artykuły

GeForce GTS 250 w praktyce - karta Gigabyte GV-N250OC-1GI

Atak klonów

59
16 marca 2009, 23:14 Mieszko Krzykowski
Gigabyte GV-N250OC-1GI

Do naszej redakcji jako pierwsza dojechała karta firmy Gigabyte. Niestety, pierwszy egzemplarz, który do nas dotarł przed datą światowej premiery, był uszkodzony. Stąd też późniejsza data publikacji artykułu – nie mieliśmy karty nadającej się do testów. Karta jest konstrukcją całkowicie niereferencyjną, o czym należy pamiętać w trakcie czytania artykułu.

Pudełko, w którym znajduje się karta, jest niewielkie. Główny kolor to czerń. Po krótkiej dyskusji w redakcji uznaliśmy, że front pudełka zdobi efekt połączenia Iron Mana, Transformersów i robota charakterystycznego dla Supreme Commandera. Gigabyte zachwala swój produkt, podając kilka informacji o procentowej różnicy pomiędzy tą kartą a... no właśnie, czym? Czy to porównanie GTS 250 a 9800 GTX+ czy GTS 250 Gigabyte'a a GTS 250 innych producentów? Nie udało się nam rozwikłać tej zagadki. Osoby śledzące ostatnie wzmianki o płytach głównych Gigabyte'a powinny dopatrzeć się jeszcze jednego szczegółu. Ta karta graficzna korzysta z technologii Ultra Durable, która jest charakterystycznym elementem płyt głównych tej firmy. Dlatego dostajemy informację o polimerowych kondensatorach japońskiej produkcji, o ekranowanych cewkach z rdzeniem ferrytowym oraz o tym, że wszystkie ścieżki miedziane mają podwójną grubość (2 oz). Na koniec rzuca się w oczy naklejka z informacją o tym, że pamięć karty jest podkręcona do 1,1 GHz – wartości typowej dla starych GeForce'ów 9800 GTX+ 512 MB. Jest to potwierdzenie tego, o czym pisaliśmy we wstępie do artykułu.

Karta graficzna korzysta z całkowicie niereferencyjnej PCB oraz z układu chłodzenia firmy Zalman. PCB jest bardzo krótka, a na jej końcu znajduje się tylko jedna wtyczka PCI Express. Na szczycie płytki drukowanej znajduje się tylko jedno miejsce do podłączenia mostka SLI. Oznacza to, że w przeciwieństwie do innych GTS-ów 250 karta Gigabyte'a nie może działać w trybie 3-way SLI.

Zestaw złączy znajdujących się na śledziu karty jest bardzo nietypowy: DVI, HDMI oraz D-sub (!). Aby podłączyć drugi monitor przez łącze DVI, można użyć dołączonej przejściówki z HDMI na DVI. Rozwiązanie to jest co najmniej dziwne i utrudni życie osobom mającym dwa monitory i telewizor, które chciałyby podłączyć je do wyjść wideo karty.

Zestaw dodatków jest bardzo skromny. Karcie towarzyszy instrukcja instalacji, płyta ze sterownikami, przejściówka z dwóch złączy typu molex na złącze PCI Express, przejściówka z HDMI na DVI oraz nieśmiertelny kabelek S/PDIF (swoją drogą – ciekawe, kiedy karty NVIDI-i w końcu przestaną go potrzebować).

Po zdjęciu radiatora karta ujawnia kilka swoich sekretów. Po pierwsze, pomiędzy podstawą radiatora a rdzeniem karty znajduje się skałopodobna pasta termoprzewodząca, a my chcielibyśmy widzieć w takich miejscach zwykłą pastę. Po drugie, układ zasilania jest niereferencyjny. Zasilanie układu graficznego jest sterowane czterofazowo, a kości pamięci – jednofazowo. Cała płytka drukowana jest niebieska. Układ graficzny ma dokładnie takie same oznaczenia jak te, które można znaleźć pod schładzaczami GeForce'ów 9800 GTX+, czyli G92-B1, co wskazuje na układ graficzny G92 oraz na 55-nanometrowy proces technologiczny.

Chłodzeniem karty graficznej zajmuje się schładzacz przygotowany przez firmę Zalman, o oznaczeniu VF-1050. Składa się on z gęsto ułożonych żeberek oraz centralnie umieszczonego wentylatora. Odpowiednim rozprowadzaniem ciepła po całej powierzchni radiatora zajmują się cztery rurki cieplne. Cały radiator jest wykonany z niklowanego aluminium. Wentylator jest podłączony do płytki drukowanej dwupinowym złączem zasilającym – w praktyce oznacza to niemożność regulacji obrotów wentylatora.

Karta Gigabyte'a ma bardzo dobre kości pamięci firmy Hynix o czasie dostępu 0,8 ns, przeznaczone do działania z zegarem 1,2 GHz. Zastanawiamy się, jakie kości będą stosowane w kartach o taktowaniu pamięci 1 GHz – 0,8 czy 1 ns? Warto zwrócić na to uwagę przed zakupem.

Jako ostatnie umieszczamy zdjęcie układu odpowiedzialnego za regulację sekcji zasilania. Jest to układ firmy ON Semiconductor o oznaczeniu NCP5388 (niestety, napisy są bardzo niewyraźne). Nie jest możliwe programowe kontrolowanie podawanego przez niego napięcia. 

Karta jest taktowana standardowymi zegarami.

2