artykuły

Cooler Master Sileo 500 – ciszej i chłodniej

Setnik, którego zwano Sileo

36
10 czerwca 2009, 00:10 Filip Straburzyński

Sileo tkwi w szczegółach

I choć mamy tu do czynienia z przerobionym Centurionem, to niektóre szczegóły okazują się wpływać na obraz całości znacznie bardziej, niż mogłoby się wydawać.

Matą wyłożono wszystkie większe powierzchnie: oba boczne panele, wierzch i spód obudowy. Do szczęścia brakuje jedynie, aby również mniejsze fragmenty, w szczególności na przednim i tylnym panelu, zostały osłonięte. Decyzja o wyłożeniu obudowy matami wymogła zmianę struktury lewego panelu, z którego zniknęły otwory wentylacyjne. Warto zaznaczyć, że dzięki temu nie tylko lepsze jest wyciszenie, ale także, wbrew pozorom, wentylacja wnętrza.

Zasilacz jest jedynym elementem, którego drgania próbowano wytłumić za pomocą gumowych podkładek. Niestety, skuteczność tego rozwiązania jest co najwyżej połowiczna. Z jednej bowiem strony elementy konstrukcji, na których leży zasilacz, są dobrze odizolowane, z drugiej zaś tylny panel wcale nie jest izolowany... skoro wciąż zasilacz przykręcany jest do niego za pomocą śrub. Jeśli elementy są skręcane na sztywno za pomocą śrub, to nie ma różnicy, czy podłożona zostanie zwykła, stalowa podkładka czy puchowa poduszka. W jednym i drugim przypadku drgania będzie przecież zawsze przenosić śruba. Całkowite wytłumienie zasilacza wymaga więc znacznie więcej zabiegów niż tylko zastosowanie podkładek. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że nie jest to część, która generuje najwięcej drgań w komputerze, więc i znaczenie takiego wytłumienia jest mniejsze.

Bardzo dobrym posunięciem było dodanie kolejnego wentylatora 120 mm, umieszczonego na tylnej ściance. Centurion wyposażony fabrycznie jedynie w przedni wentylator jest zdecydowanie za słabo wietrzony.

3