artykuły

World of Warcraft: Wrath of the Lich King – podbijamy nowy kontynent

World of Warcraft: Wrath of the Lich King

61 14 grudnia 2008, 16:15 Maciej Jakubski

Jednak Wintergrasp nie byłby emocjonujący, gdyby Blizzard nie spełnił wreszcie swojej obietnicy dotyczącej wprowadzenia maszyn do PvP. Obie strony walczące w Wintergraspie mają do dyspozycji zarówno maszyny jeżdżące, jak i latające. Gracz uzyskuje do nich dostęp dopiero po uzyskaniu odpowiedniego stopnia (właściwie to pierwszy stopień otrzymuje się po... zabiciu jednego gracza lub moba z przeciwnej frakcji). Wśród jeżdżących maszyn jest katapulta, która miota pociski, a na krótki dystans dosłownie pluje ogniem. Maszyny latające dzielą się na bombowce i myśliwce, ale przyznam się bez bicia, że na swoim serwerze jeszcze tego nie widziałem. Generalnie Wintergrasp to świetna zabawa. Owszem, maszyny są nieco powolne, ociężałe w sterowaniu, ale i tak używanie ich dostarcza wiele frajdy. To PvP w zupełnie nowym wydaniu. Nie ma znaczenia, czy ktoś jest kilka poziomów wyżej, czy ma lepszy sprzęt. Potraktowany ogniem z katapulty ginie tak samo jak gracz gorzej wyposażony.

pcl06

Maszyny pojawiły się również na nowym battlegroundzie, Strand of the Ancients. Mapa przedstawia ruiny cytadeli Tytanów, z wyglądu przypomina Sholazar Basin. Zadaniem jednej drużyny jest obrona, druga natomiast atakuje z plaży. Do pokonania ma kilka rzędów murów, a celem jest wykradzenie artefaktu. Do niszczenia bram służą bomby oraz machiny oblężnicze. Obrońcy mają do dyspozycji działka umieszczone na murach. Po upływie bodajże ośmiu minut następuje zmiana stron – i tym razem to dotychczasowi obrońcy atakują mury. To wszystko sprawia, że bez dwóch zdań jest to najlepszy battleground z dotychczasowych. Rozgrywka jest szybka, bardzo widowiskowa i chyba nawet bardziej emocjonująca niż zmagania o Wintergrasp. Pewnie dlatego, że mapa jest mniejsza, nie ma „przeszkadzajek” w postaci mobów i jest mniej czasu na ukończenie bitwy.

Wrath of the Lich King to także dwie nowe Areny. Jedna ulokowana w Dalaran (a co z prawem, że w sanktuarium nie wolno walczyć?), druga w Orgrimmar. Różnią się one wielkością i dynamiką rozgrywki, ale mają też cechę wspólną: na obu są ruchome elementy, których dotychczas nie było na Arenach. Jakie to ma znaczenie? Takie, że gra jest mniej przewidywalna i nagradza graczy, którzy stawiają raczej na atak.

4