Multimedia i gadżety
Artykuł
Piotr Bulski, Niedziela, 26 lipca 2009, 22:55
Logitech od dawna próbuje wprowadzać harmonię w salonach pełnych sprzętu audio-wideo za pomocą uniwersalnych systemów sterujących serii Harmony. Kontrolery tego producenta mają za zadanie skupić w jednym urządzeniu piloty zdalnego sterowania dostarczane obecnie niemal z każdym domowym urządzeniem elektronicznym. W miejsce naręcza pilotów firma proponuje jeden rozbudowany system, niestety – kosztowny. Najnowszy produkt tego typu to Harmony 1100.

Uniwersalne kontrolery serii 1000 to urządzenia mało przypominające typowe podłużne piloty. Zarówno poprzednika modelu 1100, Harmony 1000, jak i nowszą wersję zamknięto w prostokątnych formach, przypominających bardziej przenośne konsolki do grania niż piloty zdalnego sterowania. Wrażenie to wzmaga zastosowanie w obu kolorowych ekranów LCD. Monitorki nie tylko pokazują obraz, obsługują również funkcje dotykowe.

Testowany przez nas Harmony 1100 już na pierwszy rzut oka różni się od pokazanego przed dwoma laty poprzednika. Harmony 1000 Advanced Universal Remote był srebrny, a najnowszy jest czarny. Różnic jest jeszcze kilka. Oba mają jednak wielką zaletę: dzięki dostępowi do ogromnej bazy danych urządzeń elektronicznych mogą sterować niemal każdym sprzętem. Nic się nie stanie nawet wtedy, gdy w bazie jakiegoś zabraknie, Harmony bowiem umie się uczyć.

Co potrafi nowy pilot i czy to rzeczywiście wygodne zastępstwo dla oryginalnych pilotów – o tym poniżej.

Ocena artykułu:
Ocen: 4
Zaloguj się, by móc oceniać
staffer (2009.07.26, 23:20)
Ocena: 0

0%
Fajna zabawka, ale zgadzam się z Dev'em... Cena to największa wada. Oczywiście możnaby pisać o braku niebieskozębnego, czy też kształcie (gdyby poszli w stronę kształtu pada z centralnie umieszczonym monitorkiem byłoby jeszcze wygodniejsze), a tak tylko osoby posiadające porządne kino domowe.
Tak samo jak w przypadku poprzednika mogą być podane tańsze urządzenia o podobnej funkcjonalności. Chwilami dziwi mnie po co Logitech wypuszcza takie rzeczy w takiej cenie...
Mglisty (2009.07.26, 23:34)
Ocena: 0

0%
Bo ktoś musi. Widocznie jest zapotrzebowanie na takie cacka. Jak się ma wieżę za 2k fduntów, telewizor, bluraya, dvd, jeszcze coś to 350 funtów nie ejst rpoblemem:P
staffer (2009.07.26, 23:41)
Ocena: 0

0%
Nie rozumiesz. Pamiętam, z rozmów na temat poprzedniego modelu (a linka nie chce mi się szukać), że były podawane propozycje o b. podobnej funkcjonalności za 2/3 ceny...
*Konto usunięte* (2009.07.26, 23:42)
Ocena: 0
zgadzam się z Mglisty-m na oxford street w większości sklepów z RTV dostaniesz go od ręki wiec musi się sprzedawać to tak jak z ferrari też ma mankamenty a jednak klienci są
kfiat (2009.07.26, 23:42)
Ocena: 0

