Duży pilot z ekranem
Z pilotem zdalnego sterowania Logitech dostarcza zestaw instrukcji, przewody połączeniowe, akumulator oraz stację dokującą, pełniącą rolę ładowarki.
Harmony 1100 ma prostokątną formę o wymiarach około 14 na 10 na nieco ponad 1,5 cm. Urządzenie wygląda schludnie i nowocześnie. Nowość jest czarna, ale przednią ściankę w znacznej części wykonano z aluminium (podobnie jak w modelu 1000).
Front pilota można podzielić na dwie części. Prawą zajmują tradycyjne przyciski z białym podświetleniem, służące do sterowania podstawowymi funkcjami urządzeń, takimi jak poruszanie się po menu, zmiana programów, głośności czy natychmiastowe wyciszenie dźwięku. Wśród nich znalazł się też czterokierunkowy kontroler z guzikiem OK w środku.
Lewa część to miejsce dla 3,5-calowego ekranu dotykowego o rozdzielczości QVGA. Kolorowy wyświetlacz to główny element sterujący Harmony 1100. Na nim wyświetlane są wirtualne przyciski.
Na ramce otaczającej matowy ekran Logitech umieścił dwa ostatnie tradycyjne guziki: ON/OFF oraz bardzo ważny Activities. Ten drugi daje natychmiastowy dostęp do zaprogramowanych wcześniej tzw. działań pilota, czyli operacji pozwalających oglądać telewizję, słuchać muzyki czy grać w gry. Ramka dostała po obu bokach po cztery wyczuwalne pod palcami wypustki, które nakierowują palce użytkownika na pokazywane na wyświetlaczu przyciski. U poprzednika ramka w tym miejscu była zupełnie gładka. Pożytek z tych zgrubień jest niewielki, bo obsługa ekranu i tak wymaga spoglądania na panel.
Metalowy przód od gumowatego tyłu, ułatwiającego trzymanie pilota w ręku, oddziela srebrna ramka. Na krawędzi urządzenia nad ekranem można znaleźć okienko komunikacji w podczerwieni. Mniejsze, podobne, znajduje się na przeciwległej krawędzi. Pozwala ono „uczyć” Harmony 1100 funkcji, które przykładowo nie znalazły się w bazie danych Logitecha. Poza nim na dolnej krawędzi umieszczono dwie luki ułatwiające umieszczenie pilota w stacji dokującej oraz styki do ładowania akumulatora.
Pilot może sterować nie tylko urządzeniami, które znajdują się w „polu widzenia” jego okienka komunikacji w podczerwieni. Umożliwia to współpraca urządzenia z odbiornikami radiowymi Harmony RF Wireless Extender, tzw. przedłużaczami bezprzewodowymi. To jednak opcja.
Na lewym boku za gumową zaślepką umieszczono miniaturowy port USB. W połączeniu z aplikacją działającą w komputerze PC (Logitech Harmony Remote Software) pozwala on wprowadzać zmiany w konfiguracji urządzenia (bez tego pilot byłby niemal bezużyteczny).
Spód kontrolera urozmaicono wgłębieniem w obudowie ułatwiającym trzymanie urządzenia w dłoni, ale i stabilizującym jego pozycję w stacji dokującej. Na tył Harmony trafił również minigłośnik, z którego wydobywają się dźwięki towarzyszące wciskaniu klawiszy. Tę funkcję można wyłączyć.
Zasilanie pilota zapewnia dołączony do zestawu wymienny akumulator litowo-jonowy 3,7 V o pojemności 1250 mAh. Szkoda jednak, że nie są to standardowe „paluszki”.
Akumulator można ładować za pośrednictwem stacji dokującej. Ładowarka z błyszczącego czarnego plastiku nie powinna razić nawet wtedy, gdy ustawi się ją w salonie na widocznym miejscu. Niestety, gdy pilot jest ładowany, korzystanie z Harmony nie jest możliwe. Na ekranie pokazuje się jedynie symbol ładowanej baterii, który po chwili wygasa, jeśli urządzenie nie jest poruszane. Gdy pilot jest ładowany, nie ma go też co podłączać do komputera przez port USB. Modyfikacja ustawień i uzupełnianie energii w akumulatorze nie idą w parze.
Pilot prezentuje się bardzo dobrze. Jest świetnie wykonany. Jego prostokątne kształty początkowo mogą wydawać się mało wygodne w porównaniu z często profilowanymi pod kształt ręki podłużnymi pilotami, jednak łatwo przyzwyczaić się do nowej formy. Mimo jej gabarytów możliwe jest sterowanie Harmony 1100 jedną dłonią, choć raczej musi być to większa, męska ręka.
