artykuły

Mushkin EP-400AP, EP-500AP, Silver Power SP-SS500 i Arctic Cooling Fusion 550R – czterej muszkieterowie

O jeden pstryczek za daleko

31
20 marca 2009, 00:26 Sebastian Krzeczkowski

Podsumowanie

Przeprowadzone przez nas testy, a także rzut okiem na wyposażenie i budowę zasilaczy pozwalają napisać, że przedstawione w niniejszym artykule produkty są pod pewnymi względami do siebie podobne, a niektóre ich cechy mogą być bezpośrednio porównywane.

Po pierwsze, z wyjątkiem modelu EP-400AP wszystkie zasilacze mają maksymalną moc na poziomie 500 W. Zdecydowanie nie spodobała nam się praktyka firmy Arctic Cooling, która opisuje swój zasilacz jako 550 W (na stronie internetowej, w informacjach prasowych, w instrukcji), bo dopiero po dokładnym przestudiowaniu specyfikacji technicznej okazuje się, że tak naprawdę moc zasilacza wynosi 500 W, a wymienianą przez producenta moc zapewnia on tylko w specyficznych sytuacjach przez bardzo ograniczony czas. Właściwie należałoby się zastanowić, czy nie jest to wprowadzanie klienta w błąd.

Podczas testów we wszystkich zaprezentowanych zasilaczach dało się zauważyć mniejsze lub większe skoki napięć na linii zasilania +12 V. Najmniejsze – i zupełnie akceptowalne – zaobserwowaliśmy w modelu Silver Power SP-SS500. Trochę gorzej spisały się zasilacze Mushkin EP-500AP i Arctic Cooling Fusion 550R. Skok napięcia o 0,17 V to jeszcze nie tragedia, ale dobrze wiedzieć, że taka sytuacja ma miejsce. Dodatkowo w 500 W Mushkinie napięcie w spoczynku na linii +12 V było dosyć mocno podbite. Największy skok napięcia na linii +12 V wystąpił w zasilaczu Mushkin EP-400AP. Różnica pomiędzy spoczynkiem a obciążeniem zestawu wynosząca 0,24 V mieści się jeszcze w bezpiecznych widełkach normy ATX, jednak jest to wyraźne ostrzeżenie. Niektóre podzespoły mogą przy takich skokach działać niestabilnie. W przypadku linii zasilania +5 V naszą uwagę zwróciły jedynie trochę większe niż zazwyczaj skoki napięcia w zasilaczach Arctic Cooling Fusion 550R oraz Silver Power SP-SS500. Wszystkie zasilacze nieźle wypadły w pomiarach poboru mocy – ale tylko w spoczynku. Gdy nasz zestaw testowy był obciążony, wszystkie urządzenia lubiły zjeść kilka dodatkowych watów. Do zasilaczy zajmujących czołowe miejsca w tym teście brakło im przynajmniej 50 W (w niektórych wypadkach – nawet 80). To dużo.

Bardzo dobrze wszystkie konstrukcje spisały się pod względem głośności. Mile zaskoczył nas Arctic Cooling Fusion 550R, który mimo zastosowanego w nim 80 mm wentylatora jest jednym z najcichszych dotąd przez nas przetestowanych zasilaczy. Nawet po długotrwałym obciążaniu jednostki zasilającej generowany przez niego szum nie zwiększał się. Jest to zgodne z tym, co obiecuje firma Arctic Cooling. Wentylator zwiększa swoje obroty dopiero przy bardzo dużym obciążeniu, gdy temperatura we wnętrzu zasilacza zaczyna się zbliżać do krytycznych wartości. Miejmy nadzieję, że takie rozwiązanie nie wpłynie zbytnio na zużycie elementów zasilacza. Niewiele gorzej wypadły pod względem głośności zasilacze firmy Mushkin. Oba modele serii EP były głośniejsze od Arctica o zaledwie 0,3 dB. Oczywiście mówimy o głośności przy niskich obrotach wentylatora. W tzw. trybie Turbo natężenie dźwięku zwiększa się znacząco i po krótkim czasie zaczyna mocno przeszkadzać. Przyznamy szczerze, że nie bardzo rozumiemy działanie Mushkina. Po przejściu na wyższe obroty napięcia w ogóle się nie poprawiają. Nie spada także pobór mocy. Czy nie lepszym wyjściem byłoby zastosowanie prostego systemu kontroli obrotów? Nieźle spisał się również produkt firmy Silver Power. Co prawda wyciągnięty z obudowy zasilacz jest słyszalny z około 70 cm, jednak po zamontowaniu staje się szepczącą w kąciku myszką.