0%
Dziękuję za tą recenzję.
Do wszystkich którzy twierdzą że cena jest za wysoka - jeśli Wasz system składa się z 'wszystkomającej' Manty i telewizora LCD, taki pilot jest wam zupełnie nie potrzebny i faktycznie za drogi, jeśli macie wiele źródeł i przynajmniej 2 wyświetlacze, cały system zaś kosztował grubo ponad 30k zl to jest to drogi, ale akceptowalny wydatek który pozwoli na obsługę AV nie tylko wam ale też np małżonce która nie ma ochoty na naukę kolejności oraz sekwencji wybieranych z sześciu pilotów - odmiennej dla oglądania DVD, Blu-ray, plików z komputera, czy muzyki z CD. Rozwiązanie to jest natomiast tańsze niż rozbudowane (i czasem niewątpliwie znacznie lepsze) instalacje sterowania innych firm, które to są konfigurowane przez specjalistyczne firmy i aplikowane do o wiele droższych systemów...
Kwant (2009.07.26, 23:43)
Ocena: 0

0%
Kicha!
Pilot to jest takie urządzenie, które powinno przeżyć lot po przekątnej pokoju + bardzo awaryjne lądowanie :) oraz ,,wysiadywanie''. Ile razy zdarzyło się Wam usiąść na pilocie albo, bardziej precyzyjnie, znaleźć go pod własną d**ą? Ile razy wypadł wam z ręki na podłogę? Ile razy zabiłeś pilotem komara (myśląc, że masz but w ręku)? Ile razy pies go dorwał i wymamlał? A czy nigdy nie wysłałeś po balistycznej trajektorii pilota do kota, który właśnie przygotowywał się do zrobienia czegoś bardzo niemiłego?

Dlatego pilot powinien być odporny (co nie znaczy toporny). Ten model Logitecha nie wygląda na takie cacko. Gdyby dało się w nim chociaż zainstalować jakiś soft do obsługi inteligentnego domu to jeszcze by uszło a tak to może robić co najwyżej za element wystroju designerskiego pokoju.
SunTzu (2009.07.27, 00:11)
Ocena: 0

0%
Mnie ciekawi jedna rzecz. Jak to działa na Macu:)....

Mi się tam to urządzenie podoba. Jak kogoś stać to nie ma co krytykować. Czemu wielkie firmy, nie mogą robić też sprzętu dla osób z większym portfelem.
Mglisty (2009.07.27, 00:13)
Ocena: 0

0%
Z tego co pamiętam da się tym obsaługiwać żaluzje klimatyzację i oświetlenie - a więc JEST to pewien system sterowania inteligentnego domu...
Hasik (2009.07.27, 00:15)
Ocena: 0

0%
Kwant @ 2009.07.26 23:43  Post: 284682
Kicha!
Pilot to jest takie urządzenie, które powinno przeżyć lot po przekątnej pokoju + bardzo awaryjne lądowanie :) oraz ,,wysiadywanie''. Ile razy zdarzyło się Wam usiąść na pilocie albo, bardziej precyzyjnie, znaleźć go pod własną d**ą? Ile razy wypadł wam z ręki na podłogę? Ile razy zabiłeś pilotem komara (myśląc, że masz but w ręku)? Ile razy pies go dorwał i wymamlał? A czy nigdy nie wysłałeś po balistycznej trajektorii pilota do kota, który właśnie przygotowywał się do zrobienia czegoś bardzo niemiłego?

Dlatego pilot powinien być odporny (co nie znaczy toporny). Ten model Logitecha nie wygląda na takie cacko. Gdyby dało się w nim chociaż zainstalować jakiś soft do obsługi inteligentnego domu to jeszcze by uszło a tak to może robić co najwyżej za element wystroju designerskiego pokoju.


no coz ten pilot nie jest tworzony dla ciebie... ja tam nigdy nie rzucałem w kota pilotem :P gratuluje pomyslunku :P
Raistlin (2009.07.27, 00:35)
Ocena: 0

0%
staffer @ 2009.07.26 23:20  Post: 284676
Oczywiście możnaby pisać o braku niebieskozębnego (...)

Sinozębego! p. pochodzenie nazwy i król Harald Sinozęby.
Zaloguj się, by móc komentować
Artykuły spokrewnione
O autorze
Facebook
Ostatnio komentowane