artykuły

World of Warcraft: Wrath of the Lich King – podbijamy nowy kontynent

World of Warcraft: Wrath of the Lich King

61 14 grudnia 2008, 16:15 Maciej Jakubski

Death Knight to jedna z głównych atrakcji dodatku. Jest to pierwsza klasa prestiżowa. Kiedyś Blizzard miał pomysł, aby poszczególne klasy z biegiem czasu (czytaj: dodatków) ewoluowały do „nadklas”, czyli na przykład aby mag stawał się arcymagiem albo czymś w tym rodzaju. Miała do tego prowadzić seria trudnych misji, tak by arcymagami stawali się nieliczni. Pomysł ten został szybko porzucony, gdy twórcy poszli w kierunku „gry dla każdego” zamiast „gry dla dobrych graczy”. Death Knighta może sobie zrobić każdy. Jedyny warunek to postać na poziomie 55. na danym serwerze, przy ograniczeniu jeden Death Knight na serwer. Wybór rasy zależy od gracza: nowa postać może być zarówno malutkim gnomem, jak i wielkim taurenem. Blizzard uznał, że w tej kwestii nie ma co się narażać graczom.

pcl07

Klasa prestiżowa to brzmi dumnie, ale tak naprawdę Death Knight jest klasą jak każda inna. Owszem, postać taka ma zabójczo duży współczynnik DPS, może tankować, nosi też zbroję płytową, co sprawia, że jest odporna na obrażenia. Ma też własnego, niepowtarzalnego wierzchowca (kapitalny Deathcharger), a na późniejszych poziomach „latajkę” (niezbyt fajny kościsty gryfon). Każdy, kto nie widział Death Knighta w początkowej fazie beta, śmiało mógł go uznać za klasę wyjątkową. Od tamtego czasu nastąpiło kilka zmian: dziś jest w dalszym ciągu znakomitą, choć już nie tak silną klasą. Gra się nim szybko, łatwo i przyjemnie. Walczy się nim głównie w zwarciu, choć są też zaklęcia skuteczne na dystans. Death Knight jest wyjątkowy na pewno ze względu na system run oraz moc runiczną. Runy są potrzebne do używania podstawowych ciosów i zaklęć, jak Icy Touch czy Blood Strike. Niektóre z umiejętności wymagają kombinacji run, powiedzmy jednej runy frost i jednej unholy. Run jest razem sześć, po dwie z każdej szkoły magii: blood, frost i unholy. Na dalszych poziomach jedną z run można też zamienić na runę death. Runy mają 10-sekundowy cooldown i po tym właśnie czasie się odnawiają. Brzmi to być może topornie, ale po kilku godzinach grania Death Knightem wydaje to się proste. Przykładowo atakując kogoś, możemy potraktować go czarami: Icy Touch (jedna runa frost), Plague Strike (jedna runa unholy), Blood Strike (jedna runa blood), Blood Strike (jedna runa blood) i Obliterate (jedna runa frost i jedna unholy). Wszystkie runy zostały zużyte, czekamy, aż się skończy cooldown.

Używanie umiejętności wymagających run generuje moc runiczną. Jest ona potrzebna do bardziej wymagających umiejętności, takich jak bardziej zaawansowane zaklęcia z talentów (np. Dancing Rune Weapon lub Anti-Magic Shell) lub zaklęcia, które tego wymagają „z urzędu” ze względu na swoje znaczenie (np. Mind Freeze i Death Coil). Moc runiczna spada po walce, podobnie jak Rage w przypadku Warriora. Death Knight ma także więcej zdolności pasywnych niż jakakolwiek inna postać, ma także trzy postawy. Blood Presence zwiększa zadawane obrażenia, a także leczy Death Knighta o pewien procent zadanych przez niego obrażeń. Frost Presence zwiększa punkty pancerza i życia i redukuje obrażenia magiczne. Unholy Presence zwiększa szybkość ataku i poruszania się. Czy to koniec niespodzianek związanych z nową klasą? Nie, bo Death Knight ma umiejętność runeforging, która pozwala mu nakładać na broń bonusy. Nie są one wprawdzie tak mocne jak w przypadku enchantingu, ale mimo to fajnie, że nowa klasa dostała profesję na wyłączność. Death Knight ma także możliwość przywoływania ghouli. Co pięć minut gracz może przywołać na dwie minuty peta. Gracze, którzy zdecydują się na rozwijanie talentów w drzewku Unholy, nie mają limitu czasowego i pet biega za nimi cały czas. Do przywołania ghoula potrzebne jest martwe ciało humanoidalne lub Corpse Dust, proszek, który można kupić u handlarza w Ebon Hold.

pcl05

Bardzo ciekawie są zbudowane drzewka talentów Death Knighta. Drzewko Blood służy głównie do walki w zwarciu, talenty zwiększają zatem obrażenia, ale część z nich pozwala Death Knightowi leczyć się o pewien procent zadanych przez siebie obrażeń. Unholy od początku bety zwane było drzewkiem PvP, choć moim zdaniem finalna wersja Unholy dobrze spisuje się także do tankowania i PvE. Największą zaletą Unholy obok możliwości przywoływania na stałe ghoula jest zmniejszanie obrażeń magicznych i fizycznych. Drzewko Frost miało służyć do tankowania, dlatego że znajdują się tam talenty zwiększające punkty pancerza oraz odporność. Tymczasem wielu graczy wybiera Frost właśnie do PvP. Wszystkie trzy drzewka talentów mają cechy wspólne: zadają porządne obrażenia, zapewniają niezłą przeżywalność oraz nadają się z lepszym lub gorszym skutkiem do tankowania.

2