Dźwięk
Artykuł
Dawid Grzyb, Niedziela, 4 października 2009, 20:20
Zdecydowana większość użytkowników komputerowych multimediów słyszała o firmie Creative. Gigant z Singapuru zyskał duży rozgłos głównie dzięki dużej gamie produktów w swojej ofercie oraz ich konkurencyjnym cenom. Ostatnio jest o nich jakby mniej głośno. My postanowiliśmy wrócić do jednego, dosyć specyficznego. Obecne na rynku od ponad dwóch lat słuchawki Creative Aurvana Live! nie dają o sobie zapomnieć. Zyskały one bardzo duże uznanie wśród entuzjastów dobrego dźwięku dzięki stosunkowi jego jakości do ceny. Ale sporo się mówi o poprawianiu dźwięku słuchawek przez wymianę standardowego kabla na inny. Dotyczy to także tego modelu. Zdania na ten temat są jednak dosyć wyraźnie podzielone, dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się sprawie z bliska. W redakcji jest parę osób, które poważnie podchodzą do kwestii wyboru słuchawek, ale możliwość poprawy dźwięku przez wymianę kabla traktują z dystansem. Mieliśmy dwa identyczne egzemplarze. W jednej parze wymieniliśmy kabel, a drugą pozostawiliśmy w spokoju. Czy faktycznie słychać różnicę i czy jest warta zachodu?
Opakowanie oraz zawartość

Co prawda pudełko przetestowanych słuchawek firmy Creative nie zmieniło się przez ostatnie dwa lata, niemniej jednak postanowiliśmy przyjrzeć się z bliska, co też trafiło w nasze ręce.

Egzemplarz testowy dotarł do redakcji w stanie nienaruszonym, w zwykłym, choć eleganckim czarnym pudełku. Front daje się z łatwością otworzyć, a następnie ukazuje większą część zawartości, widoczną przez plastikową szybkę. Na opakowaniu zostało również umieszczone ciekawe hasło: „Vivid Performance for Music Connoisseurs”, co można przetłumaczyć jako barwny koncert dla muzycznych koneserów. Po przeszło dwóch latach wiadomo, że nie są to czcze słowa, ponieważ ten produkt naprawdę się firmie Creative udał, ale o tym nieco dalej.

 Eleganckie czarne pudełko daje nam przedsmak produktu, który znajduje się wewnątrz


W środku w plastikowej formie spoczywają słuchawki i dodatki. Całość daje się łatwo złożyć z powrotem.

Dodatków nie ma specjalnie dużo, ale w zupełności wystarczą. Są to dwie króciutkie broszurki informacyjne, wątpliwej jakości kabel przedłużający, przejściówka typu duży jack oraz przyjemny w dotyku zamszowy, dobrze dopasowany i przydatny woreczek na słuchawki. Dołączona przejściówka jest pozłacana, co jest coraz częściej stosowanym zabiegiem. Biorąc pod uwagę dynamiczną oraz zamkniętą budowę słuchawek, ich przeznaczenie jest dosyć oczywiste. Sprzęt jak najbardziej nadaje się na spacer lub do środków komunikacji miejskiej, w czym pomaga mu dołączony woreczek.

W zestawie znalazł się pozłacany jack oraz zamszowe etui


Kabelek przedłużający skutecznie obniża jakość dźwięku, no ale tematem tego artykułu jest jego zmiana na przewód wyższej klasy.

 

Dane techniczne
Przetworniki magnesy neodymowe 40 mm z kompozytowymi membranami z biocelulozy
Pasmo przenoszenia 10 Hz–30 kHz
Impedancja 32 omy
czułość (1kHz) 103 dB/mW
Długość przewodu 1,2 m z miedzi beztlenowej
Wtyk pozłacany minijack stereo 3,5 mm z przejściówką stereo 6,3 mm
Masa netto 210 g (bez opakowania)

 

Ocena artykułu:
Ocen: 21
Zaloguj się, by móc oceniać
kryzmon (2009.10.04, 20:23)
Ocena: 3

0%
W zaletach powtarza się 'Bardzo dobry dźwięk' - słuchaweczki rzeczywiście urzekające ;)
Kujtek (2009.10.04, 20:26)
Ocena: 2