Jeśli chodzi o konstrukcję zasilaczy, nie mamy zastrzeżeń do żadnego z nich. Każdy został starannie wykonany. Na powierzchni ich obudów nie pojawiają się odpryski czy niemożliwe do usunięcia smugi. Niestety, Arctic Cooling nie spisał się pod względem okablowania. Przewody głównego zasilania są zdecydowanie za krótkie i w niektórych konfiguracjach (szczególnie gdy zasilacz znajduje się na dole obudowy) mogą uniemożliwić jego prawidłowe podpięcie. Na zdecydowany plus należy zaliczyć liczbę złączy Serial ATA oraz zmniejszenie odległości pomiędzy kolejnymi wtykami. To może mieć duże znaczenie w zestawach, w których zamontowanych jest dużo dysków twardych blisko siebie (mniej niepotrzebnie wygiętego przewodu). Podobne rozwiązanie zastosowano w okablowaniu zasilacza Silver Power SP-SS500, z tym że tutaj wtyczki znajdują się na dwóch wiązkach, a nie na jednej. Następny duży plus dla Arctica należy się za cztery wiązki do zasilania kart graficznych. W tego typu zasilaczach nie spotyka się tego często. Szkoda, że Arctic Cooling i Silver Power nie zdecydowały się na zastosowanie systemu modularnych przewodów. Podniosłoby to znacznie atrakcyjność obu konstrukcji.

Wszystkie zaprezentowane zasilacze należą do segmentu rynku, w którym panuje bardzo duża konkurencja. Najgorzej w tej grupie wypada model Silver Power SP-SS500, za który trzeba zapłacić około 320 zł. Przy takiej cenie może mu być ciężko skutecznie walczyć o klienta z konkurencją. Całkiem nieźle mogą sobie poradzić pozostałe konstrukcje, jednak w polskich sklepach pojawiają się one bardzo rzadko.

Mushkin EP-400AP
Zalety
  • Praktycznie bezgłośny
  • Odpinane wiązki przewodów
  • Długie wiązki przewodów (oprócz ATX)
  • Niski pobór mocy podczas spoczynku
  • Umiarkowana cena
  • Dodatkowe wtyczki do podpięcia wentylatorów
Wady
  • Krótka wiązka z wtyczką ATX
  • Wysoki pobór mocy pod obciążeniem
  • Wyraźny skok napięcia na linii +12 V
  • Podbite napięcie na linii +12 V w spoczynku
Do testów dostarczył:Mushkin
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 220 złotych
Mushkin EP-500AP
Zalety
  • Praktycznie bezgłośny
  • Odpinane wiązki przewodów
  • Długie wiązki przewodów (oprócz ATX)
  • Niski pobór mocy podczas spoczynku
  • Umiarkowana cena
  • Dodatkowe wtyczki do podpięcia wentylatorów
Wady
  • Krótka wiązka z wtyczką ATX
  • Wysoki pobór mocy pod obciążeniem
  • Podbite napięcie na linii +12 V w spoczynku
  • Skok napięcia na linii +12 V
Do testów dostarczył:Mushkin
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 260 złotych
Silver Power SP-SS500
Zalety
  • Cichy
  • Długie wiązki przewodów (oprócz ATX)
  • Zróżnicowana długość wiązek przewodów
  • Niski pobór mocy podczas spoczynku
Wady
  • Krótka wiązka z wtyczką ATX
  • Wysoki pobór mocy pod obciążeniem
  • Brak odpinanych przewodów
Do testów dostarczył:Abertek
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 320 złotych
Zobacz bieżące oferty:
MyCenter.pl
1099 zł
MediaExpert
1099 zł
Electro.pl
1099 zł
* cena przybliżona, według aktualnego kursu euro
Arctic Cooling Fusion 550R
Zalety
  • Praktycznie bezgłośny
  • Sześć wtyczek Serial ATA na jednej wiązce
  • Niski pobór mocy w spoczynku
  • Cena
  • Cztery wtyczki zasilania PCI Express
  • Dodatkowe wtyczki do podpięcia wentylatorów
Wady
  • To zasilacz 500 W, a nie 550 W
  • Krótkie przewody głównego zasilania
  • Wysoki pobór mocy pod obciążeniem
  • Skok napięcia na linii +12 V
Do testów dostarczył:Arctic Cooling
Cena w dniu publikacji (z VAT):około 280 złotych
Strona:
*Konto usunięte*2009.03.25, 09:53
co jeszcze ciekawego zanalazłem ... to że model wyszy Silverpower SP-SS650 zdobył Brązowy certifikat 80+ ... http://www.80plus.org/manu/psu/psu_reports...650W_Report.pdf
*Konto usunięte*2009.03.23, 12:36
SilverPowery z serii KingKong są robione przez Fabryke SeaSonic. A jak wiemy jest to jeden z najlepszych producentów na swiecie. Seasonic buduje międzu innymi też zasilacze dla Anteca.

