artykuły

Edimax EW-7416APn – kieszonkowy punkt dostępowy 802.11n

Niepozorny maluszek

19 12 sierpnia 2009, 14:30 Marcin Karbowniczek
Narzędzia systemowe
To już wszystkie funkcje tego niewielkiego urządzenia. Pozostałe ekrany panelu konfiguracyjnego pozwalają jedynie na wprowadzenie hasła do panelu, ustawień sieci oraz parametrów wbudowanego serwera DHCP (bez możliwości rezerwacji numerów IP dla poszczególnych adresów MAC).


Urządzenie pozwala także zapisać aktualną konfigurację do pliku, załadować ją z pliku lub wprowadzić ustawienia fabryczne, co jest dosyć wygodne w przypadku, gdy punkt dostępowy jest na pewien czas przenoszony w inne miejsce, do innej sieci. Funkcja ta działa szybko i bez problemów.


Wydajność
Testowane urządzenie nie jest demonem szybkości, choć też nie można mu zarzucić szczególnej powolności. Tak jak większość urządzeń działających w standardzie 802.11n zwalnia przy transferze danych na większe odległości. Obrazują to wyniki naszych pomiarów, ale zanim je przedstawimy, opiszemy sposób testowania urządzenia.

Punkt dostępowy podłączyliśmy do szybkiego komputera stacjonarnego za pomocą kabla ethernetowego. Następnie w odległości 1 i 12 m ustawiliśmy dwa laptopy: jeden wykorzystujący kartę sieciową działającą w standardzie 802.11g, a drugi – 802.11n, i podłączyliśmy je do sieci bezprzewodowej punktu dostępowego. Aby zmierzyć szybkość transferu, przeprowadziliśmy dwa typy testów: mierzyliśmy szybkość przesyłu pakietów z wykorzystaniem protokołu TCP oraz kopiowanie danych poprzez protokół CIFS. Zbadaliśmy komunikację w obie strony pomiędzy laptopem 802.11g a komputerem stacjonarnym, pomiędzy laptopem 802.11n a komputerem stacjonarnym i pomiędzy obydwoma laptopami.

Wyniki uzyskane w odległości 1 m są zupełnie zadowalające:


Połączenie TCP w przypadku szybszego laptopa miało realną prędkość do 44,8 Mb/s, czyli tylko nieco ponad sześć razy mniejszą od teoretycznie dostępnej.


Przesyłanie danych z wykorzystaniem protokołu CIFS pozwalało na transfer nawet do 5,9 MB/s, co jest wynikiem podobnie dobrym. Laptop działający w standardzie 802.11g był mniej więcej dwa razy wolniejszy w przypadku przesyłu danych z wykorzystaniem protokołu CIFS. Naturalnie, najwolniej komunikowały się ze sobą dwa laptopy podłączone bezprzewodowo do punktu dostępowego. Przesyłane pomiędzy nimi dane pokonywały całą drogę bez pośrednictwa kabli: punkt dostępowy odbierał sygnał od jednego z laptopów i przekazywał go tą samą drogą (tym samym medium) do drugiego.

Wyniki pomiarów w odległości 12 m znacząco się różnią od tych zaprezentowanych powyżej. Mówi się, że standard 802.11n pozwala na przesyłanie danych na większe odległości, ale w praktyce nie jest to do końca prawda, tak samo jak obiecywane 300 Mb/s, a w obecnych projektach szkicu – nawet 600 (testowane urządzenie nie obsługuje tej szybkości). Oczywiście, kiedyś urządzenia zapewne zbliżą się do takich transferów, albo nawet je przekroczą, ale obecnie produkowany sprzęt nie zapewni transferu plików z prędkością 37 MB/s.

W naszym przypadku na przeszkodzie sygnałowi stała jedna ściana o grubości około 45 cm, ale była to ściana murowana, która nie zawierała w sobie elementów metalowych, a przez to nie tłumiła sygnału elektromagnetycznego tak bardzo jak ściana żelbetowa o tej samej grubości. Jednakże uzyskana efektywna szybkość przesyłu danych znacząco spadła – szczególnie gdy połączenie było w standardzie 802.11n. Nadal widać przewagę komputera działającego w nowszym standardzie, ale nie jest ona już taka wielka, co szczególnie widać w przypadku przesyłu plików przy użyciu protokołu CIFS.




Niemniej uzyskane rezultaty nie są słabe, i o ile można zapomnieć o bardzo szybkim transferze danych na duże odległości bez potrzeby instalacji okablowania, to w przypadku niewielkich dystansów testowany punkt dostępowy sprawdza się bardzo dobrze.


6