Inne
Artykuł
Piotr Bulski, Wtorek, 22 kwietnia 2003, 15:19
Odciski palców to jedna z cech identyfikacyjnych, która prawie w stu procentach jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy mamy do czynienia z daną osobą, czy też nie. Wykorzystanie tej cechy ludzkiego ciała do zabezpieczania danych komputerowych i wręcz całych systemów informatycznych jest o wiele trafniejszym rozwiązaniem, niż standardowe, wpisywane z klawiatury hasło. Każdy człowiek posiada przecież niepowtarzalny wzór linii papilarnych. Zalety tego rozwiązania łatwo wymienić. Poziom, jaki oferuje zabezpieczenie jest o wiele wyższy, niż w przypadku konwencjonalnego hasła złożonego z kilku czy kilkunastu znaków wstukiwanych z klawiatury. Odcisku palca nie można zapomnieć idąc do biura, odcisku palca nie można zgubić. Takiego „klucza” do danych nie da się praktycznie niepostrzeżenie ukraść (choć pewne makabryczne pomysły, które świadomie pomijam, zdają się przeczyć tej tezie).

Do naszego laboratorium trafiło urządzenie opisane jako Finger Print Capture Optical Device (FPCOD) lub po prostu "Finger Key" - czytnik linii papilarnych tajwańskiej firmy Maikung. Postanowiliśmy chwilkę się nim „pobawić”.


Niepozorny biały kartonik stanowił opakowanie dla czytnika, kabla (łączącego urządzenie z komputerem) oraz jednej płyty CD z oprogramowaniem. Pierwsze wrażenie, jakie pojawia się po otwarciu pudełka, to pytanie: to wszystko?.



Na początek płyta. Na kompakcie nie znaleźliśmy nic, prócz sterowników oraz instrukcji obsługi dla niewielkiego programiku sterującego urządzeniem, nazwanego BioGuard, również dołączonego. Dostarczony nam program to wersja 2.65.



Podłączenie czytnika do komputera jest proste, polega na włożeniu do gniazda USB 1.1 wtyczki. Na drugim końcu kabla znajduje się sam czytnik. Test przeprowadzaliśmy w środowisku Windows XP Home, jednak producent podaje, że FPCOD pracuje także pod kontrolą Windowsów 98, Me i 2000.



Windows XP sam wykrył dołączenie nowego urządzenia i poprosił o sterowniki. W ciągu dwóch minut wszystko było gotowe do działania. Oczywiście, by czytnik poprawnie mógł pełnić swą rolę, potrzebne jest, prócz sterowników, odpowiednie oprogramowanie – wspomniany wyżej program BioGuard (można w nim wybrać jedną spośród kilku wersji językowych – angielską, niemiecką, francuską, japońską i chińską).




To tutaj dokonujemy wyboru najważniejszych parametrów programu.


Ocena artykułu:
Brak ocen
Zaloguj się, by móc oceniać
*Konto usunięte* (2003.04.22, 16:21)
Ocena: 0
gdzies juz czytalem ze wiekszosc takich urzadzen mozna oszukac domowymi sposobami (kiedys bylo o tym dosyc glosno - zdaje sie ze w japonii jakis student wymyslil jak) wiec nie powiedzialbym ze to takie bezpieczne jak sugeruje pierwsze zdanie
hanti (2003.04.22, 21:33)
Ocena: 0

0%
hehe fajne takie cos a co do tego oszukania domowymi sposobami to przeciez i tak sie wszystko da oszykac w ten czy inny sposob smilies/tongue.gif ...
szimano (2003.04.23, 10:17)
Ocena: 0

0%
A czy to moze tez wspolpracowac z linuxem, czy tylko z wingroza ?



Szimano
michal (2003.04.23, 10:26)
Ocena: 0

0%
chcialem kiedys zainstalowac czytnik linii papilarnych w pewnym urzadzeniu. nie sadze zeby kazde urzadzenie dalo sie oszukac domowymi sposobami.

z takimi czytniikami jest kilka problemow. np. co sie stanie jak sie skaleczysz w palec? a co jak sie jakos paskudnie pobrudzisz?

z tych i innych powodow czytniki lini papilarnych sa dosc rzadko stosowane. sa lepsze sposoby zabezpieczen.

jest jeszcze problem, ze ktos moze zabrac ci 'twoj klucz' smilies/wink.gif. mysle, ze badanie temperatury i pulsu za duzo tutaj nie pomoze.
jot (2003.04.23, 17:59)
Ocena: 0

0%
a co sie stanie jak zgubisz palec? lepiej nie myslec!
jot (2003.04.23, 18:02)
Ocena: 0

0%
facet zapomnij o linuxie, niestety nawet autor nie sprobowal podpiac tego do linuxowego kompa. zreszta czy widziales gdzies w polskiej sieci aby cokolwiek testowano pod linuxem?. jedynie jedyny sluszny system.
dev (2003.04.24, 14:32)
Ocena: 0

0%
Wersja oprogramowania dla Linuxa ma powstać, jak to ujęto w matriałach dołączonych do czytnika "w najbliższej przyszłości", więc... to tylko kwestia czasu.
*Konto usunięte* (2003.04.25, 16:01)
Ocena: 0
Dodanie do CD Linuxowej wersji oprogramowania zalezy od zainteresowania urzadzeniem na polskim rynku. Jesli wyniki sprzedazy beda dobre mozemy spokojnie negocjowac z producentem o polska wersje jezykowa, wersje Linuxowa i cokolwiek sobie wymarzymy... smilies/smile.gif Jednak w rzeczywistosci producentowi oplaca sie zainwestowac w nowe wersje oprogramowania, jesli bedzie mial z tego jakis zysk.



Pozdrawiam,



Zbigniew Binienda

dimm.pl
*Konto usunięte* (2003.04.25, 16:37)
Ocena: 0
Może sie zdarzyć,że w brutalny sposób można sie dostać do systemu.

Ja bym dodał do tego jeszcze detektor,który by wykrywał krążenie krwi w palcu.

Na pewno by to utrudniło dostęp,chyba że by ktoś był na tyle odważny,że obcioł by sobie swojego palca i na jego miejsce wszył ten właściwy.
kollek (2003.05.11, 15:19)
Ocena: 0

0%
Co do tych blizniakow to kazdy czlowiek ma inne linie papilarne i nie wazne czy sa to blizniaki jedno jajowe czy dwujajowe, to jest bez znaczenia!
Zaloguj się, by móc komentować
O autorze
Facebook
Ostatnio komentowane