Przemas857Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Przemas8572009.03.22, 14:27
-1#29
Te zasilacze to crapy oprócz silvera który poniekąd to Tagan,osobiście nigdy nie wymienie na cos innego niż Tagan, może jest troszkę głośniejszy i zdarzają sie modele z piszczącymi cewkami ale ja na takiego nie trafiłem a już mam 5 Tagana i się nie zawiodłem, cena mogłabybyć nieco niższa:) ale co firma to firma.
DanilpZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
Danilp2009.03.21, 23:22
-2#28
A mnie dziwi, że 400W zasilacz pod obciążeniem pobiera 480W. :E
mg147Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mg1472009.03.21, 00:51
ext @ 2009.03.20 23:04  Post: 261865
mg147 @ 2009.03.20 12:18  Post: 261766
Wadą AC jest to że sprawność mu zbyt gwałtownie spada przy obciążeniu dążącym do 100%, zarówna na AnandTechu jak i w tym teście to wyszło.

Zauważ tylko, że na PCLab nie wiedzą co to obciążenie 100%, podłączają pewien konfig PC i wciskają, że to test pod obciążeniem, tymczasem zdecydowana większość zasilaczy lubi pracować (uzyskując największa sprawność) w dosyć wąskim przedziale obciążalności.

Oczywiście w pełni się zgadzam, dlatego zasilacz o mocy tylko 400W Mushkina w testach pod obciążeniem pracuje obciążony chyba nawet w 100%, czyli ma wtedy niemal najniższą sprawność, no a takie konstrukcje 600W czuja się wtedy jak pączki w maśle.
ext2009.03.20, 23:04
mg147 @ 2009.03.20 12:18  Post: 261766
Wadą AC jest to że sprawność mu zbyt gwałtownie spada przy obciążeniu dążącym do 100%, zarówna na AnandTechu jak i w tym teście to wyszło.

Zauważ tylko, że na PCLab nie wiedzą co to obciążenie 100%, podłączają pewien konfig PC i wciskają, że to test pod obciążeniem, tymczasem zdecydowana większość zasilaczy lubi pracować (uzyskując największa sprawność) w dosyć wąskim przedziale obciążalności.
wildthinkZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
wildthink2009.03.20, 22:11
-1#25
Też uważam że na zasilaczu nie ma co oszczędzać - procka można za rok zmienić, a zasilacz to inwestycja na kilka lat co najmniej (jak się z jakimś zapasem kupi). Sam mam bq dark power 450W i już po wadze widać, że na materiałach nie oszczędzano - 2,86kg. Poza tym jest niesłyszalny - 12 cm wentyl kręci się zazwyczaj z prędkością 500obr., a przy obciążeniu dochodzi do 700. Dodatkowo ma 4 wyjścia na wentylatory w obudowie, które oczywiście też są sterowane. Tak więc za jakość i funkcjonalność się płaci, ale są to pieniądze dobrze zainwestowane (a biorąc pod uwagę rzeczywistą sprawność, po kilku latach eksploatacji okazują się tańsze niż testowane tu 'wynalazki'
R.O.B.I.Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
R.O.B.I.2009.03.20, 20:06
jak dla mnie jedyne co się liczy to najwyższa sprawność urządzenia a te się nie popisały Mushkin EP-400AP i ponad 80W więcej tragedia już nie wspominam jego kompanów w teście,pobór prądu przez te zasilacze pod obciążeniem jest nie do zaakceptowania nie wiem kto przyznaje te certyfikaty 80+
mg147Zobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
mg1472009.03.20, 18:34
Zamiast napisać tak ja wszyscy, że tylna ścianka jest w postaci plastra miodu, autor recenzji chciał byc oryginalny, ale nie wyszło.
S34d0gZobacz profil
Poziom ostrzeżenia: 0%
S34d0g2009.03.20, 18:18
'Na tylnej ściance wycięto sześcienne otwory'

Chyba sześciokątne? :)
Funkcja komentowania została wyłączona. Do dyskusji zapraszamy na forum.
12