Przed podsumowaniem informacji zawartych w dziesiątkach wykresów znajdujących się na poprzednich stronach powiemy o czymś trochę innym. O przyszłości.
Czasy są ciekawe. Rynek kart graficznych, jaki znaliśmy do tej pory, kończy się, a przed nami stoi wiele niewiadomych. Jedną z nich na pewno jest GPGPU, o którym tak wiele się ostatnio mówi. Ciągle słyszymy o tym, jak to karty graficzne pomagają wydobywać ropę, leczyć ludzi, przyspieszają tomografię, a wszyscy wręcz uwielbiają kodować z ich użyciem wideo i wrzucać to do swoich iPhone'ów. Z drugiej strony po krótkiej rozmowie w redakcji doszliśmy do wniosku, że nie znamy nikogo, kto kupił na przykład Badaboom i go używa – lub jakiegokolwiek innego programu z listy przyspieszanych przez GPU. Ponieważ nie ma jeszcze jednolitego standardu, który dałby twórcom oprogramowania odpowiednio licznych odbiorców, to nie ma też zbyt dużo oprogramowania, poza wyspecjalizowanymi tworami różnych instytucji, np. uniwersytetów. Wygląda też na to, że idea wciąż nieszczególnie trafia do użytkowników, którzy chętnie kupują netbooki z Atomami i niezbyt się przejmują tym, że kodowanie wideo zajęłoby temu procesorowi 500 razy więcej czasu niż jakiejkolwiek karcie graficznej. Nadal nie trafia też do graczy, którzy mimo całego zamieszania wokół GPGPU wciąż najbardziej interesują się tym, czy ich przyszła karta będzie umiała „uciągnąć” Crysisa w maksymalnych ustawieniach. Tak wygląda obecna rzeczywistość.
Tutaj pojawia się druga niewiadoma, czyli nadchodzące wielkimi krokami wspólne standardy GPGPU: OpenCL i DirectCompute. Mogą one dać odpowiedni bodziec twórcom oprogramowania, którzy zaczną tworzyć coś, czego konsumenci naprawdę chcą, i od tej pory wszystko może pójść z górki. O ile te standardy zostaną entuzjastycznie i powszechnie przyjęte. W końcu da nam to odpowiedź na pytanie, kto faktycznie jest lepszy w GPGPU: NVIDIA czy ATI? Do tej pory nie ma jak tego sprawdzić w miarodajny sposób i dyskusje o tym często przypominają porównanie wysokiego z mokrym, z którego wychodzi, że jedno jest smaczniejsze ;)
Niewątpliwie wielką niewiadomą jest Larrabee – karta graficzna Intela zdolna wykonywać instrukcje x86. Czy po jej wprowadzeniu ktokolwiek w ogóle spojrzy na rozwiązania GPGPU NVIDI-i czy AMD, które wymagają nauczenia się nowego języka programowania? A jak Larrabee będzie radziła sobie w grach? Czy będzie co zbierać po klęsce NVIDI-i i AMD, czy raczej Larrabee zostanie zapomniana szybciej niż mecze polskiej reprezentacji piłki nożnej?
