artykuły

Tagan SuperRock TG680-U33II – dla mniej wymagających fanów marki

Stabilny niczym skała?!

47
16 czerwca 2009, 06:06 Sebastian Krzeczkowski

Okablowanie

W SuperRock TG680-U33II zastosowano standardowy system okablowania. Wszystkie wiązki przewodów zostały wyprowadzone bezpośrednio z zasilacza. Każdy z przewodów znajduje się w czarnej nylonowej osłonce. Wiązki są stosunkowo giętkie, nie powinno być najmniejszych problemów z ich poprowadzeniem we wnętrzu obudowy.

Tagan SuperRock TG680-U33II

Wiązka głównego zasilania ATX (zakończona rozpinaną 24-pinową wtyczką) mierzy dokładnie 55 cm. Taką samą długość ma przewód zakończony rozpinaną ośmiopinową wtyczką EPS. 55 cm wystarczy, by sprawnie podłączyć zasilacz do płyty głównej, omijając przy tym wszystkie pozostałe komponenty komputera, które mogłyby w tym przeszkadzać.

Tagan SuperRock TG680-U33II

Po 55 cm mają także dwie wiązki służące do zasilania kart graficznych. Na jednym z przewodów znajduje się wtyczka sześciopinowa, a na drugim – rozpinana ośmiopinowa.

Tagan SuperRock TG680-U33II

Wtyczki typu Serial ATA do zasilania dysków twardych lub nagrywarek zostały umieszczone na dwóch wiązkach o identycznej długości. Na każdej z nich znajdują się po cztery złącza tego typu (możemy więc podłączyć do ośmiu urządzeń z interfejsem Serial ATA). Pierwsza wtyczka znajduje się w odległości 50 cm od zasilacza, każda następna – 15 cm dalej (całkowita długość wiązki wynosi 95 cm).

Tagan SuperRock TG680-U33II

Także wtyki typu molex umieszczono na dwóch przewodach. Różnią się one jednym drobnym szczegółem. Na pierwszej wiązce znajdują się trzy moleksy, na drugiej zaś oprócz trzech takich złączy zamontowano wtyczkę do zasilania stacji dyskietek. Odległości pomiędzy pierwszą wtyczką a zasilaczem, a także kolejnymi wtyczkami są identyczne jak w przypadku wiązek opisanych powyżej.

Tagan SuperRock TG680-U33II

Na sam koniec jedna krótka uwaga. Przy pierwszym podłączaniu urządzeń z gniazdami Serial ATA i molex trzeba użyć trochę siły, ponieważ wtyczki wchodzą w nie z dosyć dużym oporem. Ciężko stwierdzić, czy jest to rozwiązanie mające na celu jeszcze lepsze spasowanie ze sobą wtyczek i złączy zasilających lub zapobiegające ich przypadkowemu odłączeniu, czy może jednostkowy feler. Mimo wszystko nie jest to coś, co znacząco przeszkadza w użytkowaniu zasilacza, tym bardziej że jednostkę zasilającą z reguły montuje się raz na długi czas. A jeśli nawet ktoś często żongluje przewodami w obudowie, to z czasem ciasne wtyczki na pewno się dotrą.

2