artykuły

ASUS Xtreme Global Summit 2009 – relacja

Londyńska prezentacja płyt głównych ASUS P55

32
18 września 2009, 15:13 Mateusz Brzostek

Xtreme Design

Następna prezentacja w całości była poświęcona technologiom Xtreme Design oraz Hybrid Motherboards. Samo Xtreme Design okazało się nazwą marketingową oznaczającą kilka technologii, niektóre nowe, a niektóre już znane. ASUS chce, żeby setki znaczków i naklejek na pudełkach płyt głównych zastąpiło logo Xtreme Design. Pierwszą z „ekstremalnych” technologii jest Xtreme Phase, oznaczająca wielofazową regulację napięcia w układach zasilania procesora. Zamiast: regulację należałoby może powiedzieć: dostarczanie energii – bo o ile każdy może policzyć cewki i kondensatory na płycie głównej, to ASUS nie mówi, ile oddzielnych sygnałów sterujących tak naprawdę podaje kontroler PWM na jego płytach. 

Co ciekawe, nawet na swojej stronie poświęconej Xtreme Design ASUS sugeruje, że cztery „fazy” mogą korzystać z jednego tranzystora MOSFET. Jeśli policzy się według liczby cewek, nie powinna zdziwić liczba 48 (tak, czterdzieści osiem!) „faz” zasilania na płycie P7P55D Premium:

Płyta P7P55D Premium, kontroler SATA 6G oraz pilot TurboV Remote

 

Drugą technologią wchodzącą w skład Xtreme Design jest Stack Cool 3+. Pod tą nazwą kryje się znany z reklam firmy Gigabyte laminat z powiększoną ilością miedzi (2oz Copper PCB). Stack Cool z grubszym laminatem została pierwszy raz zastosowana przez ASUS-a w płycie P5E64 WS Evo – ale wtedy jeszcze marketingowcy tajwańskiego giganta nie wiedzieli, jak dobre może być z tego hasło.

Do Xtreme Design należą też technologie TurboV (oprogramowanie do podkręcania z poziomu systemu operacyjnego), Turbo Key (przycisk na płycie głównej automatycznie podkręcający procesor, nawet przy włączonym systemie operacyjnym) oraz dobieranie komponentów z myślą o jak najniższej emisji fal elektromagnetycznych. W rezultacie Xtreme Design ma oznaczać największą stabilność, wydajność i żywotność płyty głównej. Modele z Xtreme Design można rozpoznać po literze „D” w nazwie. Czy to się sprawdza – możecie przeczytać w naszej recenzji płyt głównych P55.

Hybrid Motherboards

Inna nowość przedstawiona na konferencji to Hybrid Motherboards. Podobnie jak Xtreme Design jest to wspólna nazwa kilku rozwiązań. Pierwszym jest Hybrid Phase Power Delivery, polegające na wyłączaniu części układu zasilania procesora, gdy nie trzeba mu dostarczyć jak największej ilości energii. Na podstawie odczytów z czujników natężenia prądu kontroler zasilania steruje poszczególnymi tranzystorami tak, żeby utrzymać cały układ w strefie jego najwyższej sprawności. Ale to już znamy – za to innowacją jest umieszczenie sond termicznych na laminacie płyty, co pomaga utrzymać równą temperaturę i zapobiec przegrzewaniu się pojedynczych grup tranzystorów i cewek.

Drugie „hybrid” to Hybrid Processor. Polega to na umieszczeniu na płycie dodatkowego układu scalonego, który umożliwia podkręcanie i zmianę napięć zasilających podstawowych komponentów za pomocą oprogramowania TurboV.

Wreszcie trzecie „hybrid” to Hybrid OS. ASUS informuje, że użytkownicy mogą zainstalować system Windows 7 dla większego bezpieczeństwa i większej wydajności, ale również skorzystać z systemu ExpressGate – Linuksa zainstalowanego na wbudowanej w płytę pamięci flash, który już kilka sekund po uruchomieniu komputera umożliwia dostęp do internetu i prostych aplikacji komunikacyjnych. Czym to się różni od poprzednich płyt głównych z ExpressGate – nie wiemy.

SATA 6G

Zaprezentowano również jedną z najbardziej kontrowersyjnych funkcji płyt głównych z chipsetem P55. Chodzi oczywiście o Serial ATA o przepustowości 6 Gb/s. Przed wprowadzeniem płyt P55 trzech producentów jednocześnie zapowiedziało SATA 6G na swoich płytach głównych, potem wszyscy równocześnie się z tego wycofali... Skończyło się na tym, że SATA 6G jednak jest: ASUS umieścił odpowiedni kontroler oraz przełącznik PCI Express na płycie P7P55D Premium, a jeśli chodzi o pozostałe z serii P7P55D, kontroler jest dostępny jako wyposażenie dodatkowe, na osobnej karcie PCI Express ×1.

Test z wykorzystaniem prototypowego dysku Seagate wykazał znaczny wzrost prędkości odczytu spod losowych adresów. Co prawda mechaniczny dysk twardy nie był jeszcze w stanie wyczerpać przepustowości nowego SATA, ale w dobie coraz szybszych i popularniejszych dysków SSD przejście na SATA 6G jest jak najbardziej pożądane.

2