0%
używam od poprzednich wakacji i powiem że przy dłuższym 'siedzeniu' męczą uszy (może mam za duże na nie)
dla mnie, te słuchawki są 'miodzio'
iXmerof (2009.10.04, 20:36)
Ocena: 5

0%
Hahaha :D Śmiechowy ten znaczek urzekający ;)
Ten wymieniony kabel jest na dodatek dużo ładniejszy i wygląda na solidniejszy, choć z wygodą jak mówicie na pewno jest trudniej ;) Mnie denerwuje nawet ten cieniutki :D
Ale lepsze wrażenia z muzyki pozwolą zapomnieć o dyskomforcie.
Świetne wykonanie tego kabla, jak firmowo, gratulacje dla Pana z mp3store.

miekrzy (2009.10.04, 20:43)

0%
Porównywałem obie pary słuchawek i dla mnie różnica w dźwięku była zauważalna od razu. A tak ogólnie to słuchawki bardzo fajne (od pół roku mam CAL-e ze standardowym kablem... jeszcze)
rafal2iomuss (2009.10.04, 20:46)
Ocena: 3

0%
Zapewne dla niektorych takie słuchawki to moze byc strzał w dyszke. Po wymianie kabla ich nie slyszalem, ale ze zwyklym zero emocji. To samo sennheisery. Jak widac rozne gusta mają ludzie a dla mnie najmiodniejsze są DJki. Bayerdynamic, Technics czy Pioneer (mniam). Niesamowita dynamika, efekty. Tylko podpiąć do kompa przez STX'a albo jakiegos daca i przeniesc sie do energy,protektora czy gdzie się chce :)
HΛЯPΛGŌN (2009.10.04, 20:47)
Ocena: 4

0%
Kable mają znaczenie. Ludzie często pomijają ten fakt, mówiąc sobie, że to głupie audiofilskie gadanie. Jednym słowem nie dopuszczają do siebie alternatywy, przez co pozostają przez całe życie w niewiedzy, częstokroć marnując potencjał swojego sprzętu odsłuchowego. Widać gołym okiem, że w słuchawkach Creative montowane są badziewiaste kabelki, które ograniczają stopień dynamiki, sklejają instrumenty czy wreszcie rzutują na samo brzmienie. Jeśli zatem kabel dobrej klasy spowodował zauważalna różnicę, to te słuchawki muszą grać co najmniej przyzwoicie. Szkoda, że od razu nie są sprzedawane z porządnym kablem. Czyżby Creative dawał wybór użytkownikowi? Tak czy owak, dobry (co nie znaczy drogi) kabel uwolni słuchacza od paru niekorzystnych objawów.

ps. Bardzo dobry artykuł. Świetnie, że kabel przesłuchiwały dwie osoby.
Makaan (2009.10.04, 20:48)
Ocena: 2

0%
Szkoda, że ZEN Aurvana nie da się przerobić... Zatopione w plastiku.
Jeśli to ten sam kabel, to w kieszeni jeansów wytrzymał 8 miesięcy...
DziubekR1 (2009.10.04, 21:04)
Ocena: 4

0%
Po pierwsze bardzo fajny art. W koncu cos nowego, specyficznego, a nie tylko suche testy. BRAWO.
Po drugie, to raz slyszalem te sluchawki i bylem nimi oczarowany. To naprawde prawdziwa rewelacja, sluchalem sprzetu za 600-800zl i zadne nie mialy podejscia do tych Aurvan Live!. Inna sprawa, ze sam uzywam Philips SHP8900 za 130zl, ktore tez moim zdaniem zabily wszystko do 600zl :)
Audio to bardzo specyficzna dziedzina sprzetu, tutaj juz nie raz sie przekonalem, ze ZAWSZE trzeba samemu przesluchac, bo czesto moze podejsc barwa dzwieku ze sprzetu, ktory teoretycznie nie ma prawa grac lepiej niz cos duzo drozszego. Ale akurat te Aurvany i Philipsy SHP8900 to mozna brac w ciemno :)
badman (2009.10.04, 21:40)
Ocena: 5

0%
A za 220zł + 150zł też nic porównywalnego albo lepszego się nie kupi?...
Switch (2009.10.04, 21:46)
Ocena: -4

0%
A to ciekawe, że usłyszeliście różnice w dźwięku po użyciu przedłużki (i standardowego kabla). Ja jej nie słyszałem.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
Facebook
Ostatnio komentowane