A co w ogóle stanie się z rynkiem kart graficznych przeznaczonych do biurkowych komputerów? Rynek desktopów kurczy się na rzecz notebooków, a ludzie coraz częściej do grania wolą używać konsol. Może faktycznie należy się kierować w stronę GPGPU, bo tradycyjne karty graficzne nie mają przyszłości... Może faktycznie lepiej skupiać się na rozwiązaniach notebookowych, bo to notebookowe karty graficzne pozwolą zarabiać pieniądze? Ale w takim razie co z NVIDI-ą, gdy zarówno AMD, jak i Intel wprowadzą procesory ze zintegrowanymi kartami graficznymi? Czasem marzymy o szklanej kuli, bo chcielibyśmy zobaczyć, jak będzie wyglądać przyszłość :)
Jest tych pytań sporo, a nasuwają się one na myśl właśnie przez HD 5870. Nowa seria Radeonów wywodzi się bezpośrednio z sukcesu Radeonów HD 4000 i nie ma tu żadnych rewolucyjnych rozwiązań. Wygląda na to, że firma AMD postanowiła złapać trochę oddechu i zobaczyć, w którą stronę to wszystko pójdzie, wydając naprawdę dobry produkt obarczony małym ryzykiem. I wyszło jej to bardzo dobrze. Udało się naprawić wszystkie niedociągnięcia poprzedniej generacji Radeonów, takie jak jakość filtrowania anizotropowego i pobór mocy przy braku obciążenia. Karta doczekała się również bardzo przyzwoitego układu chłodzenia. Wydajność jest na właściwym poziomie, ale widać, że są potrzebne nowsze sterowniki, aby karta pokazała, na co naprawdę ją stać. Obecnie jest to też najwydajniejszy model z jednym GPU i jedyny z obsługą DirectX 11. Wygląda na to, że DirectX 11 przyjmie się znacznie lepiej niż DirectX 10. Jest już jedna gra korzystająca z możliwości DirectX 11, a do końca roku pojawią się jeszcze dwa ważne tytuły: DIRT 2 oraz S.T.A.L.K.E.R.: Call of Pripyat. Już mieliśmy okazję przetestować BattleForge'a z dodatkowymi opcjami DirectX 11 i wrażenia są pozytywne. Oczywiście, każdy sam musi zdecydować, jak ważna jest dla niego obsługa najnowszego DirectX-a, ale zawsze jest to jedna z rzeczy, które lepiej mieć, niż nie mieć ;)
Po prostu nie ma się do czego przyczepić i jeśli tylko ma się odpowiednią sumę pieniędzy, to trzeba iść do sklepu i kupować. Dlatego odznaczamy kartę swoim czerwonym wyróżnieniem:
Dla karty ATI Radeon HD 5870
A czy AMD dobrze zrobiło, wprowadzając „konserwatywny” produkt, gdy za rogiem czai się NVIDIA z nową architekturą w GT300 i Intel ze swoim Larrabee? Kto tym razem ma rację, a kto zostanie przyłapany z opuszczonymi spodniami? Nie wiemy, ale z chęcią się dowiemy i zrobimy zdjęcie :)
Na koniec jedna uwaga. Niestety, nie udało nam się sprawdzić wszystkiego, co zamierzaliśmy, na przykład podkręcalności, wydajności ośmiokrotnego wygładzania krawędzi (którą AMD bardzo zachwala) i skalowania w CrossFire. Postaramy się to nadrobić w następnym artykule i przy okazji zachęcamy do zgłaszania propozycji, co można by jeszcze sprawdzić.

- Wydajność porównywalna z Radeonem HD 4870 X2
- Cicha w spoczynku i pod obciążeniem (jak na model referencyjny)
- Bardzo niski pobór mocy w spoczynku i przyzwoity pod obciążeniem
- Eyefinity
- Zgodna z DirectX 11
- Możliwość programowej regulacji napięcia zasilania rdzenia
- W końcu naprawiona jakość filtrowania tekstur
- Długość karty może przeszkadzać w umieszczeniu jej w niektórych mniejszych obudowach
- Opis karty
- Cypress i pochodne - florowa architektura
- Kilka zmian praktycznych
- Wygląd karty
- Nerdografia - czyli rozebrany Radeon
- Zestaw testowy
- Wydajność - 3DMark Vantage
- Wydajność - Battleforge
- Wydajność - Call of Duty: World at War
- Wydajność - Call of Juarez: Bound in Blood
- Wydajność - Crysis: Warhead
- Wydajność - Enemy Territory: Quake Wars
- Wydajność - Fallout 3
- Wydajność - Far Cry 2
- Wydajność - F.E.A.R. 2: Project Origin
- Wydajność - Left 4 Dead
- Wydajność - Prince of Persia
- Wydajność - Race Driver: GRID
- Wydajność - S.T.A.L.K.E.R.: Clear Sky
- Wydajność - Unreal Tournament 3
- Podsumowanie wyników
- Podkręcanie
- Temperatura, głośność, pobór prądu
- Podsumowanie

/edit: Dzięki za reporta : >.
P.S. 8:00 - ponad 8,5 tysiąca odsłon
Extra tekst.