalogowaniu się na konto w YouTubie pokazują się głównie filmy, które użytkownik sam umieścił w witrynie, a nie np. jego ulubione. Chyba wygodniej byłoby wyświetlać np. kanały subskrybowane, a dopiero w dalszej kolejności własne filmy.
