Czy warto?
Zastanawiając się nad wyborem cyfrowej ramki, należy zadać sobie pytanie, czego się wymaga od urządzenia tego typu, i oczywiście określić, ile może się na nie przeznaczyć. Wydając około 275 zł na produkt firmy X3M Digital SA, dostajemy dobrą jakość zdjęć, podobną jakość filmów oraz słaby dźwięk. Za mniejsze pieniądze możemy kupić produkt o podobnej rozdzielczości, jednak nieobsługujący plików zawierających filmy, a na tym polu ramka cyfrowa DMF6007 wypada całkiem nieźle. Możemy również wysupłać parę groszy więcej i skusić się na model o nieco większej przekątnej ekranu i prawie dwa razy większej rozdzielczości. Pytanie, czy warto wydać prawie 300 zł na cyfrową ramkę. Jeżeli ktoś szuka urządzenia zdolnego do wyświetlania tylko plików graficznych, będzie zadowolony także wtedy, gdy wyda dwa razy mniej. Jeżeli oczekuje więcej, pieniądze wydane na produkt naszej rodzimej firmy nie będą wyrzucone w błoto. Niecałe 300 zł to nie jest zawrotna cena, jak na gadżet, który ma dosyć wszechstronne zastosowania i wręcz idealnie nadaje się na prezent dla bliskiej osoby. Model DMF6007 jest produktem niskobudżetowym i jako taki sprawuje się dosyć dobrze. Dostajemy to, za co płacimy. Oglądając wystawę z ramkami, upewnijcie się, czy obok upatrzonego modelu firmy X3M Digital SA nie stoi jakiś konkurencyjny o wyższej rozdzielczości i zbliżonej cenie. Możliwe, że będzie to akurat to, czego szukacie.

- dobra jakość zdjęć oraz filmów
- bogate menu konfiguracyjne
- obsługuje zdjęcia w wysokiej rozdzielczości
- niewygórowana cena
- atrakcyjny wygląd
- kalendarz oraz budzik
- można używać bez pilota
- słaby zasięg pilota
- nierówne podświetlenie matrycy
- widoczne odświeżanie
- bardzo słaba jakość dźwięku z głośników
- brak regulacji głośności na urządzeniu
- obudowa nie sprawia wrażenia solidnej
- 16 MB to zdecydowanie za mało

mówcie co chcecie: dla mnie brzmi to dwuznacznie...
a ramka nie dla mnie, osobiście wybieram dopracowane gadżety-lub w ogóle z nich rezygnuje... tutaj wybrałbym to drugie....
mówcie co chcecie: dla mnie brzmi to dwuznacznie...
Wydaje mi się, że użycie myślnika usuwa tę dwuznaczność.
'# nierówne podświetlenie matrycy
# widoczne odświeżanie'
zawsze myślałem że dla takiej ramki to równe podświetlenie i niewidoczne odświeżanie jest najważniejsze, tym bardziej to drugie- bo chyba fajniej jest gdy nie widać że to elektroniczna ramka, przynajmniej żeby w pierwszym wrażeniu myliło... bo mnie osobiście by denerwowało 'widoczne odświeżanie'
Gdyby chodziło o ciocię na biurku, użycie myślnika nie miałoby sensu. To częsty zabieg zmieniający akcent. W tym przypadku trudno byłoby wymyślić coś innego, na przykład zmiana szyku niczego nie daje.